Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień plików cookies w przeglądarce internetowej.
Niedokonanie zmian ustawień na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.


buddyzm medytacja Budda reinkarnacja Dharma nirwana
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl BUDDYZM - Cyber Sangha
Wydawnictwo ROGATY BUDDA - Ksiegarnia Buddyjska - buddyzm Buddyzm-Media - Buddyjski Serwis Informacyjny Buddyzm CyberSangha - YouTube Buddyzm CyberSangha - FACEBOOK
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm BUDDYZM - Cyber Sangha buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm     mapa strony | nasz patronat | o serwisie  buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm S T R O N A   G L O W N A M A G A Z Y N D O W N L O A D W Y D A R Z E N I A C Z Y T E L N I A ZALOGUJ SIE ZAREJESTRUJ SIE S Z U K A J buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm Wprowadzenie do buddyzmu Czym jest medytacja? Nowosci wydawnicze Zadaj pytanie Ikonografia Katalog WWW buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm warszawa beru khjentse dziamgon kongtrul
Polska Sangha Beru Khjentse Rinpocze i Dziamgona Kongtrula Rinpocze w tradycji karma kagju


buddyzm
buddyzm buddyzm
Cyber Sangha > Magazyn > Magazyn nr 2 > Odgłosy bezruchu
buddyzm buddyzm Cyber Sangha - magazyn nr 02 - buddyzm
marzec 1998
buddyzm
Poza umysłem nie ma żadnych zjawisk.
- Gampopa -
buddyzm
buddyzm


jazz Odgłosy bezruchu
Jacek Serafin

buddyzm - Cyber Sangha - medytacja

Udziałem pasjonatów muzyki jest doświadczenie, które ludzie oddający się medytacji znają doskonale: otwarte, pełne skupienia słuchanie oczyszcza uczucia i ładuje akumulatory.

Nie bez znaczenia dla ostatecznego efektu jest rodzaj muzyki, którym wypełniamy ciszę. Muzyka klasyczna to przede wszystkim przestrzeń i przezroczystość emocji natomiast jazz oferuje bardziej cielesne, bliższe codzienności emocje. W jazzie szczególnie tym wykonywanym przez kreatywnych, poszukujących muzyków, łatwo można odnaleźć prawdę o czasie, w którym była tworzona, jak i wirujące żywe doświadczenie rzeczywistości, można by powiedzieć wyeksponowane tu i teraz - mgnienie chwili.

Dla wielu sens poświęcania czasu dla tak niepraktycznej dziedziny sztuki jaką jest muzyka zawiera się w tych szczególnych momentach, kiedy pod wpływem słuchanej muzyki, jakiegoś jej niuansu, solówki, akordu, odruchowo klepiemy się w kolano i spontanicznie wykrzykujemy: "Ale daje!", lub przebiegają nas ciary, takie że dostajemy dreszczy. To rzadkie momenty, ale jakże cudowne. I do tego jeszcze wywołujące u słuchającego niezwykłą pewność siebie i spójność, jedność świata wokół. Doprawdy to świetne doświadczenie...

Wśród całej masy nagrań dostępnych wokół, są takie, które wywołują szczególne emocje. Dzieje się tak, ponieważ ich twórcy stosowali, bądź stosują wspomaganie w postaci narkotyków, alkoholu lub praktyki duchowej. Nierzadko zdarzało się, że dla lepszego efektu niektórzy spośród nich stosowali wszystkie trzy środki.

Narkotyki i alkohol w tak bezkompromisowym zakresie pojawiły się po raz pierwszy właśnie wśród środowiska muzyków jazzowych. Po upływie jakiegoś czasu zaczynały oddziaływać oczywiście destrukcyjnie, ale część muzyki, która powstała przy ich zastosowaniu ma tzw. kopa, którego trudno zignorować.

Jest wątpliwe, czy energia, którą ma tak stworzona muzyka jest do końca zdrowa, ale że ma ona dużą moc - nie ulega żadnej wątpliwości. Bezpieczna jest z pewnością ta, która wywodzi się z praktyki duchowej. "Koksowanie" tworzonej muzyki efektami swojej pracy duchowej znane było już w średniowieczu. Jednym ze szczytowych osiągnięć tego rodzaju wpływów jest twórczość Hildegardy von Bingen, niemieckiej mniszki, urodzonej w 1098 r., zaliczanej do grona "największych intelektualistów Zachodu" (Matthew Fox). Jej muzyka przeniknięta jest głębokimi objawieniami, które miała Bingen, "całkowicie oderwanymi od ówczesnej duchowości i norm estetycznych (...) Hildegarda była jedną z najwybitniejszych przedstawicielek muzyki średniowiecznej (...)". (D. Kozińska).

