Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz si� wi�cej o celu ich u�ywania i zmianie ustawie� plik�w cookies w przegl�darce internetowej.
Niedokonanie zmian ustawie� na ustawienia blokuj�ce zapisywanie plik�w cookies jest jednoznaczne z wyra�eniem zgody na ich zapisywanie.


buddyzm medytacja Budda reinkarnacja Dharma nirwana
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl BUDDYZM - Cyber Sangha
Wydawnictwo ROGATY BUDDA - Ksiegarnia Buddyjska - buddyzm Buddyzm-Media - Buddyjski Serwis Informacyjny Buddyzm CyberSangha - YouTube Buddyzm CyberSangha - FACEBOOK
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm BUDDYZM - Cyber Sangha buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm     mapa strony | nasz patronat | o serwisie  buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm S T R O N A   G L O W N A M A G A Z Y N D O W N L O A D W Y D A R Z E N I A C Z Y T E L N I A ZALOGUJ SIE ZAREJESTRUJ SIE S Z U K A J buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm Wprowadzenie do buddyzmu Czym jest medytacja? Nowosci wydawnicze Zadaj pytanie Ikonografia Katalog WWW buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm warszawa beru khjentse dziamgon kongtrul
Polska Sangha Beru Khjentse Rinpocze i Dziamgona Kongtrula Rinpocze w tradycji karma kagju


buddyzm
buddyzm buddyzm
Cyber Sangha > Czytelnia > Zabi? Budd?
buddyzm buddyzm Cyber Sangha - buddyzm w Polsce
Buddyjski Serwis Internetowy
buddyzm
buddyzm


Zabi? Budd?
Sam Harris


Informacje o autorze na Wikipedii.


buddyzm - Cyber Sangha - medytacja

buddyzm - Cyber Sangha - medytacja „Zabij Budd?” - mówi pewien stary koan. „Zabij buddyzm” - mówi Sam Harris, autor ksi??ki Koniec wiary (The End of Faith), który twierdzi, ?e filozofia, poznanie i praktyka buddyzmu bardziej pomog?yby ludziom, gdyby nie by?y przedstawiane jako religia.

buddyzm - Cyber Sangha - medytacja

Lin-Chi, buddyjski mistrz z IX w. mia? powiedzie?: „Kiedy spotkasz na drodze Budd?, zabij go.” Jak i wiele jej podobnych w nauce ZEN, wypowied? ta wydaje si? by? szczególnie szokuj?ca, ale unaocznia ona pewien wa?ny punkt.

Zamieni? Budd? w religijny fetysz oznacza nie zrozumie? esencji jego nauki. Bior?c pod uwag?, co buddyzm ma do zaoferowania ?wiatu w XXI wieku, uwa?am ?e nale?y bardzo powa?nie potraktowa? ostrze?enie Lin-Chi. Jako uczniowie Buddy powinni?my zrezygnowa? z buddyzmu. Nie oznacza to, ?e buddyzm nie ma ?wiatu nic do zaoferowania. Z ca?? pewno?ci? mo?na przyj??, ?e buddyjska tradycja jako ca?o?? stanowi najbogatsze ?ród?o kontemplacyjnej m?dro?ci, jak? kiedykolwiek stworzy?a cywilizacja cz?owieka. W ?wiecie, który od dawna terroryzowany jest przez bratobójcze religie monoteistyczne, wp?yw buddyzmu by?by z pewno?ci? czym? bardzo po??danym. Ale tak si? nie stanie. Nie ma powodu, aby przypuszcza?, ?e buddyzm mo?e si? obroni? przed nieub?agan? ewangelizacj? chrze?cija?stwa i islamu. I nie powinien nawet tego próbowa?. M?dro?? Buddy jest w obecnych czasach uwi?ziona w religii buddyzmu. Nawet na Zachodzie, gdzie obecnie naukowcy i buddy?ci wspó?pracuj? ze sob? przy badaniach nad wp?ywem medytacji na mózg cz?owieka, buddyzm pozostaje kwesti? ca?kowicie ograniczon?. Nawet je?li prawd? wydaje si?, jak twierdzi wielu praktykuj?cych buddyzm, ?e „buddyzm nie jest religi?”, to jednak wi?kszo?? buddystów na ?wiecie praktykuje go w?a?nie jako religi? i to dok?adnie w taki sam naiwny i zabobonny sposób – z modlitwami i pro?bami – w jaki s? praktykowane inne religie. Nie trzeba tu dodawa?, ?e wszyscy nie-buddy?ci uwa?aj? buddyzm za religi? – a ponadto s? ca?kowicie przekonani o tym, ?e jest on religi? „fa?szyw?”, b??dn?.

