Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień plików cookies w przeglądarce internetowej.
Niedokonanie zmian ustawień na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.


buddyzm medytacja Budda reinkarnacja Dharma nirwana
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl BUDDYZM - Cyber Sangha
Wydawnictwo ROGATY BUDDA - Ksiegarnia Buddyjska - buddyzm Buddyzm-Media - Buddyjski Serwis Informacyjny Buddyzm CyberSangha - YouTube Buddyzm CyberSangha - FACEBOOK
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm BUDDYZM - Cyber Sangha buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm     mapa strony | nasz patronat | o serwisie  buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm S T R O N A   G L O W N A M A G A Z Y N D O W N L O A D W Y D A R Z E N I A C Z Y T E L N I A ZALOGUJ SIE ZAREJESTRUJ SIE S Z U K A J buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm Wprowadzenie do buddyzmu Czym jest medytacja? Nowosci wydawnicze Zadaj pytanie Ikonografia Katalog WWW buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm buddyzm
Matthieu Ricard - Na drodze do oświecenia - buddyzm
Nowa książka Matthieu Ricarda - CyberSangha objęła nad nią patronat medialny. Serdecznie polecamy!


buddyzm
buddyzm buddyzm
Cyber Sangha > Czytelnia > Odwieczna rywalizacja
buddyzm buddyzm Cyber Sangha - buddyzm w Polsce
Buddyjski Serwis Internetowy
buddyzm
buddyzm


wojownik tybetanski Odwieczna rywalizacja
"Budda bez uśmiechu"

Erik D. Curren


Poniżej publikujemy trzeci rozdział książki "Budda bez uśmiechu", anatomii największego chyba kryzysu w dziejach buddyzmu tybetańskiego, kryzysu, który zagroził samemu istnieniu tej wielkiej tradycji duchowej. Autor odkrywa fakty z dociekliwością dziennikarza śledczego, analizuje ich źródła z precyzją historyka i przedstawia skutki z wnikliwością wytrawnego politologa. Wyłaniający się obraz jest przygnębiający, lecz i fascynujący za razem.


buddyzm - Cyber Sangha - medytacja

buddyzm - Cyber Sangha - medytacja Więcej na podobny temat:
„Królestwo” - Tomek Lehnert
„Potem jednak coś potoczyło się źle...” (cz. 1) - Ulla i Detlev Göbel
„Potem jednak coś potoczyło się źle...” (cz. 2) - Ulla i Detlev Göbel

buddyzm - Cyber Sangha - medytacja


WALKA SZKÓŁ O WŁADZĘ

Konflikty religijne były w Tybecie czymś normalnym. W VIII wieku1 dotarł tam buddyzm i w brutalnej walce o dominację pierwotna religia Tybetu, Bon, została zdetronizowana. Od XI wieku wewnątrz buddyzmu wykrystalizował się podział na cztery szkoły, które pomimo podobnych poglądów dysponowały własnymi klasztorami i osobnymi liniami przekazu nauk. Były to szkoły Ningma, Sakja, Kagyu i Gelug. Bon nadal ma swoich wyznawców i z czasem przejął wiele elementów buddyjskich, można więc mówić o nim jako o piątej szkole buddyzmu tybetańskiego. Uczniowie każdej ze szkół szanują założenia i historycznych mistrzów pozostałych; często przyjmują też nauki od mistrzów z innych linii. Jednak naiwnością byłoby stwierdzenie, że szkoły te współżyją w pokoju pod oficjalnym rygorem tolerancji religijnej.

Chociaż kultura tybetańska związana jest z buddyzmem na każdym jej poziomie, historia zadaje kłam obrazowi lamów z mitycznego królestwa Szambali, tolerancyjnych, dobrych i unikających przemocy. W rzeczy samej, sytuacja wygląda zgoła odmiennie. Stary Tybet przypominał raczej Europę z czasów wojen religijnych niż okolice Berkeley w Kalifornii, gdzie po sąsiedzku stoją synagoga, meczet, kościół i ośrodek Dharmy. Podczas wojen z okresu reformacji w Europie (XVI-XVII w.) armie królów i książąt protestanckich ścierały się z katolickimi władcami lub wojskami samego Kościoła. Podobnie przez setki lat świeckim wyznawcom danej szkoły buddyzmu zdarzało się toczyć boje między sobą o kontrolę nad rządem Tybetu Centralnego lub wpływy na prowincji. Lamowie często musieli bronić swoich klasztorów i terenów przed zwolennikami innych szkół.

Przed chińską inwazją Tybet nie był jednolitym państwem z centralnym rządem. Raczej, wzorem średniowiecznej Francji czy Włoch, był to ogromny obszar zamieszkany przez ludzi luźno związanych językiem, zwyczajami i religią, jednak rządzony przez lokalnych arystokratów czy przywódców religijnych. Przez ostatnich kilka stuleci, aż do 1959 roku, kraj podzielony był na trzy główne obszary: Tybet Centralny, Amdo i Kham (patrz mapka). Jak już wiemy, od XVII wieku Tybetem Centralnym rządzili Dalajlamowie, rezydujący w Lhasie. Podlegały im prowincje Ü i Tsang oraz pustynne obszary zachodniego Tybetu. Poza stolicą w Lhasie większym miastem było Szigatse nad rzeką Tsangpo. Tybetański Region Autonomiczny utworzony przez Chińczyków w latach sześćdziesiątych z grubsza odpowiada niegdysiejszym strefom wpływów tybetańskiego rządu centralnego.

Na północnym wschodzie terenem graniczącym z Chinami było Amdo. Był to obszar słabo zaludniony, z dużą ilością pastwisk i nieużytków. W roku 1935 urodził się tam w wiejskiej rodzinie obecny Dalajlama, a jego dzieciństwo upłynęło na wsi, jak zobaczyć to możemy w filmie Kundun. Nomadom wiodło się dobrze na rozległych połaciach Amdo. Dzisiaj region ten podzielony jest między chińskie prowincje Gansu i Qinghai.

