|
Budda i Einstein
Wes Nisker
Co ??czy filozofi? buddyjsk? z zachodni? fizyk?? Okazuje si?, ?e nie tak ma?o, jak mog?oby si?to wydawa?. ?wiadcz? o tym takie publikacje, jak np. "Niesko?czono?? w jednej d?oni", czy te? wydana niedawno "Nowa fizyka i kosmologia. Rozmowy z Dalajlam?". W CyberSandze mo?na znale?? liczne artyku?y po?wi?cone temu zagadnieniu (wystraczy wpisa? has?o fizyka w polu portalowej przeszukwiarki - patrz kolumna po prawej).
|
Nasza kultura bywa sceptycznie nastawiona do indywidualnych objawie?, traktuj?c nauk? jako najwy?szy autorytet, zw?aszcza, je?eli chodzi o zbadanie i opisanie praw kosmosu. Jednak?e, je?eli powa?nie potraktujemy wspó?czesn? fizyk?, oka?e si?, ?e wielcy duchowi mistrzowie Wschodu byli prawdziwymi ekspertami w do?wiadczaniu i opisywaniu materii, czasoprzestrzeni, czy ?wiadomo?ci.
Wgl?dy duchowych mistrzów w natur? rzeczy wydaj? si? zdumiewaj?ce zw?aszcza, je?li we?miemy pod uwag? fakt, ?e pos?ugiwali si? oni wy??cznie "nagim umys?em", bez pomocy teleskopów, urz?dze? do rozszczepiania atomu, czy laserowej fotografii. Z drugiej strony, powinni?my tak?e pami?ta?, ?e naukowcy na Zachodzie wymy?lili te wszystkie niezwyk?e urz?dzenia u?ywaj?c tego samego "nagiego umys?u". Niemniej jednak, bardzo cz?sto spotykamy si? na Zachodzie z pogl?dem, ?e duchowe do?wiadczenie to co?, co wydarza si? w sposób przypadkowy i niejasny, i cz?sto jest uto?samiane z b?yskawic?, p?on?cym krzewem lub z jakim? innym dziwnym zjawiskiem. Jednak?e, w ostatnich latach, wielu zachodnich naukowców i poszukiwaczy prawdy dokonuj?c gruntownej analizy azjatyckich szkó? filozoficznych odkry?o, ?e, tak jak i zachodnia nauka, równie? ten odmienny sposób poznawania rzeczywisto?ci wymaga jasno okre?lonej i rygorystycznej dyscypliny. Chocia? mo?e wydawa? si? to sprzeczne, odkrywamy, ?e mistycznego do?wiadczenia mo?na si? nauczy?.
Wielu spo?ród zachodnich buddyjskich nauczycieli opisuje nawet medytacj? jako form? "naukowej" analizy, w której u?ywa si? bardzo specyficznych procedur prowadz?cych do wyt?umaczalnych i przewidywalnych rezultatów. W wi?kszo?ci szkó? buddyjskich medytuj?cy zaczyna od rozwini?cia stanu umys?u zwanego "uwa?no?ci?" (mindfulness), a opisywanego jako "nierozró?niaj?ca, nieoceniaj?ca ?wiadomo??". Dok?adnie taka sama postawa towarzyszy naukowcowi, który zabiera si? do przeprowadzenia eksperymentu. Osoba medytuj?ca, podobnie jak naukowiec, stara si? by? tak obiektywna, jak to tylko mo?liwe w stosunku do przedmiotu swej obserwacji, nawet je?li tym przedmiotem jest sam obserwuj?cy. Co wi?cej, medytacja jako eksperyment mo?e by? powtórzona przez ka?d? kolejn? osob?, która pod??a za konkretn? procedur?. Jako nauczyciel medytacji mog? to potwierdzi?: wi?kszo?? medytuj?cych dochodzi do tego samego wgl?du w natur? rzeczywisto?ci.
Mimo, ?e ludzie u?ywaj? ró?nych poj?? do opisania tych samych rzeczy, wobec czego relacje z przebiegu ich do?wiadcze? medytacyjnych mog? si? od siebie ró?ni?, to jednak ich wgl?dy cz?sto potwierdzaj? opisy rzeczywisto?ci i praw natury. Dzi?ki medytacji ludzie mog? do?wiadczy?, ?e "umys?" wspó?tworzy ?wiat; ?e wydarzenia nie posiadaj? pojedynczej przyczyny, lecz wszystkie zjawiska s? po??czone w sie? zale?no?ci podobnej do tej, jak? opisuje "teoria z?o?ono?ci". Medytuj?cy bezpo?rednio do?wiadczaj?, ?e punkt widzenia jest wzgl?dny i zale?y od obserwatora; ?e energia wyst?puje w postaci skwantowanej; ?e wszystkie rzeczy s? w ruchu i nie ma w nich niczego sta?ego. Jak trafnie ukazuje to niniejsza pozycja wszystkie te wgl?dy zgadzaj? si? z najnowszymi teoriami naukowymi.
Istnieje by? mo?e jedna istotna ró?nica pomi?dzy prawdami naukowca, a medytuj?cego czy te? duchowego adepta. Podczas gdy naukowiec odkrywa, ?e wszystko jest w nieustannym ruchu dzi?ki badaniu ?wiata zewn?trznego, medytuj?cy do?wiadcza tych samych prawd wewn?trz w?asnego umys?u i cia?a, co czyni wgl?d czym? bardziej osobistym. Prawda o nietrwa?o?ci zjawisk staje si? dzi?ki temu pe?na znaczenia, gdy? dotyczy ?ycia medytuj?cego; w ten sposób zwyk?a wiedza na temat tego jak funkcjonuje Wszech?wiat zostaje przekszta?cona w ?yciow? m?dro??. Prawda, do której dochodzi naukowiec tak?e mo?e zosta? przemieniona w cenne ?yciowe do?wiadczenie i Albert Einstein jest tego najlepszym przyk?adem, ale prawdopodobnie przekszta?cenie to wydarza si? o wiele cz??ciej w szko?ach duchowych tradycji Wschodu, gdzie owa transformacja poznanej prawdy w prawd? ?yw? jest g?ównym celem badania rzeczywisto?ci.
(...)
Prawdopodobnie najwi?kszym wyzwaniem naszych czasów jest po??czenie rozs?dku i serca, m?dro?ci i wspó?czucia, nauki i duchowo?ci, i w?a?nie tutaj mamy tego podwaliny. W jaki? inny sposób przybli?y? te dwa bieguny do siebie, je?li nie poprzez s?owa naukowców i duchowych mistrzów?
|
T?umaczenie: Tomasz Pardus. |




