|
Kwintesencja O?wieconej Postawy
Dzongsar Khjentse Rinpocze |

|
|
?ród?o: Fragment ksi??ki „Entrance To The Great Perfection:
Bez zrozumienia niedualno?ci, ka?de nasze dzia?anie prowadzi do rozczarowania. Jak daleko mo?esz zaanga?owa? si?, je?li jeste? terapeut? pomagaj?cym alkoholikowi czy narkomanowi? Je?li osoba ta postanowi?a pozostawa? w uzale?nieniu przez kolejnych pi?? tysi?cy ?ywotów, to ty jako bodhisattwa musisz mie? wystarczaj?co du?o determinacji, ?eby odradza? si? wsz?dzie tam, gdzie i ona. Mo?esz na przyk?ad wyra?a? ?yczenia odradzania si? w takim czasie i miejscu, by jej pomaga?. Powiedzmy, ?e jeste? bodhisattw? i pomagasz temu narkomanowi ju? od ponad dwóch tysi?cy wciele? a teraz, w jakim? podejrzanym miejscu ma przyj?? na ?wiat dwa tysi?ce czterdziesta druga narkoma?ska inkarnacja tej osoby. Nawet je?li wasze spotkanie nie trwa?oby d?u?ej ni? pó? dnia, to musisz si? odrodzi? w tej rzeczywisto?ci, aby w ogóle do spotkania dosz?o. Mo?e wydawa? si? to zmarnowaniem ca?ego ?ycia – odradza? si? tylko po to, ?eby zrobi? co? co zajmie tylko pó? godziny, a cho?by nawet i pó? dnia! Jednak jako bodhisattwa musisz to zrobi?. Nazywamy to si?? i doskona?o?ci? uwarunkowanego wspó?czucia.
Teraz dochodzimy do prawdziwej kwintesencji wspó?czucia. Dlaczego bodhisattwowie maj? a? tyle wspó?czucia? Dlaczego si? nie poddaj?? Jaka jest prawdziwa podstawa ich pewno?ci? Otó? bodhisattwa rozumie, ?e takie poj?cia jak „narkoman”, „problem”, „leczenie” czy „bycie leczonym” istniej? tylko w jego b?d? jej umy?le. Bodhisattwa wie, ?e niczego takiego „tam”, na zewn?trz i naprawd?, nie ma. Mo?na wówczas w oparciu o t? m?dro?? rozwija? wspó?czucie.
Zrozumienie to mo?e naprawd? pomóc. Ja czuj? si? wtedy jak ?wietlik przed s?o?cem. Kiedy staram si? pomaga?, ale nic nie idzie zgodnie z planem my?l? sobie „Jak?e mog? si? frustrowa??”. Po pierwsze, to ja sam wymy?li?em sobie w oparciu o w?asne zrozumienie jaki? cel. Pomagam komu? i uwa?am, ?e osoba ta ma osi?gn?? jaki? poziom, ale to jest tylko mój osobisty ograniczony pogl?d. Nast?pnie wpadam w obsesj? na punkcie idei sukcesu i gdy ta osoba nie spe?nia moich oczekiwa?, trac? nadziej? i zaufanie do niej. Chocia? czasami u?wiadamiamy sobie, ?e to wszystko jest nasz? projekcj?, to jednak przez wi?kszo?? czasu brakuje nam tego zrozumienia i my?limy: „Powinno by? tak i tak. To jest prawdziwy sukces!”. Nie widzimy, ?e to wszystko jest jedynie nasz? w?asn? interpretacj?. Wtedy ?lepniemy. Kiedy pomagasz i wiesz, ?e ca?a twoja tak zwana „pomoc”, „sukces” i „pora?ka” funkcjonuj? tylko w twoim umy?le, nie wypalisz si?. Je?li zrozumiesz, ?e wszystko to wydarza si? w twoim umy?le, nie zm?czysz si?. Jest to taki bardzo ogólny i grubo ciosany opis absolutnej bodhiczitty. Je?li to rozumiesz, masz pe?ny obraz tego czym jest O?wiecona Postawa, bodhiczitta.
Reasumuj?c: absolutna bodhiczitta jest zrozumieniem pusto?ci. Tylko wtedy mamy pe?ny obraz bodhiczitty. Gdy mówimy o O?wieconej Postawie mamy na my?li zwykle co? prostego: uprzejmo??, dobre serce, ale to nie wszystko. Tak post?puje wielu ludzi i niekoniecznie s? oni bodhisattwami. Oczywi?cie nikt nie przeczy, ?e s? dobrymi i wspó?czuj?cymi osobami. S? ludzie, którzy nawet oddaj? swe ?ycie za innych, nadal jednak mog? nie by? bodhisattwami. S? wr?cz w niebezpiecznej sytuacji, poniewa? dzia?aj?c pod wp?ywem swej obsesji mog? pa?? ofiar? swego zorientowanego na cel umys?u. Obsesja na punkcie celu mo?e zrodzi? wiele efektów ubocznych, mo?emy na przyk?ad zacz?? my?le?: „Dok?adnie to powinno si? wydarzy?!”. Z takim podej?ciem bodhisattwa mo?e straci? nadziej? i determinacj? gdy co? nie wychodzi po jego my?li. Mo?e nawet porzuci? ?cie?k? bodhisattwy... Ale jednocze?nie nie znaczy to, ?e bodhisattwa nie ma ?adnego celu.
A Guide To The Dzogchen Preliminary Practices”
- t?umaczenie Grzegorz Ku?nierz.