Dlatego mówi?c o „buddyzmie” przekazuje si? innym ludziom si?? rzeczy fa?szywe znaczenie nauki Buddy. Je?li prowadzimy jak?? rozmow? jako „buddy?ci”, to tym samym nasi rozmówcy maj? podstawy, aby s?dzi?, ?e m?dro?? Buddy ma ma?e znaczenie dla rozwoju cywilizacji w XXI w. A nawet jeszcze gorzej: sta?e identyfikowanie si? buddystów z buddyzmem przyczynia si? w niezauwa?ony sposób do utrwalania ró?nic religijnych w naszym ?wiecie. Jest to w tym momencie historii moralnie i intelektualnie niewybaczalne – szczególnie w odniesieniu do zamo?nych i dobrze wykszta?conych ludzi Zachodu, którzy ponosz? najwi?ksz? odpowiedzialno?? za rozprzestrzenianie si? i propagowanie okre?lonych idei czy ?wiatopogl?dów. Absolutnie nie ma w tym ?adnej przesady, je?li powiemy, ?e Pa?stwo / ty, drogi Czytelniku, którzy czytacie ten artyku?, macie o wiele korzystniejsz? sytuacj? wyj?ciow?, aby wp?yn?? na bieg historii, ni? prawie ka?da inna osoba w dziejach ?wiata. Je?li przyjrzymy si? i do?wiadczymy, w jakim wymiarze religie ci?gle jeszcze wywo?uj? spory i wojny pomi?dzy lud?mi i utrudniaj? lub uniemo?liwiaj? pytanie o przyczyny, to uwa?am, ?e przez sam fakt przyznawania si? do tego, ?e si? jest „buddyst?”, czynimy si? w du?ym stopniu wspó?odpowiedzialnymi za ca?? przemoc i ignorancj? na ?wiecie.

To prawda, ?e wielu przedstawicieli buddyzmu, przede wszystkim Dalajlama, w zauwa?alny sposób podejmuj? starania ( a nawet zmuszaj? si? do nich), aby poszerzy? i wzbogaci? swój ?wiatopogl?d poprzez dialog ze wspó?czesn? nauk?. Ale fakt, ?e Dalajlama regularnie spotyka si? z zachodnimi naukowcami, aby bada? natur? umys?u, nie oznacza wcale, ?e buddyzm, albo buddyzm tybeta?ski, albo nawet same jego odga??zienie, które reprezentuje Dalajlama, jest wolne od zara?enia religijnym dogmatyzmem. W rzeczy samej istniej? w buddyzmie wyobra?enia, które wydaj? si? by? tak samo niewiarygodne, jak [chrze?cija?ski] dogmat o niepokalanym pocz?ciu. Nikomu nie s?u?y taki rodzaj dysputy czy wyja?niania tego, który takie zacofane podej?cie i pogl?dy poczytywa?by za istotne w naszym rodz?cym si? sporze na temat natury ludzkiego umys?u. W?ród zachodnich buddystów znajduj? si? wykszta?ceni m??czy?ni i kobiety, po wy?szych studiach, którzy wierz?, ?e Guru Rinpoche faktycznie narodzi? si? z lotosu. Nie jest to ten duchowy prze?om, na który cywilizacja czeka?a od stuleci.

Gdy? faktem jest, ?e kto? mo?e przyj?? nauk? Buddy, a nawet sta? si? prawdziwym buddyjskim poszukuj?cym (oraz – by? mo?e – nawet Budd?) bez wierzenia, dawania wiary czemu?, co nie jest wystarczaj?co udowodnione. Tego samego nie mo?na powiedzie? o naukach religii, które wyrastaj? z wiary. Pod wieloma wzgl?dami buddyzm jest nieomal nauk? [w rozumieniu nauki empirycznej, opartej na krytycznym badaniu i sprawdzaniu, a nie na wierze ]. Zaczyna si? od pewnej hipotezy, ?e postulowany efekt (m?dro?? i stan psychicznego szcz??cia, spokoju) mo?na osi?gn??, je?li b?dzie si? ?wiczy? uwa?no?? i przytomno?? w ?ci?le okre?lony sposób (medytacja) oraz pewne okre?lone zachowania b?dzie si? piel?gnowa?, innych za? b?dzie si? unika? (etyka). Ów duch empirycznego podej?cia o?ywia buddyzm w bardzo szczególny sposób. Z tego powodu metodyka buddyzmu (gdyby uwolni? j? od jej religijnego brzemienia) mog?aby sta? si? ?ród?em, z którego mo?na by nieustannie czerpa? w walce o rozwój naszej naukowej wiedzy i zrozumienia ludzkiej podmiotowo?ci.

