Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz si� wi�cej o celu ich u�ywania i zmianie ustawie� plik�w cookies w przegl�darce internetowej.
Niedokonanie zmian ustawie� na ustawienia blokuj�ce zapisywanie plik�w cookies jest jednoznaczne z wyra�eniem zgody na ich zapisywanie.


buddyzm medytacja Budda reinkarnacja Dharma nirwana
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl BUDDYZM - Cyber Sangha
Wydawnictwo ROGATY BUDDA - Ksiegarnia Buddyjska - buddyzm Buddyzm-Media - Buddyjski Serwis Informacyjny Buddyzm CyberSangha - YouTube Buddyzm CyberSangha - FACEBOOK
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm BUDDYZM - Cyber Sangha buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm     mapa strony | nasz patronat | o serwisie  buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm S T R O N A   G L O W N A M A G A Z Y N D O W N L O A D W Y D A R Z E N I A C Z Y T E L N I A ZALOGUJ SIE ZAREJESTRUJ SIE S Z U K A J buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm Wprowadzenie do buddyzmu Czym jest medytacja? Nowosci wydawnicze Zadaj pytanie Ikonografia Katalog WWW buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm warszawa beru khjentse dziamgon kongtrul
Polska Sangha Beru Khjentse Rinpocze i Dziamgona Kongtrula Rinpocze w tradycji karma kagju


buddyzm
buddyzm buddyzm
Cyber Sangha > Czytelnia > Je?li jeste? osob? uduchowion?, ale nie religijn?…
buddyzm buddyzm Cyber Sangha - buddyzm w Polsce
Buddyjski Serwis Internetowy
buddyzm
buddyzm


Je?li jeste? osob? uduchowion?, ale nie religijn?…
10 powodów, dla których buddyzm mo?e wzbogaci? Twoj? ?cie?k?
Melvin McLeod



buddyzm medytacja budda


buddyzm - Cyber Sangha - medytacja

buddyzm - Cyber Sangha - medytacja W buddyzmie chodzi o urzeczywistnienie i do?wiadczenie, a nie o instytucjonalizm i w?adz? bosk?. To sprawia, ?e szczególnie odpowiada on tym, którzy uwa?aj? samych siebie za osoby uduchowione lecz nie religijne.

buddyzm - Cyber Sangha - medytacja

Jeszcze w ca?kiem niedalekiej przesz?o?ci wi?kszo?? Amerykanów uznawa?a religi? za co? oczywistego. Cz?owiek rodzi? si? w religii, wychowywa? z ni? i z ni? umiera?.

Za wyj?tkiem kilku wolnomy?licieli, funkcjonowa?o to w ten sposób do lat 50. W wi?kszo?ci miejsc na ?wiecie nadal tak funkcjonuje. W ten sposób odnoszono si? do religii od tysi?cy lat. A? do teraz. Obecnie znacz?ca i wci?? powi?kszaj?ca si? liczba mieszka?ców Ameryki nie identyfikuje si? z ?adn? religi?.

Wed?ug badania przeprowadzonego przez Pew Research Centre, 20% Amerykanów tj. 1/5 populacji osób doros?ych deklaruje brak przynale?no?ci do jakiejkolwiek religii. Pi?? lat temu odsetek ten wynosi? 15% populacji, przy czym liczba ta ca?y czas wzrasta, a im cz?owiek m?odszy, tym odsetek ten jest wy?szy – si?gaj?c 72 procent w?ród przedstawicieli pokolenia Y.

Istnieje wiele ró?nych powodów, dla których ludzie odchodz? od zorganizowanej religii (np. liturgia jest d?uga i niezbyt radosna), jednak wi?kszo?? tych osób ??czy potrzeba odnalezienia czego? wi?cej ni? materialny ?ywot, czego?, co nada?oby ?yciu g??bszy sens i powód do szcz??cia, czego?, co nazywamy „czynnikiem duchowym”.