Jednak kompozytorem najbardziej znanym współczesnym odbiorcom muzyki, w którego sztuce doszło do podsumowania całej niemal sztuki dźwięku średniowiecza, renesansu i baroku był Jan Sebastian Bach. Dzieła, które zostawił po sobie ten geniusz muzyki przeniknięte są niezwykle głęboką religijnością, zwłaszcza w tych utworach, które komponowane były z określoną intencją religijną: pasje wg św. Mateusza, św. Jana czy św. Marka, msza h-moll, fuga i toccata d-moll oraz wiele innych.

Wracając do jazzu trzeba powiedzieć, że tym, który stworzył największe dzieło pod wpływem duchowych poszukiwań, był John Coltrane. Związek wiary i muzyki w jazzie sięga czasów, kiedy uprawiano formy muzyczne, mające bezpośredni wpływ na ukształtowanie się muzyki jazzowej: blues, spirituals, pieśni wędrowców pochodzenia irlandzkiego, hiszpańskiego oraz francuskiego. Już wtedy wyłoniła się słynna w jazzie forma call and response, polegająca na zawołaniach lub zaśpiewach kaznodziei i odpowiedziach zebranego tłumu. Potęga rodzącego się w ten sposób zjednoczenia zebranych na nabożeństwie wywoływała nieraz spontaniczne reakcje, dając życie ceremoniałowi i konkretne czytelne przeżycie religijne wyznawcom. Ten styl utrzymany w kościołach amerykańskich do dziś oddziałuje na ludzi z ogromną siłą - dość powiedzieć, że jeden z praktykujących buddystów sangi wadżrajany wziął udział w takim spektaklu w USA i po powrocie stwierdził, że gdyby w Polsce był Kościół z taką formą nabożeństa, to kto wie, czy nie wałęsałby się za Chrystusem.

Tak więc jeśli idzie o źródło inspiracji Coltrane miał z czego czerpać, tym bardziej, że jego dziadek William Blair był znanym kaznodzieją. Do momentu, kiedy w życiu Coltrane'a pojawiła się jakaś zdumiewająca moc, był on muzykiem podobnym do innych, którzy w latach 50., pełnych twórczego fermentu, próbowali rozwijać tę nową stosunkowo dziedzinę sztuki, zagłębiając się w filozofię, religie, psychologię, eksperymentując z zastaną obyczajowością. John przerobił sporo, ale zorientowany na muzykę i drążąc w religiach różnych obszarów kulturowych, przede wszystkim jednak dalekowschodnich, doprowadził do zjednoczenia się obu w jeden spójny system. Kiedy wybuchła w nim jakaś nieprawdopodobna siła, w dwa dni(!) porzucił narkotyki, odstawił alkohol, czyniąc swą sztukę jedną wielką modlitwą do Boga.

Swój najdoskonalszy album "A love supreme" poświęcił Bogu z wdzięczności za pomoc w przezwyciężeniu narkotycznego nałogu. Pracując nad doskonaleniem swej muzyki i dążąc do najgłębszego autentyzmu ćwiczył na instrumencie przez całą dobę aż do kompletnego wyczerpania fizycznego. Jedna z jego żon wspominała jak to "Trane" wszędzie wędrował ze swoim saksofonem, by w razie, gdy na imprezie nudziło go towarzystwo, móc pójść do jakiegoś wolnego pomieszczenia i całymi godzinami ćwiczyć. Jego morderczej pracy nie wytrzymywały żyjące z nim kobiety, dlatego odchodziły od niego. Ta ogromna praca zawiodła go do całkowitego wyeksploatowania znanych dotychczas form i przełamania wszelkich istniejących konwencji (co w prosty sposób można sobie przełożyć na doświadczenie wynikające z długiej intensywnej medytacji). Osiągając doskonałość w posługiwaniu się wszelkimi dostępnymi w tym czasie środkami ekspresji w muzyce jazzowej stwierdził ich ograniczenie i nieprzydatność dla wyrażenia tego wszystkiego, co wypełniało jego wyobraźnię.