Natomiast Kham wciśnięte było pomiędzy Tybet Centralny na zachodzie oraz Birmę i chińską prowincję Syczuan na wschodzie. Przez setki lat tamtejsi królowie i arystokraci kontrolowali dziesiątki lokalnych feudałów, zawzięcie broniąc niezależności zarówno przed sobą nawzajem, jak i przed Dalajlamą oraz chińskimi cesarzami. Z tamtejszych gór spływają trzy wielkie rzeki: Jangcy, Mekong oraz Saluin; płyną one przez zalesione wąwozy Kham, by następnie użyźnić pola południowo-wschodniej Azji. Zielone, żyzne doliny, osadzone pomiędzy wzniosłymi szczytami, zrodziły największych wojowników, świętych i bandytów Tybetu. Przez stulecia Kham było fortecą Karma Kagyu, zgoła innym światem niż oddalona o setki mil Lhasa, siedziba Dalajlamy. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych Chińczycy przyłączyli większą część Kham do prowincji Syczuan i Junan.

Większość historii Tybetu to opowieści o tym, jak władcy Tybetu Centralnego próbowali powiększyć swoje strefy wpływów na Amdo i Kham lub jak różne szkoły płaskowyżu tybetańskiego dochodziły do władzy w prowincjach Ü i Tsang. Od kiedy w IX wieku królowie zaczęli przechodzić z Bon na buddyzm, każda z czterech szkół buddyzmu sukcesywnie kontrolowała Tybet Centralny. Szkoły rządziły nim bezpośrednio, umieszczając swojego lamę na tronie, lub pośrednio, służąc radą świeckiemu królowi. Chociaż przedstawiciele niektórych szkół zachowywali się lepiej od innych, to każda z nich od czasu do czasu wykorzystywała swe polityczne wpływy przeciwko rywalom.

Najstarszą szkołą buddyzmu tybetańskiego jest Ningma, czy też szkoła „pierwszej fali”. Czerpie ona swój przekaz z nauk indyjskiego mistrza Padmasambhawy, który odwiedził Tybet w VIII wieku i w roku 779 założył tam pierwszy klasztor, Samje. Linia Ningma słynie ze swoich bezdomnych i „szalonych” joginów, którzy wykonują zaawansowane praktyki tantryczne w jaskiniach, podróżują i błogosławią ludzi, chociaż Ningmapowie mogą się również pochwalić wielkimi klasztorami. Na Zachodzie nauki szkoły Ningma, na przykład zaawansowane praktyki medytacyjne Wielkiej Doskonałości (Dzogczen), znane są dzięki pracy współczesnych lamów, takich jak Dilgo Czientse Rinpocze czy Sogjal Rinpocze. Pierwsi buddyjscy lamowie Tybetu, których linia z czasem uzyskała miano Ningma, wywarli silny wpływ na rodziny dynastyczne, co zaowocowało aktywnością trzech szlacheckich patronów buddyzmu w Tybecie, tak zwanych „królów Dharmy”: Songtsena Gampo, Trisonga Detsena i Ralpaczena. Królowie ci w początkach burzliwej historii buddyzmu tybetańskiego dokładali starań w celu rozprzestrzenienia nowej religii i czasem represjonowali Bon, faworyzując buddyjskich lamów.

Trzysta lat po przybyciu buddyzmu do Tybetu powstały trzy szkoły Sarma, czyli „drugiej fali”. Pierwszą z nich była Sakja. W 1073 roku Khon Konczog Gjalpo założył klasztor Sakja i szkołę buddyzmu pod tą samą nazwą. Chociaż jest to prawdopodobnie najmniej znana szkoła buddyzmu na Zachodzie, Sakjapowie są cenieni wśród Tybetańczyków za biegłą znajomość buddyjskiej filozofii oraz zręczność w dialektyce i sztuce debatowania. Sakja jest szkołą, w której celibat nie jest wymagany, a zwierzchnictwo nad nią przekazywane jest z ojca na syna lub z wuja na bratanka. Sakjapowie jako pierwsi nawiązali owocne kontakty z Mongołami, co miało ogromny wpływ na historię Tybetu. W 1247 roku Kunga Gjaltsen, znany z powodu biegłej znajomości sanskrytu jako Sakja Pandita, spotkał się z mongolskim księciem Godanem w jego obozie na północ od Tybetu, w pobliżu jeziora Koko Nor, na terenie obecnej prowincji Gansu w północno-zachodnich Chinach. Godan wezwał Sakja Panditę, żeby wygłosił nauki dla jego ludu, a ponieważ lama był równocześnie najbardziej wpływowym politykiem w Tybecie, książę zażądał od niego, żeby przy okazji poddał się mongolskiej władzy i uchronił w ten sposób kraj przed wyniszczającą inwazją. Z tego powodu Sakja Pandita przeszedł do historii jako mądry mąż stanu.

Pomimo swej historycznej roli, Sakja Pandita jest mniej znany jako zręczny polityk, a bardziej jako urzeczywistniony mistrz, uczony i pisarz. Jest autorem tekstu Sakja Leksze, podręcznika etycznego zachowania dla ludzi świeckich, który wszedł do kanonu i uchodzi za wzór tybetańskiej prozy.2 Sakja Pandita został również duchowym doradcą mongolskiego chana.

Kilka lat później, w 1251 roku, książę Godan ustanowił siedemnastoletniego bratanka Sakja Pandity, Pagpę, mongolskim wicekrólem Tybetu. W przeciwieństwie do wielu innych Pagpa zapisał się na kartach historii jako władca szczególnie tolerancyjny dla innych szkół. Kiedy Chan Kubiłaj został Wielkim Chanem, poprosił Pagpę o ułożenie alfabetu dla wielkiego euroazjatyckiego imperium Mongołów, które u szczytów świetności rozciągało się od Rosji aż po południowe Chiny. Chan namawiał również króla, by ten włączył inne tradycje buddyzmu do szkoły Sakja. Jak jednak napisał tybetański historyk Tsepon W. D. Shakabpa, „Pagpa nalegał, żeby inne szkoły mogły praktykować buddyzm po swojemu. Dzięki takiej postawie zyskał poparcie wielu wpływowych lamów, jednak obecność różnych szkół w Tybecie w kolejnych latach osłabiła rządzący ród Sakjów”.3 Przez ponad stulecie lamowie Sakja rządzili Tybetem w imieniu Mongołów, aż w końcu zastąpili ich buddyści ze szkoły Kagyu.

