Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień plików cookies w przeglądarce internetowej.
Niedokonanie zmian ustawień na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.


buddyzm medytacja Budda reinkarnacja Dharma nirwana
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl BUDDYZM - Cyber Sangha
Wydawnictwo ROGATY BUDDA - Ksiegarnia Buddyjska - buddyzm Buddyzm-Media - Buddyjski Serwis Informacyjny Buddyzm CyberSangha - YouTube Buddyzm CyberSangha - FACEBOOK
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm BUDDYZM - Cyber Sangha buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm     mapa strony | nasz patronat | o serwisie  buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm S T R O N A   G L O W N A M A G A Z Y N D O W N L O A D W Y D A R Z E N I A C Z Y T E L N I A ZALOGUJ SIE ZAREJESTRUJ SIE S Z U K A J buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm Wprowadzenie do buddyzmu Czym jest medytacja? Nowosci wydawnicze Zadaj pytanie Ikonografia Katalog WWW buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm warszawa beru khjentse dziamgon kongtrul
Polska Sangha Beru Khjentse Rinpocze i Dziamgona Kongtrula Rinpocze w tradycji karma kagju


buddyzm
buddyzm buddyzm
Cyber Sangha > Czytelnia > M?dro?? buddyzmu
buddyzm buddyzm Cyber Sangha - buddyzm w Polsce
Buddyjski Serwis Internetowy
buddyzm
buddyzm


Sakja Trizin Rinpocze M?dro?? buddyzmu
Jego ?w?tobliwo?? Sakja Trizin Rinpocze




Informacje na Wikipedii: Sakja Trizin Rinpocze.


buddyzm - Cyber Sangha - medytacja

buddyzm - Cyber Sangha - medytacja

buddyzm - Cyber Sangha - medytacja

Po pierwsze chcia?bym najserdeczniej pozdrowi? wszystkich, którzy zgromadzili si? tutaj. Ponadto, pragn? podzi?kowa? o?rodkowi Thinlej Rinczen Ling za zorganizowanie tego spotkania. Ciesz? si?, ?e podczas tego spotkania b?d? móg? podzieli? si? z Wami naukami Buddy.

Jako ludzkie istoty posiadamy inteligencj?, która pozwala nam odró?nia? dobro od z?a. Istotne jest wi?c aby anga?owa? si? pozytywne rzeczy a odrzuci? negatywne. Jako czuj?ce istoty, a w szczególno?ci jako ludzie, mamy wiele potrzeb, takich jak jedzenie, schronienie, czy lekarstwa. Jednak najistotniejsz? z nich jest potrzeba duchowo?ci. Mamy cia?o i umys? - z tych dwóch rzeczy umys? jest wa?niejszy: cia?o przypomina s?ug?, a umys? pana. Kiedy umys? jest szcz??liwy, nawet je?li co? nam dolega, ból jest mniejszy. Natomiast cierpienie, niepokój itp. wype?niaj?ce umys? powoduj? równie? ból fizyczny. Wynika z tego, ?e umys? jest wa?niejszy od cia?a i od tych rzeczy, które, jak jedzenie, s?u?? zaspokojeniu potrzeb cia?a. Cia?o jest nietrwa?e. Otrzymali?my je za spraw? rodziców i w ko?cu b?dzie musieli je porzuci? - w takich czy innych okoliczno?ciach. Cho? umys?u nie mo?na pochwyci?, zobaczy?, ani dotkn??, to jednak jest on bardzo pot??ny. W przeciwie?stwie do cia?a, ten nieuchwytny, niewidzialny umys? trwa - nie mo?na go porzuci?.

