![]() |
Biblioteczka Buddyjska
"Dwanaście ogniw - nieustanne krążenie" Sangharakshita |
pożądanie
![]()
To ogniwo ilustrowane jest przez obrazek, na którym kobieta podaje napój siedzącemu mężczyźnie. Postrzeganie napoju wywołuje u niego przyjemne odczucia, tak więc on pożąda go. Gdyby kobieta podawała mu węża, wtedy powstałyby bolesne odczucia i czułby do tego odrazę.
Trzeba tutaj przestrzec przed dwoma możliwymi nieporozumieniami: po pierwsze przed poglądem, jakoby głód, pragnienie i pożądanie były w każdych okolicznościach niezdrowe; po drugie, że zmysłowe przyjemności muszą być koniecznie niezdrowe. Pragnienie powinno być odróżnione od pożądania; głód, łaknienie i inne pragnienia, które są wyrazem naszych psychicznych i fizycznych potrzeb wymagają zaspokojenia, jeśli nasz organizm ma być zdrowy. Jeśli ktoś jest autentycznie spragniony i przyjmuje napój oraz cieszy się nim, jeśli jest on przyjemny, wtedy nie ma żadnych "pozostałości", które mogłyby działać jako uwarunkowania dla dalszych ogniw.
Pożądanie jest zatem tęsknotą za czymś więcej, niż za zaspokojeniem przedmiotowych pragnień. Jest uczuciem, że gdybyśmy tylko mogli posiąść ów upragniony obiekt, bylibyśmy zaspokojeni w o wiele głębszym uczuciowym, a nawet egzystencjonalnym sensie. W tym wypadku nasza podstawowa duchowa ignorancja i ślepota doprowadziły do mniemania, że gdybyśmy tylko mogli posiąść obiekt pożądania - jedzenie, osobę, zdrowie lub dobrze płatną pracę - bylibyśmy szczęśliwi. Albo też może być to wstręt: gdyby tylko obiekt ten zniknął z naszego życia, wtedy moglibyśmy stać się szczęśliwi. Może to być względnie błaha, ulotna zachcianka: następny kawałek ciasta, wylegiwanie się na słońcu - jak również może to być bardzo subtelne i dalekowzroczne pragnienie, kształtujące całość żywota, jak tęsknota za trwałym i pewnym światem zarządzanym przez Boskiego Monarchę.
Pożądanie ma dwie główne formy: folgowania sobie oraz neurotyczną. Folgujące pożądanie powstaje, gdy pławimy się w zadowoleniu z zaspokajania przedmiotowego pragnienia, zatrzymując się nad tym żarłocznie. W neurotycznym pożądaniu brak jest doświadczania i stąd przyjemności. Zdarza się ono jako skutek naszego oddzielenia od nas samych, jest złudnym usiłowaniem odzyskania kontaktu z aspektami osobowości, które nie są doświadczane, a które są projektowane na innych ludzi i przedmioty.
Jednym z najwyraźniejszych przejawów neurotycznego pożądania we współczesnym świecie jest rola seksu. Pragnienie seksu jest naturalne i zdrowe, jego doświadczanie i zaspokajanie samo w sobie nie stwarza problemów. Seksualizm staje się neurotyczny i niezdrowy, kiedy zostaje wplątany w niezdrową osobowość. Na przykład, ludzie często są oddzieleni od aspektów ich samych, tak więc projektują na innych właściwości, które potencjalnie są ich właściwościami. A zatem mężczyzna może projektować na kobietę swoją własną niedoświadczaną "kobiecą" stronę, swoją uczuciowość i wrażliwość, i widzieć je w niej w fałszywie wyidealizowany sposób. Kobieta na odwrót, może widzieć w mężczyźnie jej własną, bardziej męską stronę: inicjatywę i stanowczość. Gdy to projektowanie ma miejsce, a dzieje się to przeraźliwie często, każde z nich pożąda w drugim tego, co jest naprawdę zakrytym aspektem jego lub jej własnej natury. Seksualizm może być złapany w ten proces i w ten sposób zakłócony oraz użyty do wzmacniania neurotycznej osobowości. Naturalnie, to niezdrowe pożądanie nie może zostać zaspokojone przez posiadanie drugiej osoby, a jedynie przez pełne włączenie projektowanych przez nas części naszej osobowości.
Pożądanie jest zatem przypisywaniem - w wyobraźni - przedmiotom mocy zaspokajania nas w sposób, jaki jest dla nich niemożliwy. Naturalną konsekwencją pożądania jest zachłanność i lgnięcie do przewartościowanych obiektów.
strona główna
![]()
spis treści
![]()
należe do systemu MAGIC BANNER
![]()
Naleze do systemu BannerPower
![]()