Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz si� wi�cej o celu ich u�ywania i zmianie ustawie� plik�w cookies w przegl�darce internetowej.
Niedokonanie zmian ustawie� na ustawienia blokuj�ce zapisywanie plik�w cookies jest jednoznaczne z wyra�eniem zgody na ich zapisywanie.


buddyzm medytacja Budda reinkarnacja Dharma nirwana
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl BUDDYZM - Cyber Sangha
Wydawnictwo ROGATY BUDDA - Ksiegarnia Buddyjska - buddyzm Buddyzm-Media - Buddyjski Serwis Informacyjny Buddyzm CyberSangha - YouTube Buddyzm CyberSangha - FACEBOOK
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm BUDDYZM - Cyber Sangha buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm     mapa strony | nasz patronat | o serwisie  buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm S T R O N A   G L O W N A M A G A Z Y N D O W N L O A D W Y D A R Z E N I A C Z Y T E L N I A ZALOGUJ SIE ZAREJESTRUJ SIE S Z U K A J buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm Wprowadzenie do buddyzmu Czym jest medytacja? Nowosci wydawnicze Zadaj pytanie Ikonografia Katalog WWW buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm warszawa beru khjentse dziamgon kongtrul
Polska Sangha Beru Khjentse Rinpocze i Dziamgona Kongtrula Rinpocze w tradycji karma kagju


buddyzm
buddyzm buddyzm
Cyber Sangha > Magazyn > Magazyn nr 14 > Nadzieja dla islamu
buddyzm buddyzm Cyber Sangha - magazyn nr 14 - buddyzm
maj 2002
buddyzm
Wszystkie zjawiska s± iluzjami pojawiaj±cymi siê w umy¶le.
Jak mo¿na baæ siê w³asnych wyobra¿eñ?
- Jeszie Tsogjal -
buddyzm
buddyzm


om mani peme hung List
grupy wolnomy?licieli i humanistów muzu?ma?skiego pochodzenia do muzu?manów z ca?ego ?wiata


Poni?szy apel humanistów muzu?ma?skiego pochodzenia mo?e spotka? si? z ró?norodnymi reakcjami, tak?e takimi, które uznaj?, ?e zawarte w nim sformu?owania obra?aj? uczucia religijne muzu?manów. Nale?y jednak zada? sobie pytanie co na d?u?sz? met? jest bardziej bolesne i przynosi wi?cej cierpienia drugiemu cz?owiekowi oraz spo?eczno?ci, w której ?yje? Czy obra?liwe jest poddawanie pogl?dów drugiego cz?owieka konstruktywnej krytyce i zarazem traktowanie go jak równorz?dnego sobie partnera, czy te? mo?e nale?a?oby podchodzi? do ludzi uznaj?cych Koran za wyznacznik ?yciowej drogi w taki sposób, w jaki cz?sto doro?li traktuj? dzieci, patrz?c przez palce na wiele rzeczy, poniewa? dzieci nie do ko?ca ponosz? prawn? odpowiedzialno?? za swoje czyny i wiele mo?na im wybaczy??

Krytyka, o ile jej celem nie jest obra?anie innych lecz wskazywanie pewnych niedoskona?o?ci oraz motywowana jest pragnieniem przynoszenia d?ugotrwa?ego szcz??cia, daje z regu?y dobre rezultaty. W Europie odrodzeniowe i o?wieceniowe ruchy reformatorskie ruszy?y z posad ?redniowieczny, skostnia?y w swym ?wiatopogl?dzie katolicyzm, który z czasem przekszta?ci? si? w otwart? i pe?n? mi?o?ci religi?. Podobnie teokratyczna struktura, w jak? wpisany by? buddyzm Diamentowej Drogi, nabra?a bardziej demokratycznych cech, po tym jak niektórzy nauczyciele wytr?ceni z bezpiecznej enklawy jak? stanowi? dla nich feudalny tybeta?ski system spo?eczny musieli skonfrontowa? si? z krytyk? nadu?y?, których si? czasami dopuszczali.

Profesor Uniwersytetu Karola w Pradze i uniwersytetu oksfordziego ks. Tomasz Halik, który znany jest tak?e ze swojego zaanga?owania w dialog chrze?cija?sko-muzu?ma?ski napisa?: "Wielka s?abo?? teologii islamskiej polega by? mo?e na tym, ?e w swym g?ównym nurcie nie zna ona hermeneutyki, metody krytycznej i historycznej interpretacji ?wi?tych tekstów, która nowoczesnej teologii chrze?cija?skiej umo?liwi?a w XX wieku nawi?zanie partnerskiego dialogu ze wspó?czesn? filozofi? i nauk?. Apologetyczna argumentacja teologów islamskich rzeczywi?cie przypomina nam przedkrytyczn? my?l chrze?cija?skiego ?redniowiecza (...) Do 'przewrotu antropologicznego' europejskich czasów nowo?ytnych, je?li nie bra? pod uwag? nielicznych wyj?tków, przystosowa?o si? ca?e nowoczesne chrze?cija?stwo. Natomiast ?wiat religii islamskiej - z wyj?tkiem kilku teologów modernistycznych - przewrót ten odrzuca."