Problem religii

Niedaj?ce si? pogodzi? doktryny religijne zba?kanizowa?y nasz ?wiat na odr?bne obozy, kieruj?ce si? w?asn? moralno?ci?. Te podzia?y s? sta?ym ?ród?em wojen, konfliktów i przelewu krwi. W gruncie rzeczy religia dzisiaj jest w takim samym stopniu ?ród?em przemocy, jakim by?a w ka?dym okresie w przesz?o?ci. Wspó?czesne konflikty: w Palestynie (?ydzi kontra muzu?manie), na Ba?kanach (prawos?awni Serbowie kontra katoliccy Chorwaci, prawos?awni Serbowie kontra bo?niaccy i alba?scy muzu?manie), w Irlandii Pó?nocnej (protestanci kontra katolicy), Kaszmirze (muzu?manie kontra hindusi), Sudanie (muzu?manie kontra chrze?cijanie i wyznawcy kultów plemiennych, animistycznych ), Nigerii (muzu?manie kontra chrze?cijanie), Sri Lance (syngalescy buddy?ci kontra tamilscy hindui?ci), Indonezji (muzu?manie kontra chrze?cijanie z Timoru), Iranie i Iraku (szyiccy muzu?manie kontra sunniccy muzu?manie) oraz na Kaukazie (prawos?awni Rosjanie kontra muzu?ma?scy Czeczeni, muzu?ma?scy Azerowie kontra katoliccy i prawos?awni Ormianie) to tylko par? najbardziej znanych przyk?adów. S? to miejsca, gdzie religia sta?a si? otwart? i jawn? przyczyn? ?mierci cz?sto milionów ludzi w ostatnich paru dziesi?cioleciach.

Dlaczego religia jest tak ogromnym ?ród?em przemocy? Nie ma ?adnej innej sfery wymiany pogl?dów, w której ludzie nie artyku?owaliby tak ostro ró?nic ich dziel?cych lub zamienialiby je w poj?cia wiecznej nagrody albo wiecznej kary. Religia jest jedyn? sfer?, w której stadne my?lenie, pogl?dy masy osi?gaj? transcendentalne znaczenie. Je?li naprawd? wierzysz, ?e wzywanie imienia Boga pozwala „odczarowa?” przepa?? pomi?dzy wieczn? szcz??liwo?ci? a wiecznym cierpieniem, to wtedy jest te? dla ciebie zupe?nie zrozumia?e i sensowne, ?eby odpowiednio ?le traktowa? heretyków i niewierz?cych. Ideologiczne przepojenie, przywi?zanie do pogl?dów, które wyrastaj? z naszych religijnych ró?nic s? niesko?czenie silniejsze, ni? te, które rodz? si? z konfliktów plemiennych, rodowych, rasizmu czy polityki. Religia pozostaje te? jedynym obszarem naszych konfliktów i sporów, w którym ludzie systematycznie chronieni s? i usprawiedliwiani na wypadek, gdyby za??dano od nich przedstawienia dowodów dla obrony swoich niez?omnych przekona? religijnych. Owe doktryny religijne cz?sto okre?laj? to [cele, motywy], dla których ludzie ?yj?, dla których umieraj? i – nazbyt cz?sto – dla których zabijaj?. Jest to problem, bo je?li owa religijna ?arliwo?? jest silna, wtedy ludzie maj? prosty wybór pomi?dzy dialogiem a przemoc?. Na poziomie za? spo?ecze?stw czy narodów ten wybór staje si? wyborem pomi?dzy dialogiem a wojn?. Poza pewn? podstawow? gotowo?ci? do pos?u?enia si? rozs?dkiem i rozumem, tzn. gotowo?ci? do sprawdzenia i zweryfikowania swoich religijnych przekona? i ?wiatopogl?du pod k?tem nowych odkry? czy argumentów, nie istnieje nic, co mog?oby nam zagwarantowa?, ?e b?dziemy sk?onni do obopólnego dialogu. Pewno?? bez dowodu (dowodów) nieuchronnie prowadzi do podzia?ów i odcz?owieczenia. Dlatego jednym z najwi?kszych wyzwa?, przed którym stoi cywilizacja w XXI w. jest to, aby ludzie stali si? zdolni rozmawia? w taki sposób o ich najistotniejszych, najbardziej podstawowych sprawach – o etyce, duchowym do?wiadczeniu i nieuchronno?ci ludzkiego cierpienia – który by?by wolny od fantazjowania i irracjonalizmu. Nic tak bardzo nie stoi na przeszkodzie temu projektowi, jak powa?anie i estyma, jakie okazujemy wierze religijnej. O ile nie ma gwarancji, ?e rozs?dni ludzie b?d? si? zawsze ze sob? zgadza?, o tyle u ludzi nierozs?dnych niezgoda i podzia?y na skutek dogmatów s? czym? pewnym.