Rzeczy nie pojawiaj? si? bez ?adnej przyczyny, nie pojawiaj? si? z niew?a?ciwych przyczyn, b?d? z niekompletnych przyczyn i warunków. Ka?da rzecz wymaga odpowiednich przyczyn i warunków i tylko kiedy wszystkie one si? zejd? mo?e si? pojawi?. Równie? umys? podlega tej zasadzie. Co jest przyczyn? naszego obecnego stanu umys?u? Nie móg? on powsta? z materii, na przyk?ad z cia?a, poniewa? cia?o i umys? to dwie ró?ne substancje, tak jak dajmy na to ry? i chwasty. Ry? nie wyro?nie z nasion chwastów, ani chwasty nie wyrosn? z nasion ry?u. Aby wyhodowa? chwasty nie mo?na u?y? nasion ry?u, aby wyhodowa? ry? nie mo?na u?y? nasion chwastów. Umys? nie powstanie z czego?, co jest ca?kowicie ró?ne od niego, jak na przyk?ad cia?o, nie powstanie z elementów - umys? posiada swoj? w?asn? przyczyn?.

Umys? dziecka i umys? doros?ego bardzo si? ró?ni - perspektywa dziecka i doros?ego s? odmienne. Jednak, pomimo tych ró?nic, od momentu pocz?cia umys? jest jednym kontinuum - przez ten czas umys? ani na chwil? nie ustaje. Dlatego ca?y czas jeste?my w stanie pami?ta? rzeczy z naszego dzieci?stwa. Nale?y wi?c za?o?y?, ?e skoro w trakcie tego ?ycia umys? jest nieprzerwanym kontinuum, nie ustaje on równie? po ?mierci.

Kresem ka?dych narodzin jest ?mier?, kresem wszelkiego gromadzenia jest wyczerpanie, a kresem ka?dego spotkania rozstanie. Wszystkie rzeczy moj? swój koniec. Dlatego pewnego dnia równie? my b?dziemy musieli opu?ci? ten ?wiat, porzucaj?c, w taki czy inny sposób nasze cia?o. Jednak nieuchwytny umys? nie jest czym?, czego - jak cia?a - mo?emy si? pozby?. Umys? trwa; równie? kiedy opu?cimy cia?o strumie? ?wiadomo?ci nie zostanie przerwany. Dlatego w?a?nie jedynym fundamentem, na którym mo?emy si? oprze? - jedynym ?ród?em rado?ci jest duchowo??.

Obecnie znajdujemy si? na progu XXI wieku. Ludzko?? uczyni?a olbrzymi post?p technologiczny i naukowy, którego celem by?o uczynienie ?ycia szcz??liwszym, bardziej komfortowym. Naturalnie ka?da ludzka istota, ka?da czuj?ca istota pragnie szcz??cia i zadowolenia. Jednak, osi?gni?cie prawdziwego szcz??cia jest nie mo?liwe, oboj?tnie ile wysi?ków by?my w?o?yli, w oderwaniu od duchowego rozwoju. Oczywi?cie materialny post?p jest po?yteczny, na przyk?ad dzi?ki wspó?czesnej medycynie mo?emy leczy? choroby, które dwadzie?cia lat temu by?y nieuleczalne. Nale?y jednak jasno sobie u?wiadomi?, ?e taki post?p nie zapewni trwa?ego szcz??cia, którego poszukujemy. Mo?na je osi?gn?? jedynie na drodze duchowego rozwoju.

Na ?wiecie pojawi?o si? wielu znakomitych nauczycieli, którzy przekazali dog??bne nauki; istnieje wiele religii. Ka?da z wielkich ?wiatowych religii jest pi?kna i na swój sposób pomaga czuj?cym istotom, a w szczególno?ci ludziom. Jako buddysta chcia?bym tutaj wyja?ni? buddyjskie pogl?d - m?dro?? buddyjsk? ?cie?ki prowadz?cej do osi?gni?cia prawdziwego szcz??cia.

Wed?ug nauk Buddy, nie tylko cz?owieka w przypadku, ale ka?dej czuj?cej istoty, natura umys?u jest ca?kowicie wolna od zaciemnie?. Od nie maj?cego pocz?tku czasu jest ona niezmiennie czysta. Z tego te? powodu mówi si?, ?e ka?da czuj?ca istota posiada natur? buddy - potencja?, który mo?e rozwin?? w pe?ne o?wiecenie. Tak jak ka?de nasienie ma potencja? stania si? dojrza?? ro?lin?, tak ka?da czuj?ca istota ma potencja? stania si? w pe?ni o?wieconym budd?.