Ludzie wychowani w religii przekazanej przez Mahometa, którzy ?yj? w liberalnych demokracjach Zachodu nie powinni by? traktowani jako istoty mniej dojrza?e, które nale?y chroni? w bunkrze politycznej poprawno?ci, a tym samym wyklucza? w swoisty sposób z naszych spo?ecze?stw. Polityczna poprawno?? nakazuje mówienie o islamie jako o religii g?osz?cej takie uniwersalne warto?ci jak pokój i mi?o?? pomi?dzy lud?mi. Na dowód tego przywo?uje si? odpowiednie wersety Koranu oraz s?owa muzu?ma?skich teologów. Na przyk?ad szejk Ibn Uthaymiin w swoim li?cie pot?piaj?cym akty terroru dokonywane przez fanatycznych samobójców (pe?ny tekst listu) powo?uje si? na werset z Koranu "Nie zabijajcie si?! Zaprawd?, Bóg jest dla was lito?ciwy!" (4:29). Je?eli jednak bli?ej przyjrzymy si? temu fragmentowi Koranu, który w pe?nej formie brzmi "O wy, którzy wierzycie! Nie zjadajcie waszych dóbr mi?dzy sob? nadaremnie, chyba ?e to jest handel, za wzajemn? zgod? mi?dzy wami. Nie zabijajcie si?! Zaprawd?, Bóg jest dla was lito?ciwy!", to mo?na pozna? w?a?ciwy kontekst cytowanego przez szejka fragmentu i wówczas oka?e si?, ?e zakaz zabijania dotyczy tylko cz?onków muzu?ma?skiej spo?eczno?ci a nie ludzi w ogóle.

Z kolei na dowód islamskiego ducha tolerancji przywo?uje si?, te jego fragmenty, w których Mahomet zezwala na funkcjonowanie spo?eczno?ci ?ydowskich i chrze?cija?skich w pa?stwach rz?dzonych przez muzu?manów, cz?sto nie wspominaj?c, ?e owo zezwolenie obwarowane jest nakazem p?acenia przez daniny przez nie-muzu?manów. Czy tak? postaw? mo?na nazwa? rzeczywist? i pe?n? akceptacji oraz poszanowania tolerancj?, czy te? jest to forma dyskryminacji? A jaki jest stosunek Koranu do wyznawców innych religii ni? judaizm i chrze?cija?stwo albo zwolenników ?wiatopogl?dów ateistycznych?

Poznaj?c tego rodzaju aspekty Koranu coraz bardziej przekonuj? si?, ?e radykalny islam ma niewiele wspólnego z ogólnoludzkimi warto?ciami takimi jak wolno?? cz?owieka w podejmowaniu decyzji i odpowiedzialno?? za nie czy poszanowanie ludzkiego ?ycia i godno?ci niezale?nie od wyznawanego ?wiatopogl?du. Nie oznacza to jednak, ?e kulturze muzu?ma?skiej obce s? te warto?ci poniewa? mo?na je odnale?? w mniej radykalnych nurtach islamu, takich jak sufizm czy izmailityzm.

Sufizm - mistyczna tradycja, która rozwin??a si? w kr?gu cywilizacji muzu?ma?skiej - niesie z sob? g??bokie humanistyczne przes?anie i mo?e sta? si? przyczynkiem do zreformowania tych aspektów islamu, w których mo?na dostrzec wi?cej niebezpiecze?stw ni? b?ogos?awie?stwa. Sufizm daje pewn? nadziej?, ?e islam ostatecznie przekszta?ci si? z ofensywnej doktryny spo?eczno-politycznej arabskich koczowników w religi? g?osz?c? i broni?c? uniwersalnych ludzkich warto?ci. Jednak utrzymanie tego kierunku rozwoju zale?y w znacznym stopniu nie tylko od samych muzu?manów ale tak?e od ?wiatowych autorytetów religijnych i polityków, którzy zamiast ulega? mia?kim intelektualnym trendom powinni krytycznym okiem spojrze? na idee jakie g?osi Koran.

A oto wypowiedzi dwóch buddyjskich nauczycieli na temat opublikowanego ni?ej or?dzia, którego orygina? znajduje si? na stronie
http://www.secularislam.org/articles/call.htm

***
"Czy nie s?dzicie, ?e uratowanie cho?by jednej ludzkiej istoty przed jedn? chwil? utrzymywania b??dnych pogl?dów przynosi niewyczerpany po?ytek? Je?li si? z tym zgadzacie, prze?lijcie ten tekst do przynajmniej 10 osób."
Dzongsar Czientse Rinpocze - wybitny lama linii sakja buddyzmu tybeta?skiego, ucze? m.in. Dilgo Czientse Rinpocze

***
"Istnieje obecnie tendencja, by os?dza? wszystkich, którzy maj? muzu?ma?skie pochodzenie. Oto wspania?y przyk?ad ludzi, którzy s? ca?kowicie inni. Ich odwaga zas?uguje na szacunek. Ryzykuj? ?yciem podaj?c takie informacje. Oby spe?ni?y si? ich ?yczenia ?ycia w wolnym ?wiecie"
Lama Ole Nydahl - zachodni nauczyciel buddyzmu Diamentowej Drogi, ucze? XVI Karmapy


Przy??czaj?c si? do ?ycze? i pró?b tych nauczycieli zach?cam do lektury tekstu.

(jw)


buddyzm - Cyber Sangha - medytacja

Drodzy przyjaciele,

Tragiczne wydarzenia z 11 wrze?nia wstrz?sn??y ?wiatem. Trudno sobie wyobrazi?, ?e kto? mo?e by? do tego stopnia przepe?niony nienawi?ci?, by pope?ni? tak ohydne zbrodnie i zabi? tylu niewinnych ludzi. B?d?c lud?mi muzu?ma?skiego pochodzenia jeste?my tak samo wstrz??ni?ci jak reszta ?wiata. Czujemy jednak, ?e nasi s?siedzi i wspó?obywatele patrz? na nas podejrzliwie i nieufnie. Chcemy zaprotestowa? i powiedzie? ?wiatu, ?e nie jeste?my terrorystami, a ci którzy pope?niaj? te pod?e czyny s? mordercami i nie maj? z nami nic wspólnego. Jednak w rzeczywisto?ci z powodu naszych muzu?ma?skich korzeni nie mo?emy po prostu wymaza? "pi?tna islamskiego terroryzmu" z naszej to?samo?ci!

