|
Guru i ucze? Fragment wyk?adu wyg?oszonego w Meksyku, listopad 2017 II Dilgo Khjentse Jangsi Rinpocze |

|
|
Dzi? rozmawiamy o warto?ci guru i znaczeniu ucznia. G?ównym celem posiadania zewn?trznego nauczyciela jest wytworzenie po??czenia z naszym wewn?trznym nauczycielem. Czym jest wewn?trzny nauczyciel? To sam umys?, umys? o naturze buddy, umys?, który jest pierwotn? m?dro?ci?.
Czy nauczyciel jest wa?ny? Bardzo. Ale jako ludziom, trudno jest nam pod??a? za „jednym” nauczycielem. Lubimy próbowa? ró?nych rzeczy. Zaczynasz z jednym nauczycielem, potem spotykasz innego, lubisz go bardziej i zapominasz o tym pierwszym. Dlaczego przeskoczy?e? od A do B? To dzieje si? bardzo cz?sto. Niepewno?? i oczekiwania prowadz? do wielu emocjonalnych wzlotów i upadków. Trudno jest nam w zdecydowany sposób powiedzie?: „Dobra, to jest mój nauczyciel. Jeden jedyny”.
Kiedy mówicie, ?e macie oddanie do nauczyciela, mam du?e w?tpliwo?ci. Nie s?dz?, ?eby to by?o prawdziwe oddanie, raczej sympatia. Lubimy przebywa? z nauczycielem, który zaspokaja nasze potrzeby, do którego mo?emy si? odnie??, który nie powie czego?, czego nie chcieliby?my us?ysze?, który jest mi?y dla ucha. Kiedy nauczyciel jest zbyt bezpo?redni, chcemy ucieka? za wszelk? cen?. W rzeczywisto?ci nie szukacie nauczyciela. Szukacie przyjaciela. Czy odczuwacie prawdziwe oddanie?
Czujemy si? dobrze tworz?c wi?? z ka?dym nauczycielem jaki si? pojawi. Je?li zapytasz ucznia, kto jest twoim nauczycielem, wymieni jednego, dwóch, trzech, czterech, wielu. Czego nauczy?e? si? od tych nauczycieli? Brak odpowiedzi. Albo: nauczyciel pomóg? mi przej?? przez trudny okres w moim ?yciu. Nauczyciel udzieli? mi porady, gdy tego potrzebowa?em. To nie jest nauczyciel. Mo?esz otrzyma? tego rodzaju pomoc od profesjonalnych terapeutów lub swojego najlepszego przyjaciela. ?picie razem, pijecie, narzekacie na ?ycie. Jestem pewien, ?e twój przyjaciel z ch?ci? ci pomo?e.
Przechodz?c przez ten proces, nie uczymy si? ani nie ulepszamy niczego. Ukrywamy swoje problemy, nasz brud, potem idziemy do nauczyciela i zachowujemy si? bardzo poprawnie. Nauczyciel pie?ci nas mi?ymi s?owami i jeste?my bardzo szcz??liwi. Ale nigdy nie pokazujemy nauczycielowi prawdziwych problemów. Równie? wielu nauczycieli w ogóle nie interesuje si? takimi problemami. S? ostro?ni, post?puj? dyplomatycznie i z braku w?a?ciwych s?ów czy zr?cznych ?rodków, nigdy nie dotykaj? sedna sprawy. Ale jest jeden nauczyciel, który uderza w punkt i ?amie granice waszych b??dów. Wtedy ca?y brud po prostu wyp?ywa i nawet widz?c to, nie mo?ecie nic zrobi?, ?eby go ukry?. Tym nauczycielem jest wasz rdzenny guru. I mo?e nim by? tylko jedna osoba, nie kilka.
Szczerze mówi?c, bardzo si? martwi?, bo dzi? warto?? nauczyciela jest bardzo chwiejna. Bardzo trudno jest znale?? autentycznych nauczycieli, których mowa jest czyst? Dharm?, i którzy mog? s?u?y? jako ?ywy przyk?ad. Wielu nauczycieli jest tylko na pokaz, dla osobistych korzy?ci. Równie? uczniowie postrzegaj? nauczyciela najpierw jako przyjaciela, dopiero pó?niej jako mistrza. Nauczyciel nie jest tu po to, by nauczy? ci? jak prze?y? twoje ziemskie ?ycie, by zrobi? z ciebie lepszego biznesmena, ?on? albo m??a. Nauczyciel jest tu po to, by przekaza? ci czyst? Dharm?, uczyni? ci? lepsz? istot? ludzk?, uczniem, praktykuj?cym, zarówno dla twojego dobra jak i ludzi z twojego otoczenia.