Tymczasem w XI wieku – w czasie, kiedy Khon Konczog Gjalpo założył klasztor Sakja i sto lat przed przejęciem przez Sakjapów władzy – w Tybecie powstała szkoła Kagyu, czyli „ustnego przekazu”. Założyciel tej szkoły, krępej budowy świecki ojciec rodziny zwany Marpą Tłumaczem, trzykrotnie przekroczył pieszo Himalaje i sprowadził z Indii do Tybetu nauki słynnych i niekonwencjonalnych mistrzów, Tilopy i Naropy. Najbardziej uzdolniony uczeń Marpy, Milarepa, został najsłynniejszym joginem Tybetu. Ten zabójca trzydziestu siedmiu osób z czasem oddał się praktyce duchowej w jaskiniach i ułożył setki pieśni, które przeszły do klasyki literatury tybetańskiej.

Karma Kagyu, największa z czterech dużych i ośmiu mniejszych szkół Kagyu, powstała w 1185 roku, kiedy I Karmapa Dysum Czienpa założył klasztor Tsurpu. Szkoła zasłynęła dzięki sile inspiracji, jaką posiadali jej najwyżsi nauczyciele, Karmapowie. W następnym rozdziale szczegółowo opiszę pochodzenie Karmapów oraz ich słynny rytualny przedmiot Wadżra Mukut, czyli Czarną Koronę Oświeconego Działania.

Jako ostatnia z czterech głównych szkół Tybetu powstała Gelug. Założył ją na początku XV wieku charyzmatyczny uczony i nauczyciel Tsongkapa. Jego następcami zostali Dalajlamowie, którzy z kolei w XVII wieku z pomocą Mongołów przejęli kontrolę nad Tybetem Centralnym, dokładnie tak, jak zrobił to lama Sakjapów, Pagpa, trzy wieki wcześniej. Powstanie szkoły Gelug doprowadziło do politycznej rywalizacji ze szkołą Karma Kagyu. Rywalizacji trwającej od pięciuset lat po dziś dzień, również na uchodźstwie. Walka ta stanowi tło obecnych wydarzeń związanych z wyborem nowego Karmapy, o czym dowiemy się w dalszej części tego rozdziału. Teraz wróćmy do średniowiecza i zobaczmy, jak szkoła Kagyu doszła do władzy w Tybecie Centralnym i jak skierowała bieg historii kraju w stronę współczesnego państwa narodowego.

CZAS KAGYU

Za rządów Sakjapów czterech kolejnych Karmapów budowało szkołę Karma Kagyu. Za czasów IV Karmapy Rolpe Dordże (1340- 83) dominacja Sakjapów dobiegła końca i władzę nad Tybetem Centralnym przejęli świeccy królowie, uczniowie mistrzów ze szkoły Kagyu. Kiedy mongolska dynastia Juan zaczęła tracić wpływy w Chinach, nie mogła już dłużej wspierać swych tybetańskich lenników, lamów Sakjapy. Lokalni watażkowie, świadomi, że mongolska kawaleria nie przyjdzie z pomocą zaatakowanym lamom, rozpoczęli walkę o dominację.

Ostatni z władców Sakja, Łangton, doszedł do władzy w 1358 roku, po zamordowaniu swojego poprzednika. Nie udało mu się jednak zapanować nad sytuacją i w tym samym roku został obalony przez prowincjonalnego watażkę Dziangciuba Gjaltsena. Pragnąc zachować pozory zwierzchnictwa nad Tybetem, ostatni z władców dynastii Juan, Szundi, skwapliwie pochwalił pucz Dziangciuba i nadał mu królewskie imię Tai Situ (nie powinno się go mylić z Tai Situ Rinpocze ze szkoły Karma Kagyu – Tai Situ było wtedy popularnym tytułem w imperialnej administracji, odpowiednikiem naszego sekretarza generalnego). Linia Dziangciuba Gjaltsena otrzymała miano dynastii Pagmodru, pierwszej z trzech szlacheckich rodzin królewskich popierających szkołę Kagyu.

Pagmodru rządzili do 1435 roku. Po nich władzę w latach 1435-1565 przejęło czterech kolejnych królów dynastii Rinpung, a następnie, w latach 1565-1642, trzech królów Tsangpa. Ci ostatni nie tylko wywodzili się ze szkoły Karma Kagyu, ale byli nawet osobistymi uczniami Karmapów. Królowie ci prowadzili subtelną grę z odsuniętymi, lecz wciąż groźnymi Mongołami oraz z nową dynastą Ming (1368-1644) w Chinach, dzięki czemu udało im się utrzymać Tybet w stanie względnej niezależności. Tak więc to dzięki szkole Kagyu Tybet mógł cieszyć się trzema wiekami pokoju i niezawisłości pomiędzy okresami dominacji Mongołów.

POWSTANIE SZKOŁY GELUG I JEJ WALKA O WŁADZĘ Z KAGYU

Jak już wspomnieliśmy, szkoła Gelug Dalajlamów pojawiła się w Tybecie najpóźniej. Tsongkapa (1357-1419) był zręcznym mówcą i charyzmatycznym nauczycielem. Żył w tym samym czasie co V Karmapa Deszin Sziegpa ze szkoły Karma Kagyu. Szkołę Gelug założył w 1409 roku na ustanowionym przez siebie wielkim festiwalu modlitw Monlam Czenmo w Lhasie. Gelugpowie, potocznie znani jako „żółte czapki”, zasłynęli, podobnie jak Sakjapowie, ze swej intelektualnej wiedzy i zręczności w debacie.