Wi?kszo?? muzu?manów z pewno?ci? o?wiadczy: "Islam nigdy by nie popar? zabijania niewinnych ludzi. Allach ze ?wi?tego Koranu nigdy nie nawo?ywa? do zabijania. Wszystko to jest dzie?em kilku wprowadzonych w b??d ekstremistów z marginesu spo?ecze?stwa. Prawdziwy islam nie ma nic wspólnego z agresj?. Pot?piamy wszelk? przemoc. Islam oznacza pokój. Islam oznacza tolerancj?."

Oto co powiedzia?by wykszta?cony muzu?manin:

Tak my?li wi?kszo?? muzu?manów, ale czy to prawda? Czy islam naprawd? g?osi pokój i tolerancj?, odrzucaj?c przemoc? Muzu?manie, którzy pope?niaj? te zbrodnie s? innego zdania. Wierz?, ?e to, co robi? to d?ihad (?wi?ta wojna). Twierdz?, ?e zabijanie niewiernych jest obowi?zkiem ka?dego muzu?manina. Nie zabijaj? dlatego, ?e chc? pogwa?ci? prawa islamu, lecz dlatego, ?e my?l?, i? tak w?a?nie powinien post?powa? prawdziwy muzu?manin. Ci, którzy wysadzaj? w powietrze w?asne cia?o, by zabi? wi?cej niewinnych ludzi robi? to, poniewa? my?l?, ?e czeka ich nagroda w Raju. Maj? nadziej?, ?e zostan? pob?ogos?awieni przez Allacha, b?d? je?? niebia?skie po?ywienie, pi? czyste wino i cieszy? si? towarzystwem boskich partnerek. Czy si? ca?kowicie myl?? Sk?d wzi?li te wypaczone pogl?dy? Jak to si? sta?o, ?e uwierzyli, i? zabijanie niewinnych ludzi sprawia przyjemno?? Bogu? Czy mo?e to my jeste?my w b??dzie? Czy islam naprawd? g?osi przemoc? Czy wzywa swych wyznawców do zabijania niewiernych? Pot?piamy tych, którzy dopuszczaj? si? aktów przemocy i nazywamy ich ekstremistami. Ale czy naprawd? s? oni ekstremistami, czy te? post?puj? tak, jak ka?e im ?wi?ta ksi?ga, Koran? Czego naucza Koran? Czy go czytali?my? Czy wiemy, jakie nauki s? w nim zawarte? Przeanalizujmy kilka z nich i przyjrzyjmy si? bli?ej s?owom Allacha.

Czego naucza nas Koran: Wykorzystali?my najszerzej dost?pne angielskie t?umaczenie Koranu. Czytelnicy mog? zweryfikowa? nasze cytaty ze ?wi?tej ksi?gi. Prosimy, by?cie zachowali bezstronno?? i przeczytali te wersety kilka razy. Poni?sze cytaty pochodz? z najbardziej godnego zaufania przek?adu Koranu autorstwa Yusufaliego. *

W Koranie jest napisane: "O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie za przyjació? ?ydów i chrze?cijan" (5:51), "I zabijajcie niewiernych, gdziekolwiek ich spotkacie" (2:191), "Mordujcie ich i b?d?cie dla nich surowi" (9:123), "Zabijajcie ba?wochwalców, tam gdzie ich znajdziecie; chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie dla nich wszelkie zasadzki!" (9:5). Koran ka?e nam walczy? z niewiernymi i obiecuje: "Je?eli w?ród was jest dwudziestu cierpliwych, to zwyci??? dwustu; a je?eli jest stu w?ród was, to oni zwyci??? tysi?c niewiernych" (8:65). Allach i jego pos?aniec chc?, ?eby?my walczyli z chrze?cijanami i ?ydami, "dopóki oni nie zap?ac? daniny w?asn? r?k? i nie zostan? upokorzeni" (9:29).

Allach i jego pos?aniec g?osz?, ?e dopuszczalne jest niedotrzymywanie obietnic (traktatów) i zobowi?za? wobec pogan i wypowiadanie im wojny, kiedy tylko czujemy si? wystarczaj?co silni (9:3). Nasz Bóg ka?e nam "zwalcza? niewiernych" i "ukarze ich przez nasze r?ce i okryje ich wstydem; i dopomo?e nam zwyci??y? ich" (9:14).

Koran odbiera ca?ej ludzko?ci wolno?? wyznania i skazuje wszystkich nie-muzu?manów na piek?o (5:10), nazywa ich "nad?i" (plugawymi, niedotykalnymi, nieczystymi) (9:28) i nakazuje swym wyznawcom walczy? z niewiernymi dopóty, dopóki nie pozostanie ?adna inna religia prócz islamu (2:193). G?osi, ?e "niewierni pójd? do piek?a i b?d? pojeni wrz?tkiem" (14:17). Nak?ania muzu?manów, by "zabili niewiernych, ukrzy?owali ich lub obci?li im d?onie i stopy, albo by wyp?dzili ich z kraju, by doznali ha?by na tym ?wiecie i kary bolesnej w ?yciu ostatecznym." (5:34) G?osi równie?, ?e "ci, którzy nie uwierzyli, b?d? mieli ubranie przykrojone z ognia; a g?owy ich polewane b?d? wrz?c? wod?, która roztopi ich wn?trzno?ci i skór?. Dla nich b?d? ?elazne rózgi z hakami"(22.19-22) i ?e nie tylko "czeka ich ha?ba na tym ?wiecie, ale i On da im zakosztowa? w Dniu Zmartwychwstania kary ognia pal?cego." (22:9)

