|
Praktyka Dharmy a ?wiatowe cele
Tulku Urgien Rinpocze Jego Eminencja Tulku Urgien Rinpocze urodzi? si? w 1920 roku, we Wschodnim Tybecie. By? wysokiej klasy nauczycielem medytacji. XVI Karmapa mówi? o nim jako o swoim ostatnim ?yj?cym nauczycielu. |
Duchowa praktyka i ?wiatowe cele s? w rzeczywisto?ci jak dwóch nie daj?cych si? pogodzi? wrogów, którzy nigdy nie b?d? w dobrych stosunkach. Prób pogodzenia ich ze sob? jest jak trzymanie przyjaciela i wroga pod tym samym dachem - nie przychodzi to ?atwo niezale?nie od tego, jak bardzo cz?owiek si? stara. G?ównym powodem porzucenia przez Budd? swego pa?acu, królowej i ca?ego bogactwa by?o to, ?e praktyka Dharmy i ?wiatowe cele s? w istocie nie do pogodzenia. Budda pokaza?, ?e po?wi?caj?c si? duchowym ?wiczeniom trzeba pozostawi? ?wiatowe sprawy.
Z drugiej jednak strony, je?li kto? ju? zanurzy? si? w maji, czyli iluzji rodzinnego ?ycia, nie mo?e go tak po prostu zostawi?. Musi ponosi? odpowiedzialno?? za w?asna rodzin?. Poniewa? na Zachodzie nie istnieje tradycja wyrzeczenia si? ?ycia, ludziom Zachodu jest raczej ci??ko wszystko porzuci? - karier?, luksus i pozycj? spo?eczn?. W Tybecie niektórym jednostkom bez trudu uda?oby si? porzuci? wszystko i skoncentrowa? si? w stu procentach na praktyce Dharmy i jako? jeszcze uda?oby im si? prze?y?. ?wieccy ludzie wspieraliby ich i z oddaniem dawaliby datki i jedzenie dla medytuj?cych, ?yj?cych na odosobnieniu w jaskiniach i spokojnych miejscach. W ten sposób dobroczy?ca równocze?nie z praktykuj?cym stwarza zwi?zek z o?wieceniem.
Nie wydaje mi si?, ?eby podobna sytuacja wyst?powa?a na Zachodzie. Wygl?da na to, ?e obcokrajowcy pragn?cy intensywnie praktykowa? Dharm? nie s? szczególnie wspierani przez innych. Tak wi?c ?ycie w wyrzeczeniu jest trudne na Zachodzie. Ka?dy musi przej?? odpowiedzialno?? za swoje utrzymanie, taki jest zachodni styl ?ycia i trzeba post?powa? zgodnie z nim. Nale?y próbowa? robi? co tylko si? da, ?eby prowadzi? ?wiatowe ?ycie i równocze?nie nie rezygnowa? z Dharmy. Je?li porzuci si? Dharm?, z pewno?ci? nie dokona si? ?adnego post?pu i absolutnie nie nale?y tego robi?. Porzucenie ?wiatowego ?ycia równie? jest naprawd? bardzo trudne. Trzeba równocze?nie zaj?? si? obydwoma.
Ludzie, którzy we wcze?niejszej cz??ci swego ?ycia s? bardziej zaj?ci prac?, mog? mocniej skoncentrowa? si? na praktyce Dharmy w pó?niejszej cz??ci swego ?ycia. Uznaje si? to za oznak? dobrego ucznia. Ale je?li praktykuj?cy Dharm? zaczyna od wyrzeczenia si? wszystkiego, a pó?niej zostaje biznesmenem, to jest odwrotnie: nazywa si? go wtedy "z?ym synem dobrego ojca". Oczywi?cie wszystko jest nietrwa?e i naprawd? nie mo?emy by? pewni, ile jeszcze czasu nam zosta?o. Jednak mo?na sobie zaplanowa?: "Gdy tylko zrezygnuj? ze swoich obowi?zków i nie b?d? ca?kowicie poch?oni?ty potrzeb? zdobywania pieni?dzy, wtedy tak bardzo, jak tylko si? da, skoncentruj? si? na praktyce Dharmy". Mo?na wi?c ?yczy? sobie mo?liwo?ci praktykowania Dharmy w pó?niejszej cz??ci ?ycia.
Ale do czasu, kiedy nie b?dziesz wolny od odpowiedzialno?ci, spróbuj by? pilny i praktykuj tyle, ile mo?esz w obecnej sytuacji. Nikt nie pracuje przez 24 godziny na dob?, zawsze pozostaje troch? wolnego czasu. Mo?esz pracowa? w dzie?, ale w nocy nie oddawaj si? za bardzo przyjemno?ciom spania. Spróbuj by? umiarkowanym ?piochem i praktykuj troch? wczesnym rankiem. Praktykuj zamiast si? byczy?. Poniewa? ludzie na Zachodzie pracuj? tylko siedem albo osiem godzin dziennie, mog? oczywi?cie znale?? troch? czasu na praktyk?.
|
Tulku Urgien Rinpocze, "Powtarzaj?c s?owa Buddy", Wydawnictwo A, Kraków 2000. |