W ?adnym stopniu nie wydaje si? prawdopodobne, ?e uda nam si? pokona? te podzia?y w ?wiecie jedynie poprzez mno?enie spotka? po?wi?conych interreligijnemu dialogowi. Postulowanym efektem ko?cowym (zwie?czeniem) cywilizacji nie mo?e by? wzajemne tolerowanie oczywistego irracjonalizmu. Wszystkie strony w owym ekumeniczno-religijnym sporze zgodzi?y si? ze sob? i dosz?y do porozumienia, aby ostro?nie omija? te dra?liwe punkty, w których ich ?wiatopogl?dy zderzaj? si? gwa?townie ze sob?. Ale przecie? w?a?nie owe punkty pozostaj? trwa?ym ?ród?em zam?tu i nietolerancji dla ich wspó?wyznawców. Politycznie poprawne omijanie dra?liwych kwestii samo w sobie nie daje ?adnej trwa?ej podstawy dla pokojowego wspó?istnienia ludzi na ?wiecie. Je?li wojna religijna ma si? sta? dla nas w przysz?o?ci czym? niewyobra?alnym, nie do pomy?lenia – tak jak niewolnictwo i kanibalizm, z którymi, jak si? wydaje, uda?o nam si? upora? – to musimy zrezygnowa? z dogmatów wiary.

Wiedza kontemplacyjna

To, czego ?wiat najbardziej w tym momencie potrzebuje, to jaki? ?rodek, aby przekona? ludzi do tego, aby przyj?li sum? wszystkich rodzajów i sposobów [duchowych do?wiadcze?] jako ich w?asn? etyczn? wspólnot?, wspólne dobro i dziedzictwo. Aby to osi?gn?? musimy rozwin?? jak?? ca?kowicie niekonfesyjn? drog?, aby?my mogli rozmawia? ze sob? o ca?ym spektrum ludzkich do?wiadcze? i d??e?. Potrzebujemy jakiej? konfrontacji, debaty o etyce i duchowo?ci, która tak samo b?dzie wolna od dogmatów i kulturowych uprzedze?, jak to ma miejsce w naukowo-badawczym podej?ciu czy sporze. To, czego faktycznie potrzebujemy, to pewna kontemplacyjna, naukowo-badawcza wiedza; nowoczesne podej?cie do zbadania najbardziej odleg?ych obszarów psychologicznego zdrowia i szcz??cia. Nie trzeba dodawa?, ?e wiedzy tej nie rozwiniemy poprzez próby rozpropagowywania „ameryka?skiego buddyzmu” albo „zachodniego buddyzmu” albo „buddyzmu zaanga?owanego”. Je?li metodyka buddyzmu (regu?y etyczne i medytacja) odkrywa przed nami pierwotne prawdy o umy?le i ?wiecie zjawiskowym – prawdy takie, jak Pustka, bezja?niowo?? i nietrwa?o?? – to prawdy te nie s? w najmniejszym stopniu „buddyjskie”. Bez w?tpienia wi?kszo?? powa?nie ?wicz?cych medytacj? zauwa?a to, ale wi?kszo?? buddystów nie. Wynika z tego, ?e identyfikowanie si?, okre?lanie si? jako buddysta, b?dzie prowadzi? jedynie do zaciemniania ca?ej sprawy przed innymi poszukuj?cymi – nawet je?li kto? jest ?wiadomy ponadczasowej, nieuwarunkowanej natury medytacyjnego wgl?du, jak to jest opisane w buddyjskich pismach.

Jest powód, dla którego nie mówimy o „chrze?cija?skiej fizyce” albo „islamskiej algebrze”, mimo ?e - jak wiemy – to chrze?cijanie wymy?lili fizyk?, a muzu?manie algebr?. Dzisiaj ka?dy, kto podkre?la?by chrze?cija?skie korzenie fizyki albo muzu?ma?skie algebry, obwo?any by?by od razu kim?, kto zupe?nie nie rozumie charakteru tych dyscyplin. Tak samo b?dzie, je?li rozwiniemy jakie? naukowo-badawcze znaczenie drogi kontemplacji, wykraczaj?c ca?kowicie poza jej religijne odniesienia i konteksty. Jak tylko dojdzie do takiej poj?ciowej rewolucji, wtedy gadanie o „buddyjskiej” medytacji b?dzie równoznaczne z nieumiej?tno?ci? dopasowania si? do zmian, jakie zasz?y w naszym rozumieniu ludzkiego Umys?u.