Oko?o jedna trzecia osób nieprzynale??cych do ?adnej religii uwa?a si? za ateistów. Natomiast reszta – jakie? trzydzie?ci milionów Amerykanów utrzymuje pewien rodzaj duchowej praktyki, pomimo i? ko?ció?, synagoga ani meczet nie daj? im poczucia „bycia w domu”. To w?a?nie jednostki „uduchowione lecz nie religijne”, stanowi? statystycznie najszybciej rosn?c? grup? demograficzn? w USA. Ogólnie rzecz bior?c, s? to ludzie wykszta?ceni, o otwartych umys?ach i liberalnych pogl?dach, poczuciu g??bokiej ??czno?ci z ziemi? i przepe?nieni wiar?, ?e ?ycie sk?ada si? z czego? wi?cej ni? to, co wida? na powierzchni.

By? mo?e opis ten pasuje do ciebie. By? mo?e, jako czytelnik Shambhala Sun jeste? jednym z tych, którzy odkryli, ?e buddyzm ma wiele do zaoferowania twojemu ?yciu i praktyce duchowej, bez minusów w postaci zinstytucjonalizowanej religii.

Innymi s?owy: Czy buddyzm to religia dla ludzi, którzy nie lubi? religii?

Buddyzm ró?ni si? od wszystkich g?ównych religii ?wiata. (Niektórzy zastawiaj? si? nawet, czy buddyzm w ogóle jest religi?, ale na t? chwil? przyjmijmy ?e ni? jest). Buddyzm jest jedyn? religi? na ?wiecie, w której nie ma Boga. Jest on religi? nieteistyczn?.

A to wszystko zmienia. Owszem, podobnie jak inne religie, buddyzm opisuje rzeczywisto?? duchow?, niematerialn? (by? mo?e t? bardziej rzeczywist?) i mówi o tym, co dzieje si? z nami po ?mierci. Jednocze?nie, st?pa twardo po ziemi i jest praktyczny: dotyczy nas, naszych umys?ów i cierpienia, którego do?wiadczamy. Mówi o byciu cz?owiekiem w pe?ni i prawdziwie i ma co? do zaoferowania wszystkim: buddystom rzecz jasna, ale równie? osobom uduchowionym, lecz nie religijnym, cz?onkom innych religii a nawet tym, którzy wcale nie uwa?aj? si? za osoby uduchowione. Któ? nie docenia wagi bycia ?wiadomym i obecnym tu i teraz?

Na pocz?tek kilka przestróg. Podobnie jak w przypadku innych wyzna?, praktyk? buddyjsk? charakteryzuj? ró?ne poziomy subtelno?ci i czasem bywa ona tak teistyczna jak ka?da inna religia. Buddyzm praktykowany jest przez ludzi, a wi?c znajdziemy w nim dobre i z?e strony. Stykamy si? z pogl?dem buddyjskim tacy, jakimi jeste?my, wi?c z ca?? pewno?ci? b?dziemy mieli do czynienia z w?asnym ego. Nie jest to ?aden problem – to podstawa pracy na ?cie?ce. Kluczowe znaczenie ma to, dok?d udamy si? pó?niej.

Poza tym, wiele z tego co tu napisa?em, odnosi si? równie? do kontemplacyjnych tradycji innych religii. W rzeczy samej, kontempluj?cy ró?nych wierze? cz?sto maj? ze sob? wi?cej wspólnego ni? praktykuj?cy t? sam? religi?. Wszystko sprowadza si? do tego, jak bardzo personifikujemy absolut lub te? uznajemy go za co? trwa?ego, stabilnego – czy b?dzie to istota najwy?sza dokonuj?ca nad nami s?du czy te? nieograniczony bezkres mi?o?ci i ?wiadomo?ci. W swoim do?wiadczaniu Boga, Tomasz Merton i Martin Buber mieli wi?cej wspólnego z Budd? (i ze sob? nawzajem) ni? z wi?kszo?ci? praktykuj?cych ich w?asn? religi?.