Jeste?my tak bardzo przywi?zani do zewn?trznej formy naszego nauczyciela. Kiedy nie ma go przy was udzielaj?cego nauk, ca?kowicie zapominacie o praktyce. W rzeczywisto?ci, im mniej wasz nauczyciel przebywa z wami fizycznie, tym wi?cej musicie praktykowa?. Przesta?cie przychodzi? do nauczyciela ze swoimi osobistymi ?yciowymi problemami, we?cie si? powa?nie za praktyk?. Zawsze sprawdzajcie swój umys? i b?d?cie go ?wiadomi. Je?li jeste?cie fizycznie blisko swojego nauczyciela, nawet je?li w danej chwili was nie naucza, obserwujcie uwa?nie jak manifestuje si? jego cia?o, mowa i umys?. To solidna porcja nauk. Przebywanie w pobli?u dobrego nauczyciela przypomina polerowanie dobrej jako?ci z?ota. Jest stare, lekko pociemnia?e, ale wypolerowane l?ni jak nowe. Im wi?cej przebywasz z dobrym nauczycielem, tym wi?cej w?a?ciwo?ci widzisz. Kiedy zauwa?amy naszego wewn?trznego nauczyciela, naprawd? dobrzy uczniowie rozwijaj? w?a?ciwo?ci podobne do tych, które ma ich nauczyciel. Kiedy mówimy o na?ladowaniu nauczyciela, nie chodzi nam o mówienie czy zachowywanie si? jak nauczyciel na zewn?trznym poziomie, ale o na?ladowanie wewn?trznych w?a?ciwo?ci nauczyciela. To bardzo wa?ne.
Nasz umys? jest pe?en niszcz?cych emocji, nawet kiedy jeste?my z nauczycielem, na odosobnieniu, albo robimy pud??. Umys? zawsze tam jest, ale nie widzimy tego. Wtedy im wi?cej wykonujemy praktyk, tym wi?cej pojawia si? emocji i problemów. Jeste?my bardzo sfrustrowani gdy w naszym umy?le pojawia si? ?ciana zbudowana z dwóch walcz?cych ze sob? elementów: destrukcyjnych emocji i umys?u my?l?cego „musz? praktykowa?”. Mimo ?e umys? jest jeden, prowadzimy podwójn? gr?. Na zewn?trz wykonujemy du?o praktyk i opowiadamy o tym, jakby?my weszli na dziesi?ty poziom. Wewn?trznie nadal tkwimy na pierwszym i w kó?ko przerabiamy te same ?yciowe problemy zwi?zane z lubieniem i nielubieniem. Nigdy nie przygl?damy si? g?ównym punktom i nie rozwijamy si?.
Zabawne jest jak praktykujemy. Kiedy jeste?my podekscytowani, praktykujemy wi?cej. Kiedy nie jeste?my podekscytowani, nie praktykujemy. Kiedy mamy trudno?ci, ca?kowicie zapominamy o praktyce. Nie czas jest problemem. To tylko wymówka. Na podstawowym poziomie, chodzi o nasze emocje.
Praktyka polega na przyjmowaniu rady, poznaniu naszych emocji i przetworzeniu ich. Jednak mamy silne niszcz?ce emocje. Jak?kolwiek praktyk? wykonujemy, nie pozwalamy jej wtopi? si? w nasz umys? i przekszta?ca? emocji, celowo wtapiamy emocje w praktyk?.
Prosz?, zawsze u?wiadamiajcie sobie te rzeczy. Po pierwsze, dlaczego zaj??em si? Dharm?? Po drugie, czy kiedykolwiek rozpozna?e? swojego g?ównego nauczyciela? Po trzecie, czy wiesz, po co jest nauczyciel? Po czwarte, czego si? nauczy?e? i jak bardzo si? rozwin??e?? To bardzo wa?ne, musimy to wiedzie? i dokonywa? wewn?trznej analizy.
Kiedy mówi?, przechodz? do sedna spraw. Wielu uwa?a to za niemi?e dla ucha. Ale nie ta wiedza, która jest mi?a dla ucha jest nam potrzebna, prawda? Nie jeste?my tu po to by po?artowa? i poprzytula? si?. Jeste?my tu by przedyskutowa?, co idzie ?le. Kiedy idziecie do lekarza, nie przytulacie go, ale prosicie, by wam powiedzia?, gdzie jest problem. Wtedy lekarz stawia wam diagnoz?, doradza wam, co musicie bra?, a czego wam nie wolno. Je?li poprosicie, by nie mówi? wam o waszych problemach, nigdy nie wyzdrowiejecie.
|
?ród?o: Fanpejd? Rinpocze na FB |