W Koranie jest napisane, ?e "ci, którzy wzywaj? boga innego ni? Allach nie tylko zaznaj? kary w tym ?yciu, lecz w Dniu Zmartwychwstania ich kara b?dzie podwojona, i b?d? w niej poni?eni na wieki" (25:68). Dla tych, którzy "nie wierz? w Boga i Jego Pos?a?ca, On, zaprawd?, przygotowa? dla niewiernych ogie? p?on?cy" (48:13). Cho? zaleca nam si?, by?my byli wspó?czuj?cy dla siebie nawzajem, mamy by? "srodzy dla niewiernych" - chrze?cijan, ?ydów i ateistów, którzy s? naszymi s?siadami i kolegami (48:29). Oto co Prorok "surowo nakazuje" dla tego, kto nie wierzy w Allacha: "Bierzcie go i na?ó?cie mu kajdany! potem w ogniu piekielnym palcie go! Nast?pnie zakujcie go w ?a?cuch, którego d?ugo?? wynosi siedemdziesi?t ?okci! Bo on nie wierzy w Boga pot??nego i nie zach?ca do ?ywienia biednych! I nie ma tutaj dla niego przyjaciela, nie ma po?ywienia oprócz cuchn?cej ropy; i nie je tego nikt oprócz grzeszników." (69:30-37)

Koran zakazuje muzu?maninowi przyja?nienia si? z niewiernym, nawet je?li ów niewierny jest jego ojcem lub bratem (9:23), (3:28). Nasza ?wi?ta ksi?ga nakazuje nam nie okazywa? pos?usze?stwa niewiernym i ich rz?dom, lecz ze wszystkich si? zwalcza? niewiernych (25:52), i by? dla nich srogimi, poniewa? ich miejsce jest w Piekle"(66: 9). ?wi?ty Prorok rozkazuje nam walczy? i stwierdza, ?e "walka jest dla nas dobra, chocia? jest nam nienawistna" (2:216). Nast?pnie radzi: "uderzcie mieczem po szyi niewiernych; a kiedy ich ca?kiem rozbijecie, to mocno zaci?nijcie na nich p?ta" (47:4) Nasz Bóg obieca?: "Ja wrzuc? strach w serca niewiernych" i nakaza?: "Bijcie ich wi?c po karkach! Odetnijcie im ko?ce wszystkich palców!" (8:12). Zapewnia nas tak?e, ?e kiedy zabijamy w jego imieniu "to nie my ich zabijamy, lecz Allach ich zabija, aby do?wiadczy? wiernych do?wiadczeniem pi?knym, pochodz?cym od Niego" (8:17). Ka?e nam "wzbudzi? przera?enie w sercach wrogów" (8:60). Uczyni? D?ihad obowi?zkiem ka?dego muzu?manina i ostrzeg? nas: "A je?eli nie wyruszycie [na d?ihad], to ukarze was Bóg kar? bolesn? i zmieni was na inny naród. A wy nie mo?ecie Mu w niczym zaszkodzi?. Przecie? Bóg jest nad ka?d? rzecz? wszechw?adny!" (9:39) Allach mówi do ?wi?tego Proroka: "O Proroku! Walcz przeciwko niewiernym i przeciwko ob?udnikom i b?d? dla nich surowy! Ich miejscem schronienia b?dzie Gehenna. Jak?e nieszcz?sne to miejsce przybycia!" (9:73).

Obiecuje nam, ?e je?li b?dziemy walczy? o jego spraw?, powrócimy do Rajskiego Ogrodu niezale?nie od tego czy b?dziemy zabija?, czy sami zostaniemy zabici (9:111). W Raju "po?lubi nam hurysy (niebia?skie dziewice), pi?kne i czyste" (56:54), i po??czy nas z pi?knymi hurysami o wielkich oczach, gdy b?dziemy spoczywa? pó? le??c na tronach ustawionych w rz?dy (56:20). Twierdzi, ?e w nagrod? za nasze czyny b?dziemy tam pi? i ucztowa? (56:19). Przyrzeka te? "ch?opców jak ukryte per?y" (56:24) oraz "m?odzie?ców, którzy nigdy si? nie starzej?, podobnych rozsypanym per?om" - dla tych, którzy maj? sk?onno?ci do pedofilii (76:19). Jak wida?, Allach obiecuje muzu?ma?skim m??czyznom zabijaj?cym w jego imi? niewiernych wszelkiego rodzaju nagrody, ob?arstwo i seks bez ?adnych ogranicze?. Pójdziemy do Raju, gdzie znajdziemy "te, które s? pi?kne i czyste, i mieszkaj? w ozdobnych namiotach, nigdy wcze?niej nie tkni?te przez ?adnego m??czyzn? ani d?ina (ducha)" (56:67-71).

Na Zachodzie mamy wolno?? wyznania, ale my nie powinni?my dawa? takich swobód nikomu, gdy? zosta?o napisane: Je?li kto? pragnie wyznawa? religi? inn? ni? islam (podporz?dkowanie si? Allachowi), nigdy nie b?dzie to zaakceptowane, a w po ?mierci znajdzie si? w szeregach tych, którzy utracili wszelk? duchow? warto?? (3:85). Bóg nakazuje nam zwalcza? takich ludzi, a? ucichnie jakikolwiek sprzeciw, a religia Allacha b?dzie praktykowana wsz?dzie (8:39).