Ró?nica polega na tym, ?e medytacja jest esencj? buddyzmu, nie tylko praktyk? dla wybranych elit mistyków. Mo?na ?mia?o powiedzie?, ?e buddyzm jest najbardziej kontemplacyjn? z najwi?kszych religii ?wiata, co odzwierciedla jej podstawowy nieteistyczny charakter.

W buddyzmie chodzi o urzeczywistnienie i do?wiadczenie, a nie o instytucjonalizm i w?adz? bosk?. To sprawia, ?e szczególnie odpowiada on tym, którzy uwa?aj? samych siebie za osoby uduchowione lecz nie religijne. A to dziesi?? powodów dla których tak jest:

1. W buddyzmie nie ma Boga

Ró?ne szko?y buddyzmu maj? ró?ne pogl?dy na temat tego, kim by? Budda. Wed?ug niektórych, by? on zwyk?ym cz?owiekiem, który odkry? drog? do o?wiecenia; wed?ug innych by? ju? o?wiecony, ale odby? ca?? podró? w kierunku o?wiecenia raz jeszcze, by wskaza? nam drog?. Jedno jest pewne: nie by? Bogiem, bóstwem ani istot? nadprzyrodzon?. Jego w?a?ciwo?ci by?y czysto ludzkie i ka?dy z nas mo?e pod??a? jego ?ladem, a nasze o?wiecenie b?dzie dok?adnie takie jak jego. Wreszcie, nie jeste?my od niego ró?ni, i vice-versa.

Przyzna? trzeba ?e w buddyzmie istnieje wiele wyobra?e? istot wygl?daj?cych jak bogowie czy bóstwa, o egzotycznym wygl?dzie i przybieraj?cych wszystkie mo?liwe barwy. Kosmologia buddyjska jest rozleg?a, obejmuje niesko?czenie wiele istot o ró?nych umys?ach, cia?ach i w?a?ciwo?ciach, które zamieszkuj? ró?ne stany istnienia. Niektóre s? bardziej subtelne i przebudzone a inne mniej wysublimowane i bardziej pomieszane. Niemniej odzwierciedlaj? tylko niesko?czone mo?liwo?ci zawarte w rzeczywisto?ci, której do?wiadczamy tu i teraz. Mo?e ona by? niesko?czenie rozleg?a i posiada? niezwyk?? g??bi?, mo?e w sposób tajemniczy wykracza? poza wszelkie koncepcje, mo?e by? czym? ca?kowicie innym ni? nam si? wydaje. Czymkolwiek by jednak nie by?a, jest w?a?nie tym. Nie istnieje nikt ani nic fundamentalnie od niej ró?nego ani znajduj?cego si? poza ni?.

2. Chodzi o twoj? podstawow? dobro?

W buddyzmie nie ma grzechu pierworodnego ani zbawienia. Nie chodzi tutaj o stanie si? kim? innym ani o udanie si? gdzie? indziej. Poniewa? zarówno ?wiat jak i ty jeste?cie w swej naturze dobrzy. Ze wszystkimi wzlotami i upadkami, ten ?wiat jest wynikiem naszych dzia?a?. Ogrzewa nas, karmi, obdarza kolorami, d?wi?kami i dotykiem. Nie musimy z nim walczy?. Nie jest on ani z nami ani przeciwko nam. Jest to prosty, t?tni?cy ?yciem ?wiat bezpo?redniego do?wiadczenia, który mo?emy poznawa?, o który mo?emy dba?, cieszy? si? nim i kocha? go.

Nasz? podstawow? natur? jest te? dobro?, niezale?nie od tego, jak bardzo jeste?my pomieszani. W buddyzmie nasza prawdziwa natura ma wiele imion, takie jak natura buddy, zwyczajny umys?, sugatagarbha, Wad?radhara, lub po prostu budda – podstawowa przytomno??. Ca?a rzecz w tym, ?e nie mo?emy jej w ?aden sposób utrwali?, okre?li? ani uj?? w ramy koncepcji. Wszelkie takie próby stwarzaj? star?, znajom? gierk?, w której tkwimy obecnie. Nie posiadamy naszej wrodzonej dobroci na w?asno??. Nie jest ona w nas, ani poza nami, znajduje si? poza zasi?giem konwencjonalnego umys?u. Jest pozbawiona wszelkiej formy, a jednak wszystko, czego do?wiadczamy jest jej przejawem. Jest niczym, b?d?c ?ród?em wszystkiego – w jaki wi?c sposób chcieliby?my ogarn?? j? swoim umys?em? Wszystko, co mo?emy zrobi?, to spojrze? na ni? bezpo?rednio, zrelaksowa? si? i odpu?ci?.