Ten fakt stanowi podstaw? praktykowania dharmy. Wst?puj?c na ?cie?k? duchow?, jeste?my w stanie osi?gn?? jej cel, poniewa? posiadamy nasienie przysz?ego rezultatu. Dzi?ki temu, je?li zejd? si? w?a?ciwe przyczyny, nasienie to dojrzeje w do?wiadczenie pe?nego o?wiecenia.

Oczywi?cie, obecnie nie jeste?my o?wieceni; b?d?c zwyk?ymi istotami, pe?nymi zaciemnie?, nie postrzegamy prawdziwej natury umys?u. Poniewa? nasz umys? jest ca?kowicie spowity zaciemnieniami, schwytani jeste?my w ko?o samsary - cyklicznej egzystencji. Jednak zaciemnienia nie stanowi? natury umys?u; gdyby tak by?oby, nie byliby?my w stanie uwolni? si? od nich. Próba oczyszczenia umys?u w takim przypadku by?aby tak beznadziejna jak usi?owanie umycia w?gla tak, aby sta? si? bia?y.

Zaciemnienia nie przynale?? do natury umys?y, s? powierzchowne. Przypomina to bia?e sukno pokryte czarnymi plamami. Z powodu plam zamiast bieli widzimy czer?, która jednak nie jest natur? sukna, ale tylko powierzchniowym splamieniem. Kiedy wi?c zgromadzimy odpowiednie przyczyny, takie jak woda itd., sukno mo?na wyczy?ci? tak, aby jego prawdziwy kolor sta? si? widoczny. Podobnie ma si? rzecz z umys?em; tak jak biel p?ótna nie mo?e si? przejawi? z powodu czarnych palm, natura umys?u nie manifestuje si? gdy? spowijaj? j? powierzchniowe zaciemnienia.

Zwyk?e istoty, takie jak my, mog? wst?pi? na ?cie?k? duchow? dzi?ki trzem warunkom: po pierwsze ka?da czuj?ca istota posiada natur? buddy, po drugie zaciemnienia umys?u s? powierzchniowe, po trzecie istniej? sposoby usuni?cia tych powierzchniowych zaciemnie?. Dzi?ki tym trzem powodom mo?emy wst?pi? na ?cie?k? duchow? i osi?gn?? jej cel.

Na ?wiecie istniej? przedstawiciele ró?nych ras, religii, kultur, czy filozofii, których ??czy jedna rzecz: ch?? bycia wolnym od cierpienia i pragnienie szcz??cia. Nikt nie chce cierpie?, ka?dy chce by? szcz??liwy. Ta podstawowa motywacja popycha nas do dzia?a?, zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Bez wzgl?du na inteligencj?, wyznawan? filozofi? b?d? wiar?, celem wszystkich naszych wysi?ków jest w?a?nie pragnienie uwolnienia si? od cierpienia i do?wiadczania szcz??cia. Niestety, wi?kszo?? ludzi pozbawiona jest m?dro?ci o przyczynach szcz??cia i cierpienia. Cho? ich celem jest szcz??cie, istoty takie tworz? jeszcze wi?cej cierpienia, a przyczyny szcz??cia niszcz? jak w?asnych wrogów. W rezultacie wi?kszo?? z nas, pogr??ona w cierpieniu, zasiewa przyczyny nowego cierpienia.

