|
Ja jestem najlepszy
J.?. Gyalwang Drukpa |

|
|
Je?li po?wi?cimy troch? czasu, by pos?ucha? w?asnego g?osu, nie zdziwi? si? s?ysz?c, ?e ci?gle mówimy rzeczy takie jak: „Gdybym ja to robi?, wysz?oby du?o lepiej.”, „Gdybym ja uk?ada? ten program, odniós?by wi?kszy sukces.”, „Gdybym ja zajmowa? si? wystrojem, by?oby atrakcyjniej.” Bezustannie patrzymy na to, co inni robi? i jak ?yj?, a w naszym umy?le ego wci?? mówi: „Ja jestem najlepszy!”, „Ja jestem nasilniejszy!”, „Ja jestem napot??niejszy!”, „Ja jestem najpopularniejszy!”
Poniewa? nasz umys? przepe?niony jest egoistycznym nastawieniem, nie mamy przestrzeni dla innych, a nasze emocje szalej?. Tracimy panowanie. Nie powiedzia?bym, ?e mo?ecie popa?? w szale?stwo, my?l? jednak, ?e jest to temu bliskie. Rozpalone emocje - rezultat tego, ?e ja jestem najlepszy, ?e nikt nie jest lepszy ode mnie - sprawi?, i? w ko?cu stracicie wra?liwo?? w swoich dzia?aniach. Nazwa?bym to emocjonalnym zatruciem lub chorob? „ja jestem najlepszy”.
Bardzo ?atwo jest nam popa?? w t? samozatruwaj?c? koncepcj? – „ja jestem najlepszy”. Jest tak szczególnie wtedy, kiedy jeste?my otoczeni przez przyjació? i towarzystwo, które mówi nam jedynie to, co chcemy us?ysze?. Oczywi??ie ka?dy, w??cznie ze mn? kocha s?ysze? mi?e rzeczy i entuzjastyczne komentarze na temat wszystkiego co robimy. Kiedykolwiek to si? wydarza, zawsze pytam sam siebie: czy jestem tak dobry? Robi? tak, poniewa? nie chc? da? si? ponie?? syndromowi „ja jestem najlepszy”.
Przez lata rozwin??em wi?c par? „twardych uszu”.Wys?uchuj? opowie?ci wed?ug wszystkich relacji, gdy? ka?dy do pewnego stopnia my?li, ?e „ja jestem w porz?dku, jestem najlepszy, to inni si? myl?”. Spotykam tysi?ce ludzi, opowiadaj?cych mi ró?ne rzeczy z w?asnego punktu widzenia. Nawet moje zwierz?ta robi? to samo. Narzekaj? na inne zwierz?ta, gdy? my?l?, ?e to one same s? najczystsze najm?drzejsze i najlepsze. Je?li masz syndrom „ja jestem najlepszy”, znaczy to, ?e masz przed sob? d?ug? drog?, musisz wzi?? sobie bardziej do serca praktyk? i rozwin?? wi?cej zrozumienia.
Jest pewien ?arcik, którym zawsze chcia?em sie podzieli? w uprzejmy sposób, ale nie mia?em ku temu okazji. Przyk?adowo jeste?my grup? przyjacó? za?atwiaj?c? swoje wa?ne sprawy w czyjej? toalecie. Powstaje przy tym wielki ba?agan. W?a?ciciel domu i oczywi?cie zarazem toalety, przychodzi robi?c olbrzymi ha?as z powodu brudu, mówi?c, ?e mamy go posprz?ta?. Nie chcieliby?cie czy?ci? po kim? i patrzyliby?cie na boki, maj?c nadziej?, ?e to nie wy b?dziecie musieli robi? porz?dek po czyich? „sprawach”. Wasze „sprawy” s? oczywi?cie czystsze i ?atwiejsze do zaakceptowania. Czy? nie w ten sposób postrzegamy innych? Oni w porównani do nas s? mniej czy?ci, ich zachowanie jest mniej w?a?ciwe, mniej odpowiednie. My zawsze jeste?my lepsi, o ile nie najlepsi.
?wiat jest pogr??ony w brudzie, z powodu naszego w?asnego nastawienia „ja jestem najlepszy”. Zbiorowe nastawienie „ja jestem najlepszy” powoduje wiele chaosu i bólu w ró?nych zak?tkach ?wiata. Poniewa? „ja jestem najlepszy” - musz? odebra? innym ich kraje, wydarzaj? si? wi?c wojny. Poniewa? „ja potrzebuj? surowców naturalnych bardziej ni? inni” - wykorzystam ?rodowisko naturalne innych, zabieraj?c im ich lasy, ich z?oto itp. To jest w?a?nie problem tkwi?cy w „ja jestem najlepszy”. Pocz?wszy od jednostkowych sporów, a sko?czywszy na kwestiach mi?dzynarodowych, wszystkie one spowodowane s? przez „ja jestem najlepszy”. Tak samo jest pomi?dzy religiami, nawet buddyjskie linie nie koegzystuj? w harmonii. Musimy bezustannie udowadnia?, ?e jeste?my najlepsi, po?wi?caj?c w ten sposób nasze zrozumienie i nasze o?wiecenie.
Jaki sens ma my?lenie „ja jestem najlepszy” i gubienie przy tym naszego celu i ?cie?ki przez to, i? nie dajemy sobie przestrzeni do rozwoju. „Najlepszy” oznacza – „zako?czenie”. My?l?, i? je?li w szczery sposób cofniemy si? o krok, by popatrze? na siebie zobaczymy, ?e w porz?dku jest nie by? najlepszym, by? drugim, trzecim lub nawet ostatnim. Ta pokora da nam wiele miejsca na w?asny rozwój i wiele przestrzeni potrzebnej, by zaakceptowa? ró?norodne sytuacje. Czy nie jest to powód dla którego jeste?my na duchowej ?cie?ce? Nie twierdz? jednak, ?e nie macie próbowa? by? najlepsi. „Próbuj? by? najlepszy” i „ja jestem najlepszy” to dwie diametralnie odmienne rzeczy. „Próbuj? by? najlepszy” oznacza, ?e wk?adasz wysi?ek w to, ?eby robi? co? dobrze, „ja jestem najlepszy” oznacza, ?e nikt poza tob? nie istnieje. Ca?kowicie si? od siebie ró?ni?. To jest co? co musicie zrozumie?.
|
?ród?o: strona sanghi Drukpa Polska |