3. Problemem jest cierpienie. Odpowiedzi? jest przebudzenie

Buddyzm istnieje po to, by znale?? rozwi?zanie tego jednego problemu: cierpienia. Budda nazwa? prawd? o cierpieniu „szlachetn?”, poniewa? chwila rozpoznania w?asnego cierpienia stanowi punkt zwrotny i inspiracj? na duchowej ?cie?ce.

Druga szlachetna prawda Buddy mówi o przyczynie cierpienia. Buddy?ci na zachodzie nazywaj? j? „ego”. To krótkie s?owo zawiera w sobie w?a?ciwie wszystko, co jest z tym ?wiatem nie tak. Poniewa? wed?ug Buddy ca?e cierpienie, to du?e i to ma?e, oparte jest na fa?szywym przekonaniu ?e istnieje trwa?e, oddzielne i niezmienne „ja”, na podtrzymanie którego po?wi?camy ca?e swoje ?ycie.

Wydaje si? ?e jeste?my beznadziejnie schwytani przez ten z?y sen o „mnie i innych”, który sami stworzyli?my, ale nie mo?emy si? z niego obudzi?. To trzecia szlachetna prawda, prawda o ko?cu cierpienia. Osi?gamy to uznaj?c w?asn? niewiedz?, fa?szywo?? naszego przekonania o prawdziwo?ci owego „ja”. Wreszcie, Budda mówi nam, ?e istnieje konkretna ?cie?ka, któr? mo?emy si? tam dosta?, sk?adaj?ca si? zasadniczo z dyscypliny, wysi?ku, medytacji i m?dro?ci. To czwarta szlachetna prawda, prawda o ?cie?ce.

4. Przebudzenie osi?gamy poprzez prac? z w?asnym umys?em

Tak wi?c, wed?ug Buddy, problemem jest cierpienie, przyczyn? cierpienia jest niewiedza, lekarstwem jest przebudzenie, a ?cie?k? jest uwa?no??, medytacja i kultywowanie w?asnej m?dro?ci. Istnieje tylko jedno miejsce, w którym to wszystko si? wydarza: nasz umys?. Umys? jest ?ród?em zarówno cierpienia jak i rado?ci. Medytacja – ujarzmienie umys?u – jest tym, co przenosi nas od jednego do drugiego. Medytacja jest podstawowym buddyjskim lekarstwem na ludzk? sytuacj?, i jest ona genialn? metod?.

Buddyjska ?cie?ka medytacyjna rozpoczyna si? praktykami maj?cymi na celu uspokojenie naszego szalej?cego umys?u. Po osi?gni?ciu wystarczaj?cego skupienia umys?u, by mo?na by?o bez rozproszenia spojrze? na rzeczywisto??, rozwijamy wgl?d w natur? w?asnego do?wiadczenia, nacechowanego nietrwa?o?ci?, cierpieniem, brakiem ego i pusto?ci?. W naturalny sposób rozwijamy wówczas wspó?czucie wobec siebie samych oraz wobec wszystkich cierpi?cych istot, a nasz wgl?d umo?liwia nam umiej?tne przynoszenie po?ytku innym. Wreszcie, do?wiadczamy samych siebie i naszego ?wiata takimi, jakimi s? od zawsze; takimi, jakimi s? w tej w?a?nie chwili i jakimi zawsze b?d? – niczym innym ni? samym o?wieceniem, wielk? doskona?o?ci? pod ka?dym wzgl?dem.