B?d?c lud?mi (tj. istotami wolnymi od wszystkich niekorzystnych warunków i wyposa?onymi we wszystkie korzystne warunki) mamy mo?liwo?? wyboru tego, co dobre. Wed?ug nauki Buddy, cho? cia?o umiera, umys? trwa. Umys? nie ma pocz?tku, nie mo?na ustali?, ?adnego momentu, w którym powsta?. Od nie maj?cego pocz?tku czasu strumie? ?wiadomo?ci ca?y czas p?ynie. Je?li nie uczynimy teraz ?adnego post?pu, cho?by niewielkiego, w kierunku wyzwolenia, znowu schwytani w samsar?, przez niezliczone eony nie b?dziemy mieli szans na uzyskanie wyzwolenia. Jest wi?c istotne, ?eby teraz kiedy mamy t? cenn? i rzadk? sposobno??, dok?ada? wysi?ków, aby przynajmniej znale?? si? na w?a?ciwej ?cie?ce, która wyprowadza poza wszelkie cierpienie. Nauki buddyjskie zach?caj? nas od rozmy?la? nad cennym ludzkim odrodzeniem, by powsta?a w nas ch?? do pod??ania ?cie?k? duchow?.

Ludzkie odrodzenie jest cenne i rzadko spotykane. Zazwyczaj nie my?limy o nim w ten sposób; wokó? nas jest wielu ludzi, mówi si? przecie? o eksplozji demograficznej. Je?li jednak dok?adnie zastanowimy si? nad innymi forami ?ycia, nawet tymi, które zamieszkuj? nasz dom, miasto, czy kraj, dojdziemy do wniosku, ?e ich liczba jest niepoliczalna. Nie jeste?my w stanie ustali? na przyk?ad ile insektów zamieszkuje nasz dom. Zatem w porównaniu z innymi formami ?ycia, ilo?? ludzi jest znikoma. W szczególno?ci ludzkie odrodzenie wolne od wszystkich niekorzystnych warunków i wyposa?one we wszystkie korzystne warunki jest niezwykle rzadkie, ju? to z perspektywy przyczyny i ilo?ci, ju? to perspektywy przyk?adów czy natury. Bardzo trudno uzyska? tak? sytuacj?. Mówi si?, ?e takie odrodzenie jest cenniejsze ni? Klejnot Spe?niaj?cy ?yczenia. Kiedy modlimy si? do takiego Klejnotu, mo?emy uzyska? wszelkie materialne rzeczy, np. jedzenie, stroje, schronienie, lekarstwa, itp., jednak nawet Klejnot Spe?niaj?cy ?yczenia nie jest w stanie zagwarantowa? nam odrodzenia w wy?szych ?wiatach, osobistego wyzwolenia, czy pe?nego o?wiecenia. Jednak za spraw? cennego ludzkiego, czyni?c odpowiednie wysi?ki, mo?emy uzyska? nawet ostateczne o?wiecenie.

Wszyscy buddowie i bodhisattwowie przesz?o?ci byli, tak jak my, zwyk?ymi istotami. Jednak wst?pili na ?cie?k? i pod??aj?c ni?, osi?gn?li w ko?cu o?wiecenie. Je?li tylko nie zabraknie nam determinacji, nie ma ?adnego powodu, aby nam si? to nie uda?o. Jak ju? mówi?em s? trzy warunki, które to umo?liwiaj?: wszyscy posiadamy natur? buddy, nasze zaciemnienia s? powierzchniowe oraz istniej? sposoby, aby je usun??. Gdy docenimy jak wielk? warto?? przedstawia cenna ludzkie odrodzenie, nie dopu?cimy do utraty takiej szansy.

Nale?y rozmy?la? nie tylko o tym, ?e oto teraz posieli?my t? rzadk? mo?liwo??, ale równie? o tym, ?e musimy szybko z niej skorzysta?, poniewa? nic nie jest trwa?e. Wszystkie z?o?one zjawiska przemijaj?; wszystko, co, jak ludzkie odrodzenie, powstaje z przyczyn i warunków musi si? sko?czy?. Ludzkie ?ycie nie ma okre?lonego z góry czasu trwania; nie wiemy jakiego wieku do?yjemy. Istnieje wiele przyczyn ?mierci. Nasze cia?o sk?ada si? z elementów, dzi?ki tym elementom trwa i w ko?cu, z powodu rozpadu tych elementów gnie. Je?li elementy s? w harmonii, jeste?my zdrowi; je?li nie, zapadamy na zdrowi. Dysharmonia elementów tworz?cych nasze cia?o mo?e wi?c doprowadzi? do ?mierci. Ponadto istnieje wiele zewn?trznych zagro?e?, na przyk?ad wypadki. Mo?emy my?le?, ?e mamy przed sob? jeszcze wiele lat, ale w ka?dej chwili mog? pojawi? si? przyczyny, które doprowadz? nas do ?mierci. Nawet rzeczy, których celem jest przed?u?anie ?ycia mog? pozbawi? nas ?ycia, na przyk?ad popsute jedzenie czy ?le dobrane lekarstwa mog? pozbawi? nas ?ycia. Dlatego ?ycie jest nietrwa?e, a my nie znamy czasu ?mierci.