Jednak w przeciwieństwie do Sakjapów Gelugpowie podkreślali wielkie znaczenie stanu mnisiego. Wielu badaczy twierdzi, że Gelugpowie są reformatorską szkołą buddyzmu, która chciała odbudować moralność, rzekomo zaniedbaną w innych szkołach. Ich zdaniem powstanie Gelugpy można porównać do ruchów reformatorskich w Europie, a Tsongkapę należy postrzegać jako tybetański odpowiednik Marcina Lutra.4 Inni historycy są odmiennego zdania i twierdzą, że w porównaniu do innych szkół ani Tsongkapa, ani pierwsi Dalajlamowie nie kładli wcale tak wielkiego nacisku na klasztorną dyscyplinę. Tak czy owak, pod energicznym przywództwem Tsongkapy szkoła Gelug urosła w siłę i założyła w Tybecie Centralnym liczne klasztory, które zaczęły rywalizować o polityczne wpływy z klasztorami Karma Kagyu.

Tybetański historyk Shakabpa stwierdził, że popularność Tsongkapy, pierwszych Dalajlamów i innych nauczycieli ze szkoły Gelug zagroziła dominacji Kagyu.5 W odpowiedzi rządzący Tybetem, którzy sami praktykowali w Kagyu, zaczęli uciskać Gelugpów, żeby uchronić szkołę Kagyu przed duchową konkurencją. Jednak główne przekazy historyczne Tybetu, w tym wspomnienia samego V Dalajlamy z tych lat, zadają kłam takiemu stwierdzeniu.6

Za życia Tsongkapy Tybetem Centralnym rządziła patronująca szkole Kagyu dynastia Pagmodru. Następnie, w 1435 roku nastał czas królów z dynastii Rinpung, którzy, tak jak ich poprzednicy, byli zwolennikami Kagyu, co więcej, jak już wiemy, władcy z tej dynastii byli osobistymi uczniami Karmapów. IV Szamarpa Czoki Drakpa (1453-1524) przez cztery lata, do czasu uzyskania pełnoletności przez jednego z królów Rinpung, był nawet regentem, dzięki czemu uzyskał wprowadzony przez dynastię Pagmodru królewski tytuł czengała.

Pod koniec V wieku mnisi z pobliskiego klasztoru Gelugpów złupili świątynię, którą zbudował w Lhasie VII Karmapa Czodrak Dziamtso (1454-1506). Wywołało to gniew króla Rinpung, który w odwecie odmówił szkole Gelug prawa udziału w corocznym festiwalu modlitewnym Monlam, ustanowionym przez jej założyciela dziewięćdziesiąt lat wcześniej.

W międzyczasie lama ze szkoły Gelug, nauczyciel o imieniu Sonam Gjatso, zwrócił na siebie uwagę mongolskiego przywódcy Altan Chana. W 1368 roku, po upadku mongolskiej dynastii Juan, pod której jurysdykcją znajdował się zarówno Tybet, jak i Chiny, Mongołowie podzielili się na liczne, zwalczające się nawzajem frakcje. Ich przywódcy rywalizowali ze sobą o wpływy w Azji Środkowej, włączając w to Tybet. Zatrudniali tam wpływowych lamów w roli swoich duchowych doradców. W 1578 roku Sonam Gjatso został poproszony przez Altan Chana o udzielenie nauk w jego obozie. Chan nadał wówczas lamie tytuł dalaj („ocean” po mongolsku) i został patronem szkoły Gelug. Retrospektywnie rozpoznano wówczas dwa wcześniejsze wcielenia Sonama, w wyniku czego został on III Dalajlamą (1543-1588).

Kiedy wnuk Altan Chana został rozpoznany jako IV Dalajlama Jonten Gjatso (1589-1617), sojusz pomiędzy hordami Mongołów Altana a szkołą Gelugpa został definitywnie zawiązany. Wojska chana zobowiązały się chronić Gelugpów przed wszelkimi wrogami, jakich ci mogliby mieć w Tybecie. I Dalajlama założył klasztor w pobliżu królewskiej stolicy Szigatse, jednak z czasem Dalajlamowie osiedlili się w Lhasie, gdzie powstały trzy największe i najbardziej wpływowe klasztory w Tybecie: Drepung, Sera i Ganden. Klasztory te zasłynęły pod nazwą „Trzech Siedzib” i w kolejnych stuleciach miały wywierać ogromny polityczny wpływ na rządy centralnego Tybetu.

Kiedy Dalajlama przeniósł się do Lhasy, Gelugpowie wmieszali się w lokalną politykę, co zaogniło napięcie pomiędzy nimi a Kagyupami. Chociaż Dalajlama z jednej, a Karmapa i Szamarpa z drugiej strony robili, co w ich mocy dla utrzymania przyjacielskich stosunków między szkołami, ich zwolennicy – mnisi, lokalni watażkowie oraz mongolskie hordy – znaleźli sobie mnóstwo powodów do zaostrzenia konfliktu. Za rządów trzech królów Tsang (1565-1642) napięcie osiągnęło punkt szczytowy.

DALAJLAMA PRZEJMUJE WŁADZĘ

Za rządów poprzedniej dynastii, Rinpung, rząd centralny znacznie osłabł. Pozwoliło to lokalnym arystokratom, a w szczególności depom (wojskowym rządcom różnych prowincji) uzyskać sporą niezależność. Lokalni watażkowie prowadzili nieustannie zaściankowe wojny przeciwko sąsiadom, dążąc do poszerzenia swoich włości.

Drugi król Tsang, Karma Phuntsog Namdzial, po objęciu tronu (rządził w latach 1611-21) postanowił zakończyć te walki poprzez zjednoczenie Tybetu Centralnego pod władzą silnego rządu. Stworzył plan scalenia małych państewek, który nazwał „Zjednoczeniem pod Egidą Jednego, Białego [dobrego] Prawa”. Plan ten pod wieloma względami wyprzedzał swoje czasy.7 Była to propozycja zawiązania systemu federalnego, w którym ogólnonarodowy gabinet, składający się z różnych ministerstw, wdrażałby spójną politykę obronną, rolną, edukacyjną i podatkową. Wiele małych prowincji utworzyłoby w ten sposób strefę wolnego handlu, objętą wspólną polityką obronną.