5. Nikt nie mo?e tego zrobi? za ciebie, tylko ty to potrafisz

W buddyzmie nie ma Zbawiciela. Poza nami samymi nie ma nikogo, kto móg?by nas wyzwoli?; nie ma miejsca, w którym mogliby?my si? ukry? i by? bezpieczni. Musimy uczciwie stawi? czo?a rzeczywisto?ci i musimy to zrobi? sami. Nawet gdy buddy?ci przyjmuj? schronienie w Buddzie, tak naprawd? przyjmuj? schronienie w prawdzie, ?e nie ma ?adnego schronienia. Zaprzestanie prób poszukiwania bezpiecze?stwa jest jedynym bezpiecze?stwem.

Z?a wiadomo?? jest zatem taka, ?e musimy to osi?gn?? sami. Dobra wiadomo?? to ta, ?e mo?emy to zrobi?. Jako ludzie posiadamy wszystkie niezb?dne ?rodki: inteligencj?, si??, kochaj?ce serca oraz sprawdzone, skuteczne metody. Z tego powodu mo?emy obudzi? w sobie zaufanie i porzuci? depresj? i niech??.

I chocia? nikt nie mo?e tego zrobi? za nas, mo?emy otrzyma? pomoc i przewodnictwo. Istniej? nauczyciele – kobiety i m??czy?ni – którzy zaszli na drodze dalej i oferuj? nam swoje wskazówki i inspiracj?. S? dowodem skuteczno?ci tych metod. Przyjaciele na ?cie?ce s? dla nas wsparciem a nie zb?dnym balastem. Nauki buddyjskie oferuj? nam 2600-letni? m?dro?? pochodz?c? od samego Buddy. Mo?emy uda? si? bezpo?rednio do ?ród?a, gdy? linia zapocz?tkowana przez Gautam? Budd? trwa nieprzerwanie do dzi?.

6. Istnieje rzeczywisto?? duchowa, niematerialna

Niektórzy opisuj? buddyzm jako religi? racjonaln?, „naukow?”, pomagaj?c? nam ?y? lepszym ?yciem, pe?nym troski o innych, bez konieczno?ci wyrzekania si? naszych nowoczesnych pogl?dów. Prawda jest taka, ?e wiele buddyjskich praktyk ?wietnie sprawdza si? w dzisiejszym ?wiecie; nie wymagaj? one ?adnych egzotycznych wierze? i przynosz? naszemu ?yciu widoczne korzy?ci. Ale to tylko jedna strona monety.

Buddyzm stwierdza, ?e istnieje rzeczywisto?? niematerialna. Inne religie te? o tym mówi?, ró?nica jest taka, ?e w buddyjskiej niematerialnej rzeczywisto?ci nie ma kogo? takiego jak Bóg. Jest umys?.

To mo?emy podda? analizie sami.

Czy mój umys? sk?ada si? z materii czy z czego? innego?

Czy mój umys? ma jakie? w?a?ciwo?ci, jak my?li, uczucia i to?samo?? czy te? jest to przestrze?, w której wszystko inne powstaje?

Czy mój umys? zmienia si? nieustannie czy te? jest niezmienny? Czy jest on jedn? rzecz? czy wieloma?

Gdzie znajduj? si? granice mojego umys?u? Czy jest on du?y czy ma?y? Czy jest on we mnie i przygl?da si? materialnemu ?wiatu na zewn?trz? Czy te? zarówno ten, który postrzega jak i to, co postrzegane jest umys?em? (A je?li tak, to by? mo?e ?wiat materialny jest czym?, czego realno?? powinni?my podda? w w?tpliwo??).