Mo?na my?le?: "Jestem m?ody i zdrowy, wi?c nie wydaje si?, ?ebym mia? wkrótce umrze?. Dlatego na razie zajm? si? ?wiatowymi sprawami, natomiast na dharm? przyjdzie czas kiedy b?d? stary''. Jednak wielu m?odych ludzi nie do?ywa staro?ci; wielu zdrowych ludzi umiera szybciej ni? ci, którzy s? dr?czeni chorobami przez lata. Wynika z tego, ?e nale?y ju? teraz wst?pi? na ?cie?k? i intensywnie praktykowa?. Budda zawsze podkre?la? wag? nauki o nietrwa?o?ci. Cz?sto podkre?la?, ?e jest to jedna z najwa?niejszych nauk, ?e musimy wci?? i wci?? rozmy?la? nad nietrwa?o?ci?. Ze wszystkich naszych my?li, my?li o nietrwa?o?ci jest najlepsza, poniewa? na pocz?tku sk?ania nas do wst?pienia na ?cie?k?, kiedy jeste?my ju? na ?cie?ce ka?e nam pod??a? ni? szybko, a na ko?cu pomaga w zrozumieniu ostatecznej prawdy. Rozmy?lanie o nietrwa?o?ci jest wi?c ze wszech miar pomocne.

Inn? fundamentaln? nauk? Buddy - nauk? wyj?tkow? - jest prawo karmy - prawo przyczyny i skutku. Wszystko czego do?wiadczamy w kolejnych ?ywotach, zdrowie, d?ugowieczno??, bogactwo, szcz??cie, pochodzi z naszych w?asnych dzia?a?. Wszelkie pozytywne rzeczy pochodz? z pozytywnych dzia?a?, które podejmowali?my w przesz?ych ?ywotach, natomiast to, co negatywne, na przyk?ad ból, niepokój, itd., jest rezultatem negatywnych dzia?a?, które obecnie dojrzewaj? w do?wiadczenie cierpienia.

Je?li naprawd? chcemy uwolni? si? od cierpienia, musimy wyeliminowa? jego przyczyn?. Nie mo?emy liczy?, ?e pozb?dziemy si? cierpienia, gdy wci?? i wci?? zasiewamy jego przyczyny. Dlatego, po osi?gni?ciu o?wiecenia, Budda najpierw naucza? "czterech prawd Szlachetnych''.

Pierwsza z nich to prawda o cierpieniu. Na pocz?tku nale?y u?wiadomi? sobie czym jest cierpienie, bowiem bez takiego zrozumienia trudno b?dzie uczyni? jaki? wysi?ek, aby si? z niego wyzwoli?. Na przyk?ad, kiedy jeste?my chorzy, pierwsz? rzecz? jest postawienie diagnozy. Bez wiedzy o naturze choroby, która nas dotkn??a, nie powiedzie si? ?adna kuracja. Na pocz?tku nale?y wi?c podda? si? dok?adnemu badaniu; analogiczne na ?cie?ce duchowej trzeba najpierw zbada? natur? cierpienia, o czym mówi "pierwsza prawda Szlachetnych''.

Druga prawda mówi o przyczynie cierpienia. Po tym jak ustalili?my rodzaj choroby, na któr? cierpimy, musimy dowiedzie? si? jak wyeliminowa? jej przyczyn?. Je?li si? tego nie dowiemy, nawet maj?c dost?p do najlepszych lekarzy, lekarstw, technik medycznych, nie uda nam si? poprawi? stanu naszego zdrowia.