Następnym krokiem, który uznał za konieczny było wejście w środowisko awangardy jazzowej, która z natury nastawiona jest na eksplorację nie spenetrowanych jeszcze przestrzeni. Było to wejście w chaos, czyli do przestrzeni pierwotnej, istniejącej poza obszarem wyznaczonym przez kulturę. Tego etapu Coltrane'owi nie udało się jednak zrealizować w pełni, gdyż przedwczesna śmierć przerwała tę jedną z najbardziej fascynujących przygód z muzyką.

Dla profesjonalistów ostatni okres działalności Johna Coltrane'a nie jest łatwy do zaakceptowania. Mistyka stopiła się tak mocno z muzyką, że dla całej rzeszy muzyków i jazz-fanów "Trane" stał się kimś na kształt przywódcy duchowego. Trudno było oddzielić mit od sztuki; przez wiele lat spojrzenie z dystansu na całe to zjawisko wydawało się niemal niemożliwe. Dziś, choć wciąż muzyka Coltrane'a wywiera wpływ na twórców muzyki synkopowanej coraz częściej słychać sądy deprecjonujące wartość eksperymentów saksofonisty w ostatnim okresie działalności.

Punkt widzenia tychże muzykologów, historyków, nie wychodzi jednak poza klasyfikacje i porównania, co w znacznym stopniu zawęża ocenę wartości przekazu muzyki. Dla tych bowiem, których wrażliwość pozwala wniknąć czy może odczuć wielką dramaturgię ostatnich nagrań Coltrane`a - to jedno z piękniejszych doświadczeń w przygodzie z jazzem.

Wydaje się, że interesującym tematem mogłoby być przytoczenie filozofii "Trane'a" - niezwykłej i wzniosłej, ale rozmiary omówienia przekroczyłyby ramy tego tekstu. Możliwość zamieszczenia powyższego zależeć będzie od dalszych losów "CyberSanghi", natomiast temat związków duchowych doświadczeń, poszukiwań i praktyk ze sztuką dźwięku z pewnością godny jest uwagi każdego wrażliwego człowieka.


::




buddyzm

buddyzm - facebook - cybersangha
buddyzm
Polityka prywatności portalu
buddyjskiego "CyberSangha"


buddyzm
Sprawdź najchętniej czytane teksty »
buddyzm

buddyzm
Zarejestruj się, by otrzymywać newsletter »
buddyzm

buddyzm
"Cyber Sangha" obejmuje swoim patronatem medialnym ciekawe książki i imprezy związane z buddyzmem.
» szczegóły
buddyzm

buddyzmZnajdź w "Cyber Sandze"

buddyzm

buddyzm
Darowizna
dla "Cyber Sanghi"

buddyzm

Budda

Oby wszystkie istoty osiągnęły szczęście i przyczynę szczęścia.

Oby były wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia.

Oby nie były oddzielone od prawdziwego szczęścia - wolności od cierpienia.

Oby spoczywały w wielkiej równości, wolnej od przywiązania i niechęci.

Magazyn DIAMENTOWA DROGA

Portal Budda.pl

Fundacja Theravada Polska

Biblioteczka Buddyjska

Wydawnictwo A - buddyzm, filozofia, religioznawstwo

Księgarnia KARMAPA FOUNDATION

Serwis Buddyzm Wprost

Sasana.pl - Theravada

Medytacja w więzieniach






London wedding photographer

buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm :: www.buddyzm.edu.pl :: buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm przewin strone do gory Aktualnie online: 0 użytkownik(ów), 15 gość(i)

Strona główna || Czytelnia || Magazyn || Wprowadzenie do buddyzmu || Czym jest medytacja?
Nowości wydawnicze || Zadaj pytanie || Biblioteczka || Download || Wydarzenia
Katalog WWW || Polityka prywatności || Cennik reklam || O serwisie || Zaloguj się || Szukaj
opcje zaawansowanego szukania napisz do nas wydrukuj strone buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm

Buddyzm w Polsce

www.buddyzm.edu.pl

om mani peme hung

Buddyjski Portal "Cyber Sangha"
w Internecie od 1998 roku.
buddyzm - CyberSangha - buddyzm