Król Phuntsog zmodernizował armię, by za pomocą dyplomacji i siły zjednoczyć możnowładców Tybetu w jedno wielkie państwo Tsangpów. Udało mu się to do tego stopnia, że pod koniec jego rządów jedynie miasto Lhasa, którym rządził książę Kjiczo Depa Apel, oparło się przyłączeniu do zjednoczonego królestwa Tybetu. Książę nie chciał płacić podatków królowi i nie widział dla siebie korzyści w przyłączeniu się do większego państwa tybetańskiego. W roku 1616 książę Kjiczo Apel, broniąc swej niezależności, zawiązał sojusz z klasztorami Drepung i Sera. W każdym z nich mieszkały wówczas tysiące mnichów, w tym setki specjalnie przeszkolonych dobdo, „walczących mnichów”, którzy znali się na tybetańskich sztukach walki i tworzyli prywatne przyklasztorne armie. Dzięki temu sojuszowi Kjiczo Apel miał nadzieję uzyskać wsparcie mongolskich hord, patronujących szkole Gelug. Według V Dalajlamy książę podarował nawet wielki posąg Kochających Oczu (skt. Awalokiteśwara, tyb. Czenrezi) przywódcy mongolskiego plemienia Tumedów, Tai Gi.8 Posąg ten był skarbem narodowym Tybetu, sprowadzonym kilka wieków wcześniej z Indii przez króla Songtsena Gampo. Ród Apelów w niejasny sposób pozyskał go z pałacu Potala a książę Kjiczo Apel podarował posąg mongolskiemu władcy, żeby przekonać go do sojuszu i nakłonić do zaatakowania króla Tsangpy. Można by to porównać do sytuacji, w której prezydent konfederatów, Jefferson Davis, ukradłby dzwon wolności Liberty Bell i podarował go Brytyjczykom, żeby ci pomogli mu pokonać Północ podczas amerykańskiej wojny secesyjnej (Dla polskiego czytelnika bardziej wymowny może być przykład hetmana Janusza Radziwiłła, który nie tylko układałby się ze Szwedami podczas ich najazdu na Rzeczpospolitą, ale też podarował im obraz Madonny ukradziony z Jasnej Góry – przyp. tłum.).

Podstępny plan księcia Lhasy powiódł się i przez kolejne dwie dekady Kjiczo Apel przy pomocy swoich mongolskich sprzymierzeńców walczył przeciwko królowi Tsang. Ta bratobójcza walka przyniosła wielkie straty zarówno królestwu Tsangpa, jak i małemu księstwu Apela oraz jego spadkobierców.

Po latach naprzemiennych porażek i zwycięstw następca Apela, Sonam Namdzial, dojrzał szansę uwolnienia się od starego wroga rodziny Kjiczo w najeździe na samo centrum królestwa Tsang. Sonam Namdzial przekonał ambitnych doradców V Dalajlamy, że król Tsangpa zamierza wysłać silną armię przeciwko klasztorom Gelugpów, więc jeśli szybko nie zareagują, szkoła Gelug zostanie zmieciona z powierzchni ziemi. Tybetańscy historycy są zdania, że nie była to prawda, król Tsangpa nie planował najazdu na klasztory Gelug. Jednakże słowa księcia wystarczyły, by przekonać Gelugpów, o skorych do walki Mongołach nie wspominając.

Do wojny parł w szczególności premier w rządzie Dalajlamy, Sonam Czopel. Namówił on Mongołów z plemienia Koszot pod władzą Guszri Chana do przeprowadzenia ataku na siły Tsangpy bez uprzedniego przyzwolenia Dalajlamy, co ten opisuje w swojej Autobiografii. Co ciekawe, V Dalajlama wyraża się z szacunkiem i uznaniem o swym premierze, który de facto kontrolował rząd młodego lamy-króla:

W tym czasie krążyło wiele pogłosek, że król [Guszri Chan] opuścił już Tybet i powrócił do ojczyzny. Inni byli zdania, że wkrótce pojawi się z nową kawalerią. Szalngo [kurtuazyjny tytuł premiera Sonama Czopela] powiedział mi: „Władca Tsangpa i jego ministrowie nigdy w przeszłości nie ufali Gelugpom i zawsze próbowali nam zaszkodzić. Jeśli pozostaniemy bierni w tym konflikcie, ludzie Ganden Podrang [z labrangu (administracji majątku – przyp. red.) Dalajlamy] powiedzą, że sympatyzujemy z Tsangpą. Jeśli teraz nie skorzystamy z okazji i z pomocą króla nie wyzwolimy się spod jarzma Tsangpy, to już nigdy nie wyswobodzimy się spod jego rządów. Dlatego wysłałem już wiadomość przez Gendyna Thondupa do króla, żeby ten zaatakował Tsangpę”. „To zbyt pochopne”, odpowiedziałem. „Lepiej by było dla nas, gdyby Mongołowie po prostu wycofali się z Tybetu. Lepiej zatrzymać Mongołów w Damdżung [zanim dotrą do Tsang] i powstrzymać wybuch wojny. Jeśli czujesz się niezręcznie w tej roli, to ja osobiście tam pojadę. Powstrzymanie króla będzie najlepsze pod każdym względem – zarówno dla naszej reputacji, jak i sukcesu w przyszłości”. Następnie Szalngo poprosił mnie, żebym wykonał [wróżbę] mo. Rzuciłem trzema kośćmi Palden Lhamo Magzormy [strażniczka wojny]. Według przepowiedni wojna miała rzeczywiście przynieść nam pożytek na krótką metę, jednak w ostatecznym rozrachunku ta wojna miała zaszkodzić przyszłości Tybetu. „Dobrze więc”, powiedział Szalngo. „W takim razie nie ma żadnego problemu. Jeśli teraz wygramy, to wystarczy. To, co wydarzy się długo po naszej śmierci, nic nas nie obchodzi”. W ten sposób nie pozwolił mi zapobiec wojnie.9

Po tym pochopnym posunięciu krótkowzrocznego premiera wydawało się, że Dalajlama nie ma już żadnego wyboru. Ponieważ wojna z Tsangpą już wybuchła, musiał poprosić Guszri Chana o pomoc w jej wygraniu lub stawić czoła odwetowi króla Tsangpa, który mógłby zagrozić przyszłości szkoły Gelug. Dlatego, aczkolwiek niechętnie, V Dalajlama zwrócił się z prośbą do Guszri Chana o najazd na Tybet Centralny i przepędzenie sił Tsangpy z okolic Lhasy. Przywódca Mongołów odpowiedział na wezwanie lamy i wysłał mu swoją kawalerię. W 1638 roku Mongołowie rozbili armię Tsangpy oraz oczyścili teren wokół Lhasy i całą prowincję Ü. Natomiast na tronie umieścili Dalajlamę w roli mongolskiego wicekróla.