?ród?em naszych nieszcz???, ca?ego cierpienia, które nas dotyka jest podstawowa niewiedza - brak zrozumienia prawdziwej natury umys?u. Zamiast tego, kurczowo lgniemy, bez ?adnego logicznego uzasadnienia, do idei "ja''. Gdyby takie "ja'' istnia?o, to musia?oby by? albo imieniem, albo cia?em, albo umys?em. Jasne jest, ?e imi? jest "puste''. Ka?dy z nas mo?e otrzyma? jakiekolwiek imi? w jakimkolwiek j?zyku; imi? wi?c nie posiada ?adnej esencji, jako takie pozbawione jest znaczenia. Równie? cia?o nie jest "ja''. Kiedy mówimy "moje cia?o'', dajemy wyraz przekonaniu, ?e istnieje jakie? "ja'', które posiada cia?o - "ja'' i cia?o nie mog? by? wi?c to?same. Je?li zbadamy poszczególnego cz??ci cia?o - g?ow?, r?ce, itd. - nie znajdziemy w ?adnej z nich niczego, co mo?na by uzna? za "ja.'' Umys? natomiast podlega ci?g?ym zmianom: przesz?y stan umys?u ju? min??, przysz?y jeszcze si? nie pojawi?, a tera?niejszy jest nieuchwytny w chwilowych zmianach. Dlatego "ja'' nie mo?e by? umys?em. Umys? przypomina ró?aniec: jego poszczególne stany s? jak koraliki, cho? osobne, to jednak nawleczone na ten sam sznurek, tworz? ci?g?o??. Analogiczne, cho? stany umys?u z chwili na chwil? zmieniaj? si?, tworz? jednak kontinuum ?wiadomo?ci. Podsumowuj?c nie istniej? ?adne logiczne argumenty potwierdzaj?ce istnienie "ja''.

Obecnie posiadamy cia?o i umys?, które z powodu silnych nawyków zakorzenionych od nie maj?cego pocz?tku czasu uznajemy za "ja''. Jest to w?a?nie podstawowa przyczyna cierpienia. Prawa strona mo?e istnie? tylko je?li istnieje lewa strona, podobnie kategoria "ja'' wymaga kategorii "inni''. Kiedy lgniemy do "ja'', naturalnie pojawia si? niech?? do "innych'', a ca?? t? sytuacj? charakteryzuje niewiedza. Takie jest ?ród?o trzech podstawowych trucizn umys?u: niewiedzy, po??dania i nienawi?ci, z których powstaj? kolejne zaciemnienia takie jak: duma, chciwo?? czy zazdro??. Zaciemnienia popychaj? nas do negatywnych dzia?a? cia?a, mowy i umys?u, które stanowi? bezpo?redni? przyczyn? cierpienia. Je?li naprawd? chcemy pozby? si? cierpienia, musimy wykorzeni? jej podstawow? przyczyn? tj. zaciemnienia. Aby?my byli w stanie do zrobi? Budda naucza? drugiej prawdy szlachetnych.

Pragn?c szcz??cia nale?y do?o?y? wysi?ków, aby wytworzy? jego przyczyny. Bez przyczyny po??dany skutek nie pojawi si?. Przyczyny szcz??cia to ca?kowite przeciwie?stwo zaciemnie? - to wolne od wp?ywu zaciemnie? dzia?anie motywowane mi?uj?c? dobroci? i wspó?czuciem, które przynosi po?ytek nam samym jak i innym. Takie s? przyczyny szcz??cia, które musimy wytrwale gromadzi?.