Je?li chodzi o kobiety, ksi?ga Allacha mówi, ?e s? one istotami ni?szymi, a ich m??owie maj? prawo je wych?osta?, je?li oka?? si? niepos?uszne (4:34). Radzi "wzi?? zielon? ga??? i bi? ni? ?on?", poniewa? zielona ga??? jest bardziej gi?tka i sprawia wi?cej bólu (38:44). Naucza, ?e kobiety pójd? do piek?a, je?li b?d? niepos?uszne swym m??om (66:10). G?osi, ?e m??czy?ni s? lepsi od kobiet (2:228). Nie tylko odmawia kobietom równych praw do spadku (4:11-12), lecz tak?e uznaje je za niedorozwini?te umys?owo i stanowi, ?e nie mog? one by? ?wiadkami w s?dzie. (2:282). Oznacza to, ?e kobieta, która zosta?a zgwa?cona, nie mo?e oskar?y? gwa?ciciela, je?eli nie znajdzie ?wiadka p?ci m?skiej. Nasz ?wi?ty Prorok pozwala nam mie? do czterech ?on i sypia? z wszystkimi niewolnicami i brankami, jakie posiadamy (4:3), nawet je?li kobiety te maj? ju? m??ów. On sam post?powa? tak samo. Dlatego zawsze, gdy muzu?ma?ska armia podbija jaki? naród, okre?la pokonanych mianem "kafir" i uwa?a, ?e ma prawo gwa?ci? ich kobiety. Pakista?scy ?o?nierze prawdopodobnie zgwa?cili oko?o 250.000 bengalskich kobiet w 1971 roku, wymordowawszy przedtem 3.000.000 bezbronnych cywilów, kiedy ich przywódca religijny o?wiadczy?, ?e mieszka?cy Bangladeszu nie s? muzu?manami. W Iranie, gdzie panuje re?im islamski, zanim stra?nicy wi?zienni zabij? kobiet?, która wed?ug nich post?pi?a wbrew zasadom wiary, najpierw j? gwa?c?. Czyni? to, poniewa? wierz?, ?e dziewica nie mo?e pój?? do Piek?a.

Drodzy wspó?wyznawcy islamu: Czy to jest islam, w który wierzycie? Czy to jest wasz Lito?ciwy, Mi?osierny Allach, któremu codziennie oddajecie cze??? Czy Allach móg?by nak?oni? was do mordowania przedstawicieli innych narodów? Zrozumcie, ?e nie ma genetycznie zdeterminowanych terrorystów, ale mo?e istnie? nastawienie umys?u typowe dla terrorysty. Takie nastawienie doskonale si? rozwija na ?yznym gruncie doktryny islamu. Zaprzeczanie temu i przedstawianie islamu ludziom z zewn?trz jako religii g?osz?cej pokój i przypominaj?cej buddyzm, to ukrywanie prawdy. Dzieje islamu pomi?dzy VII a XIV wiekiem pe?ne s? przemocy, bratobójczych walk i podbojów. Rozpocz??y si? one zaraz po ?mierci Proroka, podczas tak zwanego "czystego", czyli ortodoksyjnego kalifatu. Sam Mahomet usankcjonowa? zabijanie, grabie?e, rze? i rozlew krwi. Jak mo?emy zaprzecza? ca?ej naszej historii? Z nowoczesnego punktu widzenia zachowanie ?wi?tego Proroka, opisane w autentycznych islamskich tekstach, budzi sporo w?tpliwo?ci.

Prorok by? cz?owiekiem o wielkiej charyzmie, ale mia? niewiele zalet. Na?ladowanie go we wszystkich dziedzinach ?ycia (wed?ug Sunny) jest w XXI wieku nie tylko niemo?liwe, lecz wr?cz niebezpieczne. Dlaczego tak uparcie zaprzeczamy tym prostym faktom?

Kiedy Prorok by? w Mekce, nie by? jeszcze wystarczaj?co pot??ny, wzywa? wi?c do tolerancji. Powiedzia?: "Wy macie wasz? religi?, a ja mam moj? religi?" (109:6). Ten s?ynny cytat jest cz?sto wykorzystywany, by dowie??, ?e ogóln? zasad? Koranu jest tolerancja. Mahomet radzi? swoim wyznawcom, by uprzejmie si? zwracali do swych wrogów (2:83) i byli cierpliwi (20:103).O?wiadczy?, ?e w kwestii religii nie ma przymusu (2:256). Wszystko uleg?o jednak drastycznej zmianie, kiedy doszed? do w?adzy. Wówczas nieprzejednane zabijanie niewiernych i nieokazywanie im lito?ci zosta?o usprawiedliwione w niezliczonych wersetach. Cytuje si? kilka wersetów, by udowodni?, ?e islam jest tolerancyjny, ignoruj?c wiele innych, w których nie ma nawet ?ladu tolerancji ani przebaczenia. Czy mo?na doszuka? si? idei tolerancji w znanym wersecie: "Alarzu Lillah, Walhukmu Lillah"? (?wiat nale?y do Allacha, wi?c jego rz?dy powinny zapanowa? niepodzielnie nad ca?? ziemi?).

Czy jest normaln? rzecz?, by ksi?ga objawiona przez Boga zawiera?a tak wiele powa?nych sprzeczno?ci? Sam prorok ustanowi? przyk?ad dzia?ania pe?nego agresji, dokonuj?c podboju ?ydowskich osad i ?ami?c zawarte z nimi traktaty. Skaza? jednych ?ydów na banicj?, skonfiskowawszy przedtem ich mienie, innych za? wymordowa?, a ich ?ony i dzieci wzi?? w niewol?. Kaza? przeprowadzi? kontrol? w?ród m?odych ch?opców i zabi? wszystkich, którzy mieli ow?osienie ?onowe, podobnie jak m??czyzn. M?odszych zatrzyma? jako niewolników. Pojmane kobiety rozda? swoim ?o?nierzom, zachowuj?c naj?adniejsze dla siebie (33:50). Molestowa? ?ydówk? imieniem Safiyah tego samego dnia, w którym zdoby? jej miasto, Kheibar, zabijaj?c jej ojca, m??a i wielu cz?onków rodziny. Reyhana to inna ?ydowska dziewczyna z Bani Quriza, któr? zmusi?, by by?a jego na?o?nic?, wymordowawszy wszystkich jej m?skich krewnych. W ci?gu ostatnich dziesi?ciu lat ?ycia zgromadzi? czterdzie?ci ?on, konkubin i niewolnic, które wykorzystywa? seksualnie - by?a w?ród nich dziewi?cioletnia Ayesha. Nie s? to zmy?lone historie, lecz fakty zapisane w kronikach historii islamu i w Hadis. Mo?na polemizowa?, ?e tego typu post?powanie nie by?o niczym niezwyk?ym dla ?redniowiecznych wodzów i zdobywców. Nie s? to jednak dzia?ania, jakie przystoj? ?agodnemu ?wi?temu, a z pewno?ci? nie komu?, kto twierdzi, ?e jest ?ask? Boga dla wszelkiego stworzenia. Znane by?y przypadki zamachów na wrogów Proroka za czasów jego ?ycia. Wiedzia? on o tym i to popiera?. Jedn? z ofiar by? studwudziestoletni starzec, Abu 'Afak, którego jedyn? zbrodni? by?o u?o?enie satyrycznego wiersza o Proroku (z Ibn Sa'd Kitab al Tabaqat al Kabir, tom II, str. 32). Nast?pnie, gdy poetka 'Asma' Bint Marwan, matka pi?ciorga ma?ych dzieci, przekl??a w swej poezji Arabów za to, ?e pozwolili Mahometowi zamordowa? starego cz?owieka, nasz ?wi?ty Prorok kaza? j? równie? zabi? w ?rodku nocy, gdy karmi?a piersi? swe najm?odsze dziecko. (Sirat Rasul Allah - przek?ad A.Guillaume'a "?ywot Mahometa", str. 675, 676)