Po uzyskaniu kontroli nad Lhasą Dalajlama był już gotowy do przerwania wojny. Jednak nie jego mongolscy sojusznicy. I znowu, wbrew życzeniom przywódcy szkoły Gelug, ale za namową gorliwego premiera Sonama Czopela, mongolskie wojska doprowadziły do eskalacji konfliktu.

W 1642 roku Mongołowie obalili władcę z dynastii Tsangpa, Karma Tenkjong Łangpo (następcę króla Phungtsoka Namdziala, któremu, jak widzieliśmy, prawie udało się zjednoczyć Tybet w jedno scentralizowane państwo) i siłą przekształcili niemal tysiąc klasztorów szkół Ningma i Karma Kagyu w klasztory Gelugpy. Mongołowie zabili siedem tysięcy mnichów i ścięli głowy wielu opatom.10 Guszri Chan ogłosił się królem Tybetu Centralnego i tradycyjnie mianował swoim zastępcą V Dalajlamę. Nowa administracja przyjęła nazwę „Ganden Podrang” – od nazwy rezydencji Dalajlamy w klasztorze Drepung – żeby w powszechnym odbiorze Później, pod pretekstem rewolty w Tsang, Guszri Chan zabił tamtejszego króla, a X Karmapa musiał uciekać do prowincji Junan w Chinach. Główny klasztor Karmapy w Tsurpu nie został przejęty przez Gelugpów, jednak nowy rząd wydał dekret, według którego nie można tam było wyświęcać więcej niż trzech mnichów rocznie. Jak napisał tybetański historyk Dała Norbu: „Kiedy w XVII wieku Dalajlamowie przejęli rządy, zaczęli powiększać swoją szkołę Gelug, wykorzystując władzę państwową, którą dysponowali i przekształcając często klasztory innych tradycji, szczególnie w ośrodki własnej szkoły”.11

Karmapa miał okazję do przeprowadzenia akcji odwetowej, jednak najwyraźniej opowiedział się przeciwko przemocy. Pod koniec życia V Situpa Czoki Dzialtsen Palsang (1586-1657) zaproponował mu, że może umrzeć i odrodzić się w nowopowstałej chińskiej (Właściwie mandżurskiej; jej władza trwała nieprzerwanie do 1912 r. – przyp. red.) dynastii Qing (Czing), a następnie dorosnąć i przeprowadzić chińską inwazję na Tybet, która przywróciłaby władzę szkole Karma Kagyu. Karmapa nie przyjął jednak oferty Situpy, mówiąc: „Każdy mnie zna i wie, że nie skrzywdziłbym nawet muchy”. Król pobliskiej prowincji Li Dziang również oferował swoje wojska Karmapie, ten jednak i tym razem odmówił. „Teraz nastał czas kali jugi, wiek ciemności”, stwierdził X Karmapa. „Poza powierzchownymi naukami nie ma obecnie w Tybecie żadnej Dharmy, więc nie ma sensu kłopotać się ich ratowaniem”.

Później historycy, badacze i nawet sam V Dalajlama krytykowali Sonama Czopela i innych nadgorliwych urzędników, którzy z możliwego do uniknięcia konfliktu rozpętali krwawą wojnę. Mimo to po objęciu tronu Dalajlama musiał kontynuować swoją walkę o możliwość skutecznego rządzenia.

Obecny, XIV Dalajlama zyskał międzynarodowe uznanie jako zwolennik niestosowania przemocy. Jednakże przykład Wielkiego Piątego pokazuje, że polityka non-violence nie zawsze była strategią Dalajlamów. Po kilkudziesięciu latach rządów w Tybecie Centralnym, w 1660 roku Dalajlama musiał się zmierzyć z powstaniem w prowincji Tsang – wciąż jeszcze nie całkiem spacyfikowanego, silnego bastionu Karma Kagyu. Przywódca Gelugpów znów wezwał swego mongolskiego protektora Guszri Chana, by tym razem całkowicie zdławił bunt. W słowach, które dla współczesnych uszu mogą zabrzmieć, jakby zostały wypowiedziane raczej przez Dżyngis Chana niż emanację Buddy Współczucia, Dalajlama prosił o zdecydowane działania przeciwko rebeliantom:

Ciała wrogów, którzy zawiedli zaufanie im powierzone, męskie niech leżą w linii jak drzewa wyrwane z korzeniem, kobiece niech wyglądają jak strumyk, który wysechł zimą. Dzieci i wnukowie niech będą jak jajka roztrzaskane o skałę, ich słudzy i stronnicy jak kopce siana trawione ogniem. Niech ich władza zgaśnie jak lampka, w której skończyło się masło. Jednym słowem, niech wszelki ślad po nich zaginie, łącznie z imionami.12

W ciągu paru miesięcy Guszri Chan spacyfikował zamieszki w Tsang i pomógł Dalajlamie umocować Gelugpów w roli niekwestionowanych duchowych i świeckich władców Tybetu Centralnego. W ten sposób zaczął się czterystuletni okres politycznych rządów religijnego przywódcy, zakończyły się natomiast marzenia królów Tsang o zjednoczonym, świeckim Tybecie. Przynajmniej do początku XX wieku rząd Dalajlamy organizował coroczne uroczystości upamiętniające zwycięstwo nad Tsang.

