|
Kilka razy wypowiedzia?em mantr? OM MANI PEME HUNG i nie zauwa?y?em, ?ebym z tego powodu w szczególny sposób rozwin?? moj? empati?. Czy?by mantra nie dzia?a?a? |
To nie mantra rozwija w nas empati? ale my sami. Mantra jest tylko pewn? podpórk?, na której mo?na oprze? swój umys?. Bez g??bokiego zaanga?owania ze strony praktykuj?cego samo recytowanie sylab mantry niewiele zmieni w jego umy?le, aczkolwiek buddy?ci uwa?aj?, ?e zasiewa w nim nasiona o?wiecenia, które zaowocuj? w przysz?o?ci.
Istotne w przypadku praktyki recytowania mantry oraz innych technik jest swego rodzaju "transponowanie" na ?ycie codzienne stanu umys?u pe?nego wspó?czucia jaki rozwija si? podczas formalnej medytacji. Nie nale?y spodziewa? si? jakich? spektakularnych efektów po kilkunastu czy nawet kilkuset powtórzeniach mantry, wielu Tybeta?czyków wyrecytowa?o OM MANI PEME HUNG nawet par? milionów razy w swoim ?yciu.
Zapraszam tak?e do lektury artyku?u "Wiara, rytua? i zabobony".