7. Niczego nie musisz przyjmowa? na wiar?

W buddyzmie nie ma ?adnej zdobytej m?dro?ci, niczego, w co musieliby?my uwierzy?, poniewa? nasz duchowy zwierzchnik tak twierdzi. Dalajlama powiedzia?, ?e buddyzm musi zrezygnowa? z ka?dego przekonania, któremu zaprzecza nowoczesna nauka. Sam Budda wyg?osi? s?ynne zdanie: „B?d? dla siebie latarni?, która o?wietla tw? drog?” i uczy? swoich uczniów, by nie wierzyli ani jednemu jego s?owu, które nie by?oby zgodne z ich w?asnym do?wiadczeniem. Jednak rad? t? ?atwo b??dnie zinterpretowa?. Nasze nowoczesne ego ch?tnie wykorzysta j? dla w?asnych celów. Cho? nie powinni?my bezkrytycznie przyjmowa? tego, co mówi? inni, nie oznacza to, ?e powinni?my wierzy? temu, co sami mówimy. Musimy sprawdza? buddyjskie nauki we w?asnym do?wiadczeniu, a nie konfrontowa? je ze swoimi s?dami.

I cho? nowoczesna nauka mo?e udowodni? lub obali? stare wierzenia na temat astronomii czy fizjologii cz?owieka, nie mo?e ona zmierzy? ani sprawdzi? rzeczywisto?ci niematerialnej. W buddyzmie ceni si? racjonalny umys? i chodzi o to by nie zaprzecza? mu w jego w?asnej domenie. Ale to nie jest jeszcze ca?a prawda.

Jest jeszcze kto?, ta rzadka osoba, która mo?e wskazywa? kierunek na naszej duchowej ?cie?ce. Utrzymuj?c szacunek do samego siebie i swoich opinii, musimy otworzy? si? na przewodnictwo, a nawet przywództwo tych, którzy s? bardziej zaawansowani na ?cie?ce ni? my. W spo?ecze?stwie, które egzaltuje jednostk? i kwestionuje hierarchi? w relacji nauczyciel-ucze?, wyzwaniem jest odnalezienie drogi ?rodka.

8. Buddyzm oferuje bogactwo zr?cznych ?rodków dla osób o zró?nicowanych potrzebach

Buddyzm nie jest religi?, w której jedna ?cie?ka jest odpowiednia dla wszystkich. Jest on wysoce pragmatyczny, poniewa? chodzi w nim o to, co pomaga zredukowa? cierpienie.

Liczba istot jest nieograniczona. Podobnie jak ich problemy i stany umys?u. Buddyzm oferuje bogactwo zr?cznych ?rodków dostosowanych do osób o zró?nicowanych potrzebach. Je?eli kto? nie jest gotów na przyj?cie prawdy ostatecznej, ale pomo?e mu prawda cz??ciowa, nic w tym z?ego – o ile rzeczywi?cie pomaga. Problem w tym, ?e rzeczy, które wydaj? si? pomaga? – jak stosowanie tych samych starych sztuczek – czasem mog? tylko pogarsza? sprawy. Tak wi?c nauki Buddy s? ?agodne, ale mog? by? i szorstkie. Musimy stan?? twarz? w twarz z tym, w jaki sposób powodujemy cierpienie innych i swoje w?asne.

Buddyjscy medytuj?cy badaj? umys? od tysi?cy lat. Przez ten czas sprawdzili i wypracowali liczne techniki okie?znania umys?u, zmniejszenia cierpienia i odkrycia tego, kim jeste?my i co jest rzeczywiste (a co nie jest). Istniej? medytacje s?u??ce wyciszeniu umys?u, kontemplacje otwieraj?ce serce oraz sposoby na sprawianie, by nasze cia?o s?ucha?o nas i stawa?o si? pe?ne wdzi?ku. Mo?na spokojnie stwierdzi?, i wiele osób tak robi, ?e buddyzm jest najbardziej zaawansowan? nauk? o umy?le.

W dzisiejszym ?wiecie osoby pragn?ce dowiedzie? si? czego? o buddyzmie maj? do dyspozycji liczne ?rodki. Po raz pierwszy w historii wszystkie buddyjskie szko?y i tradycje spotykaj? si? w jednym miejscu. Mamy wspania?e ksi??ki, doskona?ych nauczycieli (wielu z nich to Amerykanie), o?rodki medytacyjne, wspólnoty praktykuj?cych i, w rzeczy samej, czasopisma.