W latach dwudziestych Sir Charles Bell, brytyjski dyplomata, który spędził dziewiętnaście lat w Tybecie i miał bliski kontakt z XIII Dalajlamą, był naocznym świadkiem ceremonii, podczas której trzem mężczyznom z prowincji Tsang kazano wejść na dach jednego z budynków pałacu Potala w Lhasie. Stamtąd spuścili na dziedziniec sznur o długości dwustu pięćdziesięciu stóp. „To coroczne wydarzenie, zorganizowane i opłacane przez lhaski rząd, upamiętnia zwycięstwo Guszri Chana nad królem Tsangu i ma zapobiec sytuacji, w której prowincja Tsang znowu mogłaby urosnąć w siłę.”13

Po upadku Tsangu uczniowie szkoły Karma Kagyu wycofali się do Kham we wschodnim Tybecie, poza zasięg nowego, wrogiego im rządu Dalajlamy. Tam odbudowali swoją aktywność, na przykład w imponującej siedzibie Situpów, klasztorze Palpung. Po ucieczce X Karmapy – który według tradycji wymknął się Mongołom dzięki swoim cudownym mocom – Dalajlama mianował swego kuzyna, V Dzialtsaba Drag Cziejanga (1618-58), przełożonym klasztoru Tsurpu. Był to z jego strony sygnał, że nie przekształci na siłę siedziby Karmapy w klasztor Gelug, jak to miało miejsce w przypadku innych klasztorów Kagyu. Dzialtsab miał jako regent dbać o Tsurpu do czasu powrotu Karmapy.

V Dzialtsabpa zmarł w 1658 roku. X Karmapa (jeden z dwóch, którzy mieli żonę i prowadzili rodzinne życie – drugim był XV Karmapa), na wygnaniu rozpoznał i zaadoptował jako swego syna VI Dzialtsaba Norbu Zangpo (1659-98). Kiedy w latach siedemdziesiątych XVII wieku Karmapa powrócił po trzydziestu latach wygnania, odzyskał kontrolę nad Tsurpu, usunął Dzialtsabpę z labrangu Tsurpu i zorganizował mu osobną, własną administrację. Od tamtej pory Dzialtsabowie mieli własne labrangi i nie pełnili żadnych oficjalnych funkcji w administracji Karmapy. W XIX wieku jeden z Dzialtsabów pozwał nawet labrang Karmapy do sądu, by rozstrzygnąć spór majątkowy; proces ten zakończył się dopiero po inwazji Chin na Tybet w latach pięćdziesiątych XX wieku. Mamy więc oto historyczny precedens, w którym dwóch wysokich lamów Karma Kagyu spotyka się w sądzie w kwestiach własnościowych, podobnie jak miało to miejsce w Indiach w latach dziewięćdziesiątych XX wieku w sprawie Rumteku.

Uczniowie Karmapy nigdy nie odzyskali władzy, którą stracili na rzecz Gelugpów w 1642 roku. Obie te szkoły konkurowały ze sobą przez kolejne stulecia, a bliskie związki między rządem Dalajlamy a jego własną szkołą wciąż się zacieśniały. Nowy rząd w Lhasie używał swojej władzy do poszerzania wpływów szkoły Gelug kosztem Kagyu i pozostałych dwóch szkół buddyzmu, Ningma i Sakja, oraz Bon, przedbuddyjskiej religii Tybetu. Jednak niektórzy wysocy lamowie Gelugpów, szczególnie drugi w hierarchii mistrz tej szkoły, Panczenlama, również przeciwstawiali się rządowi. IX Panczenlama Czoki Njima (1883-1937) spierał się z XIII Dalajlamą w kwestii podatku nałożonego przez Lhasę na klasztor Panczena Taszilunpo i przyległe do niego ziemie. Konflikt sprawił, że w 1923 roku Panczenlama uciekł do wschodniego Tybetu. Założył tam swoją „kwaterę polową”, z której kontynuował spór z Dalajlamą, aż do swej śmierci w roku 1937.14 Wtedy rozpętał się kolejny konflikt administracji Panczenlamy z Lhasą – obydwie strony bowiem wybrały dwóch różnych kandydatów na X Panczenlamę.

Sześćdziesiąt lat później proces odnajdywania kolejnego (jedenastego) wcielenia Panczenlamy miał stać się poważnym problemem dla administracji obecnego Dalajlamy. X Panczenlama, całe życie prześladowany przez Chińczyków, zmarł w 1989 roku w wieku pięćdziesięciu trzech lat w swoim domu w Szigatse, starej stolicy królów Tsangpa. Zarówno Dalajlama, jak i chiński rząd palili się do znalezienia jego nowego wcielenia, ponieważ kolejny Panczenlama zostanie największym autorytetem dla Tybetańczyków po śmierci obecnego Dalajlamy. Co więcej, on też najprawdopodobniej rozpozna kolejne wcielenie Dalajlamy, jak to miało często miejsce w przeszłości. Stawka była więc bardzo wysoka i każda ze stron obawiała się, że zostanie zmarginalizowana, gdy przeciwnik ogłosi wybór swojego Panczenlamy.

We wczesnych latach dziewięćdziesiątych Dalajlama wraz z administracją Panczenlamy – tym razem w jednym obozie – ostrożnie wypracowali z Chińczykami porozumienie, na mocy którego mieliby razem z nimi wybrać XI Panczenlamę. Jednak w roku 1995 umowa została zerwana. 14 maja Dalajlama ogłosił swój wybór, którym był sześcioletni Gendyn Czokji Njima, bez uprzedniego powiadomienia władz w Pekinie albo urzędników Tybetańskiego Regionu Autonomicznego (TRA), czyli chińskiego rządu Tybetu w Lhasie. Chińczycy wpadli w szał. Po kilku dniach zamknęli chłopca w areszcie domowym w Lhasie, represjami objęli również klasztor Panczenlamy. Pod koniec listopada tego samego roku chińscy okupanci zorganizowali losowanie w świątyni Dżokang w Lhasie, gdzie wybrali własnego Panczenlamę, Gjaltsena Norbu, syna aparatczyka z partii komunistycznej.

Skomplikowana historia Panczenlamów pokazuje, jak najwyżsi lamowie konkurowali z Dalajlamami o władzę polityczną w dawnym Tybecie i jak ostatnimi czasy lamowie stali się pionkami w rozgrywce między Dalajlamą a Chińczykami, w której stawką jest rząd dusz w Tybecie. W głównym wątku tej książki, dotyczącym sporu na temat nowego Karmapy, dotkniemy obu tych zagadnień. Następnie przekonamy się, jak spór ten wpasował się w sięgający XVIII wieku konflikt Dalajlamy z Szamarpą. Najpierw cofniemy się jednak do początków szkoły Karma Kagyu, w której – na długo przed powstaniem szkoły Gelug – zaistniał fenomen Karmapów, pierwszych tulku, świadomie odradzających się lamów Tybetu.