Trzecia prawda Szlachetnych traktuje o ustaniu cierpienia. Tak jak chory d??y do ca?kowitego uwolnienia si? od dolegliwo?ci, tak praktykuj?cy poszukuje wyzwolenia ze wszystkich rodzajów cierpienia. Aby ca?kowicie wyzdrowie?, nale?y podda? si? kuracji: pod??aj?c za zaleceniami lekarza, przyjmowa? lekarstwa, pewnych rzeczy unika?, a pewne wykonywa?. Analogiczn? rol? w praktyce duchowej spe?niaj? nauki o ?cie?ce, które wyja?nia czwarta prawda Szlachetnych. Aby osi?gn?? wyzwolenie, nale?y pod??a? ?cie?k? prawych dzia?a? i unikaj?c wszelkich negatywno?ci.

Istnieje wiele poziomów wyzwolenia. Ogólnie mówi si? o w?asnym wyzwoleniu i wyzwoleniu innych. W?asne wyzwolenie jest wielkim osi?gni?ciem, jest ono jednak po?lednie w stosunku do drugiego rodzaju, zwanego wielkim albo ostatecznym wyzwoleniem, które przynosi wi?cej po?ytku. Nawet zwyk?ym istotom o dobrym usposobieniu trudno do?wiadcza? szcz??cia ciesz?c si? spokojnym, wolnym od niebezpiecze?stw miejscem, kiedy wiedz?, ?e ich bliscy nara?eni s? na cierpienie. Nawet nie b?d?c w stanie im pomóc, raczej woleliby?my dzieli? ich los, ni? zapomnie? o ich problemach.

Po pierwsze nale?y zrozumie?, ?e inni pragn? tego samego, co my. Na przyk?ad tak jak my sami chcemy unika? cierpienia fizycznego, b?d? mentalnego, tak samo pragn? tego inni. Ponadto trzeba u?wiadomi? sobie, ?e cykliczna egzystencja, w któr? jeste?my schwytani nie ma pocz?tku - od nie maj?cego pocz?tku czasu wci?? i wci?? odradzamy si?. Dlatego ka?da czuj?ca istota w przesz?ych ?ywotach by?a kim? nam bliskim - naszym rodzicem, krewnym czy przyjacielem. Z powodu zmiany okoliczno?ci nie dostrzegamy faktu, ?e z ka?d? czuj?c? istot? mamy bardzo silny zwi?zek i traktujemy jednych z przywi?zaniem, innych z nienawi?ci?, a jeszcze innych z oboj?tno?ci?. Dlatego nie powinno my?le? si? tylko o sobie, ale troszczy? si? o innych.

W obecnej sytuacji nie posiadamy kontroli nad w?asnym odrodzeniem. Karma naszych zaciemnie? i dzia?a? ca?kowicie decyduje o tym, gdzie si? znajdziemy. Nie mamy równie? mocy, aby pomaga? czuj?cym istotom. Nawet najpot??niejsze ze ?wiatowych bóstw, nawet ci, którzy osi?gn?li w?asne wyzwolenie nie s? w stanie tego uczyni?. Czy jest wi?c kto?, kto potrafi efektywnie pomaga? czuj?cym istotom? Tak. Jest nim w pe?ni o?wiecony budda, który porzuci? wszelkie rodzaje zaciemnie? i doprowadzi? do doskona?o?ci wszystkie w?a?ciwo?ci.

Zatem, osi?gni?cie doskona?ego o?wiecenia dla dobra wszystkich czuj?cych istot to cel, którego powinni?my poszukiwa?. Aby go osi?gn?? potrzeba nam dwóch rzeczy: z jednej strony musimy gromadzi? m?dro??, z drugiej zas?ug?. Najlepszym sposobem gromadzenia zas?ugi jest obudzenie w sobie bodhicitty - umys?u o?wiecenia, który jest szczerym pragnieniem osi?gni?cia o?wiecenia dla dobra wszystkich czuj?cych istot. Bodhicitta zasadza si? na mi?uj?cej dobroci i wspó?czuciu, które musimy rozwija? nie tylko na poziomie intelektualnym, ale krok po kroku wciela? je w praktyk?. Wspó?czucie nale?y rozwija?, poczynaj?c od konkretnej istoty, na której skupiamy si?, ?ycz?c jej uwolni?a si? od cierpienie i przyczyn cierpienia. Kiedy obudzimy w sobie mi?uj?c? dobro? i wspó?czucie, powstanie w nas prawdziwa bodhicitta - autentyczne pragnienie osi?gni?cia doskona?ego o?wiecenia dla dobra innych. Jest to najefektywniejsza metoda gromadzenie zas?ugi.