Wszystko to znajduje si? w naszym zasi?gu, by?my mogli zg??bia? je w zale?no?ci od w?asnych potrzeb i ?cie?ki. Mo?na medytowa? w domu lub uda? si? do lokalnego o?rodka i medytowa? z innymi. Mo?na czyta? ksi??k?, i?? na zaj?cia czy wyk?ad buddyjskiego nauczyciela. Wybierzcie to, co dzia?a u was. Bez presji.

9. Buddyzm jest otwarty i post?powy, ale nie zinstytucjonalizowany

Podczas gdy w rodzimej Azji buddyzm mo?e by? nieco konserwatywny, buddy?ci na zachodzie s? raczej liberalni, zarówno pod wzgl?dem spo?ecznym jak i politycznym. Niezale?nie od tego, czy jest to uwarunkowane kulturowo i historycznie czy te? stanowi naturalne odzwierciedlenie nauk buddyjskich, wspólnoty praktykuj?cych s? ró?norodne i dzia?aj? przeciw seksizmowi i rasizmowi.

To?samo??, zarówno p?ciowa, narodowo?ciowa, jak i przynale?no?? etniczna a nawet wyznanie nie jest postrzegana jako co? sta?ego i ostatecznie prawdziwego. Jednocze?nie nie zaprzecza si? jej, ró?nice s? akceptowane, celebrowane i staj? si? ?ród?em rado?ci. Oczywi?cie buddy?ci to ludzie stanowi?cy cz??? spo?ecze?stwa, dok?adaj? wi?c stara?, by ??czy? pogl?d buddyjski i ?ycie w nowoczesnym ?wiecie.

Wielu Amerykanów odesz?o od zorganizowanej religii, gdy? zacz?li postrzega? j? jako kolejn? biurokratyczn?, sztywn? instytucj? nastawion? na w?asne korzy?ci. Buddyzm opisuje si? jako religi? zdezorganizowan?. W buddyzmie nie ma papie?a. (Nie, Dalajlama nie jest zwierzchnikiem buddystów na ?wiecie. Nie jest nawet g?ow? wszystkich szkó? buddyzmu – przewodzi tylko jednej z nich). Nie ma tu nadrz?dnego, przewodz?cego wszystkim ko?cio?a, jedynie lu?no powi?zane ze sob? szko?y i wspólnoty. Jak mo?ecie si? przekona? sami, udaj?c si? do lokalnego o?rodka buddyjskiego, sprawy b?d? uk?ada? si? tam g?adko (lub nie), ale atmosfera jest zwykle pe?na otwarto?ci i rozlu?nienia. Raczej nie poczujecie si? jak w instytucji.

10. To dzia?a

Nie mo?emy zobaczy? ani zmierzy? subiektywnego do?wiadczenia, tak wi?c nie da si? bezpo?rednio zmierzy? wp?ywu, jaki buddyzm wywiera na umys? i serce cz?owieka. Mo?emy jednak zaobserwowa?, w jaki sposób zachowuj? si? buddy?ci i jak traktuj? innych. Mo?emy pos?ucha?, co mówi? na temat swoich wewn?trznych stanów.

Odkryjemy wtedy, ?e buddyzm dzia?a. Od tysi?cleci, buddyzm czyni ludzi bardziej ?wiadomymi, troskliwymi i zr?cznymi. Jedyne, co musisz zrobi?, aby si? o tym przekona? to przyjrze? si? osobie, która medytuje od d?u?szego czasu. W naszych czasach setki tysi?cy Amerykanów potwierdzaj?, ?e nawet umiarkowana praktyka buddyjska uczyni?a ich ?ycie lepszym – stali si? spokojniejsi, szcz??liwsi i nie daj? si? tak ?atwo ponie?? przeszkadzaj?cym emocjom, gdy te si? pojawiaj?. Stali si? lepsi dla siebie i dla innych.