Prorok stworzy? sobie wizerunek "Janosika", którym usprawiedliwia? napadanie karawan kupieckich, atakowanie miast i osiedli, zabijanie ludzi i grabie? ich mienia w imi? sprawiedliwo?ci spo?ecznej. Osama bin Laden te? stara si? stworzy? taki wizerunek. Janosik nie twierdzi? jednak, ?e jest prorokiem czy pacyfist?, nie zale?a?o mu te? na usprawiedliwianiu swego post?powania. Nie wyrzyna? w pie? niewinnych ludzi ani nie czerpa? korzy?ci z zamieniania ludzi wolnych w niewolników, którymi mo?na handlowa?.

Maj?c przed oczyma znane i udokumentowane krwawe dziedzictwo islamu, jak w wolnym ?wiecie, w XXI wieku mo?emy nagle stwierdzi?, ?e jest on religi? g?osz?c? pokój? Czy nie jest to k?amstwem kilku ambitnych przywódców, wymy?lonym by zdoby? polityczn? kontrol? nad liczn? i niewykszta?con? ludno?ci? muzu?ma?sk?? Tworz? oni "wyg?adzon?" wersj? islamu ca?kowicie ignoruj?c histori?. G?osz? te same stare dogmaty w ca?kowicie nowym, nowoczesnym opakowaniu dla prostych, ?atwowiernych ludzi. Ich celem jest zdobycie w?adzy politycznej w dzisiejszym ?wiecie pe?nym napi??. Chc? wykorzysta? si?? konfrontacji, jak? dysponuje islam w swej pierwotnej formie, by sta? si? katalizatorem nowych konfliktów i zdoby? kontrol? nad nowymi kr?gami w?adzy.

Drodzy wyznawcy islamu, prosimy, by?cie zadali sobie pytanie: czy to ?lepe na?ladowanie cz?owieka, który ?y? 1400 lat temu nie prowadzi nas do zguby w zmieniaj?cym si? ?wiecie? Czy wyznawcy jakiejkolwiek innej religii na?laduj? jednego cz?owieka we wszystkim, co robi?? Kogo staramy si? oszuka?, ich, czy siebie samych? Drodzy bracia i siostry, spójrzcie jak nasz Umma (lud) popad? w n?dz? i jak daleko pozosta? w tyle za reszt? ?wiata. Czy nie dzieje si? tak dlatego, ?e wyznajemy religi?, która jest nieadekwatna do naszych czasów i niepraktyczna? Czy w tym prze?omowym momencie dziejów, gdy spad?a na nas straszliwa katastrofa, a o wiele wi?ksza jest dopiero przed nami, nie powinni?my si? przebudzi? z trwaj?cego 1400 lat snu i przyjrze? si?, w którym miejscu sprawy przybra?y niew?a?ciwy obrót?

Nienawi?? przesyci?a powietrze i ?wiat d??y do zag?ady. Powinni?my zada? sobie pytanie, czy nie przyczynili?my si? - rozmy?lnie b?d? nie?wiadomie - do tej tragedii, i czy mo?emy zapobiec olbrzymiej katastrofie?

Niestety, odpowied? na pierwsze pytanie brzmi: tak. Tak, przyczynili?my si? do rozwoju fundamentalizmu ju? przez samo twierdzenie, ?e islam jest religi? pokoju, przez bycie muzu?manami i odmawianie naszej shahady (muzu?ma?skie wyznanie wiary mówi?ce, ?e Allach jest jedynym Bogiem, a Mahomet jest jego prorokiem). W shahadzie uznali?my Mahometa za prawdziwego wys?annika Boga, a jego ksi?g? - za s?owa Boga. Jednak jak wida? z powy?szych cytatów, s?owa te s? wszystkim, tylko nie s?owami Boga. Nawo?uj? do mordów, siej? nienawi?? i podsycaj? nietolerancj?. A kiedy muzu?manie pogr??eni w niewiedzy czytaj? te przesycone nienawi?ci? wersety, post?puj? zgodnie z nimi i skutkiem jest tragedia z 11 wrze?nia, zamachowcy-samobójcy w Izraelu, rzezie we Wschodnim Timorze i Bangladeszu, porwania i mordy na Filipinach, niewolnictwo w Sudanie, honorowe zabójstwa w Pakistanie i Jordanii, stosowanie tortur w Iranie, kamienowanie i okaleczanie ludzi w Afganistanie i Iranie, przemoc w Algierii, terroryzm w Palestynie, oraz n?dza i ?mier? we wszystkich krajach islamskich. Jeste?my za to odpowiedzialni, poniewa? popieramy islam i uznajemy go za religi? Boga. Jeste?my tak samo winni, jak ci, którzy stosuj? w praktyce nauki Koranu, i jak na ironi? jeste?my te? g?ównymi ofiarami. Skoro nie jeste?my terrorystami, mi?ujemy pokój i wraz z reszt? ?wiata op?akiwali?my tragedi? w Nowym Jorku, czemu uznajemy za ?wi?t? ksi?g? Koran, który nawo?uje do mordów, ?wi?tej wojny i zabijania nie-muzu?manów? To nie ekstremi?ci b??dnie rozumiej? islam. Oni traktuj? dos?ownie nauki Koranu i wprowadzaj? je w czyn. To my nie rozumiemy islamu. To my si? mylimy. To my b??dnie zak?adamy, ?e islam jest religi? pokoju. Islam nie jest religi? pokoju. W swej tak zwanej "czystej" formie mo?na go zinterpretowa? jako doktryn? nienawi?ci. Terrory?ci post?puj? dok?adnie wed?ug tej doktryny, a my, intelektualni apologeci islamu, staramy si? j? usprawiedliwia?. Mo?emy sko?czy? z tym szale?stwem. Tak, mo?emy zapobiec kl?sce, która wisi nad naszymi g?owami. Mo?emy pot?pi? doktryny g?osz?ce nienawi??. Mo?emy reszt? ludzko?ci otoczy? mi?o?ci?, by sta? si? cz??ci? zjednoczonego ?wiata, cz?onkami jednej ludzkiej rodziny, kwiatami jednego ogrodu. Mo?emy odrzuci? twierdzenie o nieomylno?ci naszej Ksi?gi i w?tpliwe dziedzictwo naszego Proroka.