Sama zas?uga jednak nie wystarczy. Poniewa? podstawow? przyczyn? cyklicznej egzystencji jest brak m?dro?ci, potrzeba nam jej, aby osi?gn? pe?ne o?wiecenie. Z powodu niewiedzy, nie b?d?c w stanie zrozumie? czym jest rzeczywisto?? i jaka jest natura umys?u, lgniemy do "ja''. M?dro??, która odcina korze? samsary, jest ca?kowitym przeciwie?stwem tej niewiedzy. Jest to m?dro?? dwóch rodzajów pustki: pustki "ja'' i pustki zjawisk. Aby osi?gn?? t? m?dro??, potrzeba nam najpierw koncentracji, poniewa? obecnie nasz umys? wzburzony jest tak wieloma my?lami, ?e medytacja nad m?dro?ci? jest niemo?liwa. Dlatego, na pocz?tku, dzi?ki praktyce koncentracji nale?y doprowadzi? umys? do uspokojenia i przejrzysto?ci, a nast?pnie medytowa? nad m?dro?ci?.

Zas?ug? mo?na porówna? do stóp medytacji, a m?dro?? do jej oczu. Je?li pragniemy gdzie? doj?? potrzebujemy zarówno stóp jak i oczu. Same oczy nie wystarcz?, aby gdziekolwiek si? dosta?, natomiast same nogi ?atwo zmyl? drog?. Podobnie, pe?ne o?wiecenie mo?na uzyska? jedynie posiadaj?c m?dro?? i zas?ug?.


t?umaczenie: Przemys?aw ?ywiczy?ski, Sakya Dechen Choling, Toru?




buddyzm

buddyzm - facebook - cybersangha
buddyzm
Polityka prywatno?ci portalu
buddyjskiego "CyberSangha"


buddyzm
Sprawd? najch?tniej czytane teksty »
buddyzm

buddyzm
Zarejestruj si?, by otrzymywa? newsletter »
buddyzm

buddyzm
"Cyber Sangha" obejmuje swoim patronatem medialnym ciekawe ksi??ki i imprezy zwi?zane z buddyzmem.
» szczegó?y
buddyzm

buddyzmZnajd? w "Cyber Sandze"

buddyzm

buddyzm
Darowizna
dla "Cyber Sanghi"

buddyzm

Budda

Oby wszystkie istoty osi gn y szcz cie i przyczyn szcz cia.

Oby by y wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia.

Oby nie by y oddzielone od prawdziwego szcz cia - wolno ci od cierpienia.

Oby spoczywa y w wielkiej r wno ci, wolnej od przywi zania i niech ci.

Magazyn DIAMENTOWA DROGA

Portal Budda.pl

Fundacja Theravada Polska

Biblioteczka Buddyjska

Wydawnictwo A - buddyzm, filozofia, religioznawstwo

Ksi?garnia KARMAPA FOUNDATION

Serwis Buddyzm Wprost

Sasana.pl - Theravada

Medytacja w wi?zieniach






Fundacja Rogaty Budda

buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm :: www.buddyzm.edu.pl :: buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm przewin strone do gory

Strona g wna || Czytelnia || Magazyn || Wprowadzenie do buddyzmu || Czym jest medytacja?
Nowo ci wydawnicze || Zadaj pytanie || Biblioteczka || Download || Wydarzenia
Katalog WWW || Polityka prywatno ci || Cennik reklam || O serwisie || Zaloguj si || Szukaj
opcje zaawansowanego szukania napisz do nas wydrukuj strone buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm

Buddyzm w Polsce

www.buddyzm.edu.pl

om mani peme hung

Buddyjski Portal "Cyber Sangha"
w Internecie od 1997 roku.
buddyzm - CyberSangha - buddyzm