Bardzo wa?ne jest jednak, by?my nie skupiali si? zbytnio na swoich nierealnych oczekiwaniach. Zmiany to powolny proces. Wida? to równie? na przyk?adzie buddyjskich medytuj?cych, nawet tych, którzy medytuj? od wielu lat. Nie oczekuj doskona?o?ci. Pracujemy z wzorcami niewiedzy, chciwo?ci i gniewu, które tworzyli?my przez ca?e ?ycie – a nawet d?u?ej. W przypadku wi?kszo?ci z nas, zmiany wydarzaj? si? powoli. Ale si? wydarzaj?. Je?li wytrwacie, s? one gwarantowane. Buddyzm dzia?a.

Moim celem nie jest nawracanie kogokolwiek na buddyzm. Nie ma takiej potrzeby. Jednak?e ci, którzy uwa?aj? si? za uduchowionych, ale nie religijnych, mog? znale?? w buddyzmie wiele ?rodków pomocnych na ich duchowej ?cie?ce, jakkolwiek by jej nie nazywali.

Kiedy ja sam po raz pierwszy zetkn??em si? z buddyzmem, to co mnie uderzy?o, to jego ca?kowita spójno??. Rozumia?em, ?e nie próbuje si? mn? manipulowa? poprzez mówienie mi tego, co chc? us?ysze?. Buddyzm zawsze mówi prawd?. Prawda bywa ?agodna, zmi?kczaj?ca nasze serca i sprawiaj?ca, ?e ?zy nap?ywaj? nam do oczu. Bywa te? trudna, zmusza nas by?my stawili czo?a w?asnym problemom i przedarli si? przez swoje przyjemne iluzje. ?rodki, które stosuje buddyzm s? zawsze zr?czne. Zawsze daje nam to, czego potrzebujemy. Mo?emy wybra? z niego to, co chcemy.


?ród?o: lionsroar.com
T?umaczenie: Alina Mroczek (SLOVIK BT Translation Solutions).




buddyzm

buddyzm - facebook - cybersangha
buddyzm
Polityka prywatno?ci portalu
buddyjskiego "CyberSangha"


buddyzm
Sprawd? najch?tniej czytane teksty »
buddyzm

buddyzm
Zarejestruj si?, by otrzymywa? newsletter »
buddyzm

buddyzm
"Cyber Sangha" obejmuje swoim patronatem medialnym ciekawe ksi??ki i imprezy zwi?zane z buddyzmem.
» szczegó?y
buddyzm

buddyzmZnajd? w "Cyber Sandze"

buddyzm

buddyzm
Darowizna
dla "Cyber Sanghi"

buddyzm

Budda

Oby wszystkie istoty osi gn y szcz cie i przyczyn szcz cia.

Oby by y wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia.

Oby nie by y oddzielone od prawdziwego szcz cia - wolno ci od cierpienia.

Oby spoczywa y w wielkiej r wno ci, wolnej od przywi zania i niech ci.

Magazyn DIAMENTOWA DROGA

Portal Budda.pl

Fundacja Theravada Polska

Biblioteczka Buddyjska

Wydawnictwo A - buddyzm, filozofia, religioznawstwo

Ksi?garnia KARMAPA FOUNDATION

Serwis Buddyzm Wprost

Sasana.pl - Theravada

Medytacja w wi?zieniach






Fundacja Rogaty Budda

buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm :: www.buddyzm.edu.pl :: buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm przewin strone do gory

Strona g wna || Czytelnia || Magazyn || Wprowadzenie do buddyzmu || Czym jest medytacja?
Nowo ci wydawnicze || Zadaj pytanie || Biblioteczka || Download || Wydarzenia
Katalog WWW || Polityka prywatno ci || Cennik reklam || O serwisie || Zaloguj si || Szukaj
opcje zaawansowanego szukania napisz do nas wydrukuj strone buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm

Buddyzm w Polsce

www.buddyzm.edu.pl

om mani peme hung

Buddyjski Portal "Cyber Sangha"
w Internecie od 1997 roku.
buddyzm - CyberSangha - buddyzm