PRZYPISY

1 Tsepon W.D. Shakabpa, Tibet: A Political History, s. 50-56.

2 John T. Davenport przetłumaczył Sakja Leksze jako: Ordinary Wisdom: Sakya Pandita’s Treasury of Good Advice, wydanie z 2000 roku.

3 Tsepon W.D. Shakabpa, op. cit. , s. 65.

4 W pracy Religions of Tibet na stronie 81 Sir Charles Bell napisał: „Pierwotną nazwą tej szkoły było Ga-luk, czyli ‘Droga Ganden’, od leżącego pod Lhasą głównego klasztoru tej szkoły, który nazywa się ‘Radosny’. Ponieważ jednak sugerowało to drogę przyjemności, dokonano subtelnej korekty i szkołę przemianowano na Ge-lug, czyli ‘Droga Cnoty’ ”.

5 Tibet: A Political History autorstwa Shakabpy jest popularnym, współczesnym źródłem informacji o historii Tybetu, zarówno w wersji oryginalnej, jak i w angielskim przekładzie. Jednak dwutomowa tybetańska edycja zawiera wiele informacji, które pominięto w jednotomowej wersji angielskiej. W przekładzie uniknięto emocji, które dopuszczalne są w tybetańskiej historiografii, natomiast przez ludzi Zachodu mogłyby zostać odebrane jako obraźliwe; pominięto również wiele faktów popierających tezę Shakabpy, że przez większość swojej historii Tybet był niezależny od Chin, jak i wszelkie informacje, które narażałyby na szwank reputację Dalajlamów.

6 Głównymi źródłami informacji na temat konfliktu królów Tsang i szkoły Karma Kagyu z jednej strony, a depą (księciem Lhasy), Mongołami i szkołą Gelug z drugiej, są dwie prace V Dalajlamy: jego autobiografia i historia Tybetu. Dobrym źródłem jest też dwutomowa historia Tybetu po tybetańsku (w przeciwieństwie do jednotomowego angielskiego przekładu, w którym pominięto wątek lhaskiego depy).

7 Ten system sprawowania rządów, zwany pykartso chig gyur, dałby Tybetowi stopień centralizacji władzy, który zaczynały uzyskiwać w tym czasie Francja i Anglia.

8 V Dalajlama, Autobiography, vol. 1, s. 255-256. Patrz też: Tsepon W.D. Shakabpa, An Advanced Political History of Tibet, vol. 1, s. 392. Obydwie te prace napisane są po tybetańsku. W przekładzie korzystałem z pomocy Szamara Rinpocze.

9 V Dalajlama, op. cit. , s. 201.

10 Dane pochodzą od Khenpo Cziedraka Tenpela.

11 Dawa Norbu, Tibet: The Road Ahead, s. 265.

12 Za: Eliot Sperling, Orientalism and Aspects of Violence in Tibetan Tradition, z książki pt. Imaging Tibet pod redakcją Thierry Dodin i Heinza Räthera, s. 319. Sperling korzysta tu z autobiografii V Dalajlamy, by wyjaśnić zagrożenia, jakie wiążą się z abstrahowaniem historycznych wydarzeń z ich kontekstu i ocenianiem według współczesnych standardów: „Z pewnością można powiedzieć, że V Dalajlama nie odpowiada obrazowi Dalajlamy, jaki dziś znają współcześni ludzie, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że otrzymał on w swej obecnej inkarnacji pokojową nagrodę Nobla”.

13 Sir Charles Bell, The Religion of Tibet, s. 107.

14 Isabel Hilton, The Search of Panchen Lama, s. 63-75.


źródło: Erik D. Curren "Budda bez uśmiechu", tłumaczenie: Grzegorz Kuśnierz




buddyzm

buddyzm - facebook - cybersangha
buddyzm
Polityka prywatności portalu
buddyjskiego "CyberSangha"


buddyzm
Sprawdź najchętniej czytane teksty »
buddyzm

buddyzm
Zarejestruj się, by otrzymywać newsletter »
buddyzm

buddyzm
"Cyber Sangha" obejmuje swoim patronatem medialnym ciekawe książki i imprezy związane z buddyzmem.
» szczegóły
buddyzm

buddyzmZnajdź w "Cyber Sandze"

buddyzm

buddyzm
Darowizna
dla "Cyber Sanghi"

buddyzm

Budda

Oby wszystkie istoty osiągnęły szczęście i przyczynę szczęścia.

Oby były wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia.

Oby nie były oddzielone od prawdziwego szczęścia - wolności od cierpienia.

Oby spoczywały w wielkiej równości, wolnej od przywiązania i niechęci.

Magazyn DIAMENTOWA DROGA

Portal Budda.pl

Fundacja Theravada Polska

Biblioteczka Buddyjska

Wydawnictwo A - buddyzm, filozofia, religioznawstwo

Księgarnia KARMAPA FOUNDATION

Serwis Buddyzm Wprost

Sasana.pl - Theravada

Medytacja w więzieniach






London wedding photographer

buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm :: www.buddyzm.edu.pl :: buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm przewin strone do gory Aktualnie online: 0 użytkownik(ów), 9 gość(i)

Strona główna || Czytelnia || Magazyn || Wprowadzenie do buddyzmu || Czym jest medytacja?
Nowości wydawnicze || Zadaj pytanie || Biblioteczka || Download || Wydarzenia
Katalog WWW || Polityka prywatności || Cennik reklam || O serwisie || Zaloguj się || Szukaj
opcje zaawansowanego szukania napisz do nas wydrukuj strone buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm

Buddyzm w Polsce

www.buddyzm.edu.pl

om mani peme hung

Buddyjski Portal "Cyber Sangha"
w Internecie od 1998 roku.
buddyzm - CyberSangha - buddyzm