Jak dot?d nie jest to do ko?ca okre?lone, co oznacza by? cz?owiekiem – gdy? ka?dy aspekt naszej kultury – a nawet naszej w?asnej biologii – jest otwarty na innowacje i nowe odkrycia. Nie wiemy, kim b?dziemy za tysi?c lat – o ile w ogóle b?dziemy istnie?, maj?c na uwadze niebezpieczn? absurdalno?? wielu naszych wyobra?e?. Ale bez wzgl?du na to, jakie zmiany nas jeszcze oczekuj?, jedna rzecz pozostanie prawdopodobnie niezmieniona i aktualna: Tak d?ugo, jak b?dzie istnie? prze?ywanie, ró?nica pomi?dzy szcz??ciem a cierpieniem pozostanie dla nas najbardziej nurtuj?c? spraw?. Dlatego te? chcemy zrozumie? owe biochemiczne, etyczne, polityczne, gospodarcze, duchowe i behawioralne procesy, które t? ró?nic? pokazuj?. W ?adnym razie nie posiadamy jeszcze ostatecznego zrozumienia tych procesów, ale na chwil? obecn? wiemy ju? na tyle du?o, aby móc powiedzie?, ?e Bóg Abrahama okazuje si? by? niegodnym nie tylko niezmierzono?ci „stworzenia”, ale te? samego cz?owieka.

Wiele jeszcze - znacznie wi?cej, ni? my?limy – jest do odkrycia na temat natury ludzkiego umys?u. A przede wszystkim wiele jest jeszcze dla nas do zrozumienia na temat tego, jak ludzki umys? mo?e sam z siebie przeobrazi? si? ze zwyk?ego rezerwuaru chciwo?ci, nienawi?ci i b??dnego pogl?du w instrument m?dro?ci i wspó?czucia.

Uczniowie Buddy siedz? bezpo?rednio u ?ród?a, aby popchn?? nas ku szybszemu zrozumieniu, ale religia buddyzmu jest obecnie na tej drodze przeszkod?.


?ród?o: magazyn "Shambala Sun", t?umaczenie: Piotr Górski


buddyzm - Cyber Sangha - medytacja

buddyzm - Cyber Sangha - medytacja Dyskusja na temat powy?szego tekstu:
» Religia, religijno??, uto?samienie
» Zabi? Budd?

buddyzm - Cyber Sangha - medytacja



buddyzm

buddyzm - facebook - cybersangha
buddyzm
Polityka prywatno?ci portalu
buddyjskiego "CyberSangha"


buddyzm
Sprawd? najch?tniej czytane teksty »
buddyzm

buddyzm
Zarejestruj si?, by otrzymywa? newsletter »
buddyzm

buddyzm
"Cyber Sangha" obejmuje swoim patronatem medialnym ciekawe ksi??ki i imprezy zwi?zane z buddyzmem.
» szczegó?y
buddyzm

buddyzmZnajd? w "Cyber Sandze"

buddyzm

buddyzm
Darowizna
dla "Cyber Sanghi"

buddyzm

Budda

Oby wszystkie istoty osi gn y szcz cie i przyczyn szcz cia.

Oby by y wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia.

Oby nie by y oddzielone od prawdziwego szcz cia - wolno ci od cierpienia.

Oby spoczywa y w wielkiej r wno ci, wolnej od przywi zania i niech ci.

Magazyn DIAMENTOWA DROGA

Portal Budda.pl

Fundacja Theravada Polska

Biblioteczka Buddyjska

Wydawnictwo A - buddyzm, filozofia, religioznawstwo

Ksi?garnia KARMAPA FOUNDATION

Serwis Buddyzm Wprost

Sasana.pl - Theravada

Medytacja w wi?zieniach






Fundacja Rogaty Budda

buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm :: www.buddyzm.edu.pl :: buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm przewin strone do gory

Strona g wna || Czytelnia || Magazyn || Wprowadzenie do buddyzmu || Czym jest medytacja?
Nowo ci wydawnicze || Zadaj pytanie || Biblioteczka || Download || Wydarzenia
Katalog WWW || Polityka prywatno ci || Cennik reklam || O serwisie || Zaloguj si || Szukaj
opcje zaawansowanego szukania napisz do nas wydrukuj strone buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm

Buddyzm w Polsce

www.buddyzm.edu.pl

om mani peme hung

Buddyjski Portal "Cyber Sangha"
w Internecie od 1997 roku.
buddyzm - CyberSangha - buddyzm