Drodzy przyjaciele, nie mamy czasu do stracenia. Sko?czmy wreszcie z tymi k?amstwami. Nie oszukujmy samych siebie. Islam nie jest religi? g?osz?c? pokój, tolerancj?, równo?? i jedno?? rodzaju ludzkiego. Przeczytajmy Koran. Spójrzmy prawdzie w oczy, nawet je?li jest to bolesne. Dopóki b?dziemy utrzymywa? to k?amstwo ?ywym i chowa? g?ow? w piasek Arabii, dopóty b?dziemy podsyca? terroryzm. Dopóki ja czy ty nie przestaniemy nazywa? Koranu niezmienn? ksi?g? objawion? przez Boga, nie mo?emy pot?pia? tych, którzy stosuj? zawarte w nim nauki. Tak d?ugo jak b?dziemy p?aci? nasz Khums i Zakat, nasze pieni?dze b?d? przeznaczane na wspieranie ekspansji islamu, a to oznacza terroryzm, D?ihad i wojn?. Islam dzieli ?wiat na dwie cz??ci: Darul Harb (kraj wojny) i Darul Islam (kraj islamu). Darul Harb jest krain? niewiernych, któr? muzu?manie powinni infiltrowa?, nawraca? jej mieszka?ców i rozmna?a? si?, a? ich liczba wzro?nie wystarczaj?co, by rozpocz?? wojn?. Wówczas powinni walczy?, zabija? ludzi, zmusza? ich do nawrócenia si? na islam i zamieni? t? krain? w Darul Islam. Szczerze pot?piamy to zdradzieckie post?powanie. To nadu?ywanie zaufania. Jak mo?emy prowadzi? wojn? w krajach, które udzieli?y nam schronienia? Jak mo?emy zabija? tych, którzy stali si? naszymi przyjació?mi? Jednak chc?c nie chc?c stali?my si? pionkami Islamskiego Imperializmu. Przyjrzyjmy si?, co mieli na ten temat do powiedzenia wielcy muzu?ma?scy uczeni.

Dr M. Khan, który przet?umaczy? na angielski Sahih Bukhari i Koran, pisze: "Allach objawi? sw? wol? w Surze Bara'at (?al za Grzechy, IX) gdzie nakazuje muzu?manom ?ama? wszelkie zobowi?zania (traktaty itp.) i walczy? z wszystkimi Poganami, jak równie? "lud?mi Ksi?gi" (?ydami i Chrze?cijanami) je?eli nie przejd? na islam, dopóki nie zap?ac? z pokorn? rado?ci? Jizia (podatku ?ci?ganego z ?ydów i Chrze?cijan) i nie zostan? poni?eni (jak zosta?o objawione w 9:29). Muzu?manom nie wolno by?o wi?c zaprzesta? walki z niewiernymi (Poganami, ?ydami i Chrze?cijanami), pojedna? si? z nimi i zawiesi? dzia?a? wojennych na czas nieograniczony, je?li sami byli wystarczaj?co silni, by z nimi walczy?. W ten sposób najpierw walka by?a zakazana, potem dozwolona, a? wreszcie sta?a si? obowi?zkowa" [Wst?p do angielskiego przek?adu Sahih Bukhari, str. xxiv]

Dr Sobhy as-Saleh, wspó?czesny muzu?ma?ski uczony, cytuje Imama Suyuti, autora Itqan Fi 'Ulum al-Qur'an, który pisze: "Rozkaz walki z niewiernymi zosta? od?o?ony a? do czasu, gdy muzu?manie urosn? w si??, natomiast kiedy byli s?abi, mieli wytrwa? i by? cierpliwi" [Sobhy as-Saleh, Mabaheth Fi 'Ulum al-Qur'an, Dar al-'Ilm Lel-Malayeen, Beirut, 1983, str 269]. Dr Sobhy podaje w przypisach swój komentarz do opinii uczonego imieniem Zarkashi, który powiedzia?: "Mi?osierny i m?dry Allach objawi? maj?cemu s?ab? pozycj? Mahometowi to, co by?o adekwatne do sytuacji, poniewa? mia? lito?? nad nim i jego zwolennikami. Gdyby rozkaza? im walczy?, kiedy byli jeszcze s?abi, by?oby to k?opotliwe i niezwykle trudne. Kiedy jednak Najwy?szy da? islamowi zwyci?stwo, rozkaza? adekwatnie do sytuacji, by muzu?manie nawrócili ludzi Ksi?gi lub pobierali od nich podatek, tak aby niewierni przyj?li islam lub zgin?li. Te dwie opcje - walka b?d? pokój - przeplataj? si? w zale?no?ci od tego, czy muzu?manie s? silni, czy s?abi [ibidem, str.270].

Inni islamscy uczeni (Ibn Hazm al-Andalusi, Ga'far ar-Razi, Rabi' Ibn 'Ons, 'Abil-'Aliyah, Abd ar-Rahman Ibn Zayd Ibn 'Aslam itd.) s? zgodni co do faktu, ?e werset "Zabijajcie ba?wochwalców gdziekolwiek ich znajdziecie" (9:5) uniewa?ni? kilka wcze?niejszych wersetów Koranu nawo?uj?cych do tolerancji, które zosta?y objawione gdy islam by? jeszcze s?aby. Czy nadal twierdzicie, ?e islam jest religi? g?osz?c? pokój? Proponujemy wam rozwi?zanie.

Wiemy a? za dobrze, ?e nie?atwo jest pot?pi? w?asn? religi?, poniewa? oznacza to odrzucenie cz??ci siebie. Jeste?my grup? wolnomy?licieli i humanistów muzu?ma?skiego pochodzenia. Odkrycie prawdy i porzucenie wiary naszych przodków by?o bolesnym do?wiadczeniem. Kiedy jednak zrozumieli?my, czym w rzeczywisto?ci jest islam, nie mieli?my innego wyj?cia. Po zapoznaniu si? z Koranem wybór sta? si? jasny: albo islam, albo cz?owiecze?stwo. Tam gdzie kwitnie islam, cz?owiecze?stwo przestaje istnie?. Zdecydowali?my si? stan?? po stronie cz?owiecze?stwa. Z kulturowego punktu widzenia nadal jeste?my muzu?manami, ale nie wierzymy ju?, ?e islam jest prawdziw? religi? objawion? przez Boga. Jeste?my humanistami. Kochamy ludzi. Pragniemy, by ludzko?? by?a jedno?ci?. Dzia?amy na rzecz równo?ci kobiet i m??czyzn. D??ymy do sekularyzacji pa?stw islamskich, wprowadzenia demokracji i wolno?ci s?owa, pogl?dów i wyznania. Postanowili?my przesta? oszukiwa? samych siebie i wej?? w nowe tysi?clecie rami? w rami? z lud?mi pochodz?cymi z innych kultur i religii, w pokoju i przyja?ni.

Odrzucamy agresj? gloryfikowan? w Koranie jako ?wi?ta wojna (D?ihad). Pot?piamy zabijanie w imi? Boga. Wierzymy w ?wi?to?? ?ycia ludzkiego, a nie w nieomylno?? jakich? dogmatów czy religii. Proponujemy wam, by?cie przy??czyli si? do nas i reszty ?wiata, staj?c si? cz?onkami ludzkiej wspólnoty - w mi?o?ci, przyja?ni i pokoju.

_____________________

* Zdecydowana wi?kszo?? cytowanych fragmentów Koranu zgadza si? z t?umaczeniem Yusufaliego. Kompletna niezgodno?? dotyczy jednak wszystkich cytatów z sury 56, w których jest mowa o niebia?skich za?wiatach - by? mo?e wynika to z b??dnej numeracji jakiej u?yli autorzy tego tekstu. (jw)

Cztery najpopularniejsze angielskoj?zyczne przek?ady Koranu mo?na znale?? na stronie:
http://www.usc.edu/dept/MSA/quran/

Polska wersja Koranu znajduje si? pod adresem:
http://www.islam.pl/koran/.


T?umaczenie AK.




buddyzm

buddyzm - facebook - cybersangha
buddyzm
Polityka prywatno?ci portalu
buddyjskiego "CyberSangha"


buddyzm
Sprawd? najch?tniej czytane teksty »
buddyzm

buddyzm
Zarejestruj si?, by otrzymywa? newsletter »
buddyzm

buddyzm
"Cyber Sangha" obejmuje swoim patronatem medialnym ciekawe ksi??ki i imprezy zwi?zane z buddyzmem.
» szczegó?y
buddyzm

buddyzmZnajd? w "Cyber Sandze"

buddyzm

buddyzm
Darowizna
dla "Cyber Sanghi"

buddyzm

Budda

Oby wszystkie istoty osi gn y szcz cie i przyczyn szcz cia.

Oby by y wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia.

Oby nie by y oddzielone od prawdziwego szcz cia - wolno ci od cierpienia.

Oby spoczywa y w wielkiej r wno ci, wolnej od przywi zania i niech ci.

Magazyn DIAMENTOWA DROGA

Portal Budda.pl

Fundacja Theravada Polska

Biblioteczka Buddyjska

Wydawnictwo A - buddyzm, filozofia, religioznawstwo

Ksi?garnia KARMAPA FOUNDATION

Serwis Buddyzm Wprost

Sasana.pl - Theravada

Medytacja w wi?zieniach






Fundacja Rogaty Budda

buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm :: www.buddyzm.edu.pl :: buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm przewin strone do gory

Strona g wna || Czytelnia || Magazyn || Wprowadzenie do buddyzmu || Czym jest medytacja?
Nowo ci wydawnicze || Zadaj pytanie || Biblioteczka || Download || Wydarzenia
Katalog WWW || Polityka prywatno ci || Cennik reklam || O serwisie || Zaloguj si || Szukaj
opcje zaawansowanego szukania napisz do nas wydrukuj strone buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm

Buddyzm w Polsce

www.buddyzm.edu.pl

om mani peme hung

Buddyjski Portal "Cyber Sangha"
w Internecie od 1997 roku.
buddyzm - CyberSangha - buddyzm