|
Jak zostawi? zb?dne rzeczy i podró?owa? bez balastu? Tenzin Wangyal Rinpocze
Informacje na Wikipedii: Tenzin Wangyal Rinpocze.
|
|
|
Do?wiadczenie, jakie mamy przed ?mierci?, nasz stan umys?u w chwili umierania, s? w tybeta?skiej kulturze uwa?ane za bardzo wa?ne. W istocie wa?ny jest nasz stan umys?u przed ka?dym odej?ciem w naszym ?yciu. Ka?de nasze odej?cie powinno by? jasne, zdrowe i przyjemne, gdy? tym, co w nas pozostaje, jest obraz tego odej?cia. Gdy zbli?a si? ?mier? jest istotne, ?eby nasz umys? by? zorientowany na praktyk? medytacji, nie my?l?c o niczym poza ni?, gdy? jest ona naszym najlepszym, g??bokim wsparciem.
W procesie umierania musimy pozostawi? wszystkie znane nam zwi?zki, nasze dzieci, przyjació?, dom, to?samo??, ca?y nasz ?wiat. W t? podró? udajemy si? samotnie.
Jednak, gdy podejmujemy t? podró?, wszystko to, co naprawd? jest obecne g??boko w nas, wszystko, czego autentycznie dotkn?li?my i z czym si? g??boko zapoznali?my, nale?y do nas. Autentyczna wiedza i zrozumienie, nabyte poprzez zwi?zek z naukami i do?wiadczenie zdobyte przez praktyk?, s? prawdziwymi warto?ciami, poniewa? mo?emy je ze sob? zabra? nawet w czasie wielkiego odej?cia w ?mier?.
Generalnie, obserwuj?c stare osoby, przechodz? proces umierania, mo?emy zauwa?y? dwie rzeczy: nie wiedz?, dok?d odchodz? i za dobrze znaj? uwarunkowany ?wit, który pozostawiaj?. Odchodzenie do miejsca, którego nie znamy zawsze jest trudne, jak tez trudno jest zostawi? co?, co dobrze znamy. Gdy te dwa czynniki si? spotykaj?, mno?? si? wzajemnie.
W buddyzmie k?adzie si? nacisk na: nie-przywi?zanie. Nie przywi?zywanie si? jest wa?ne szczególnie gdy umieramy. Mo?emy sobie pomy?le?: „?wietnie, w takim razie nie b?d? przywi?zany.” Jednak, pomimo naszych najlepszych intencji szybko przekonujemy si?, ?e w rzeczy samej jeste?my przywi?zani. Jak mo?emy zacz?? rozwija? postaw? braku przywi?zania wobec uwarunkowanych zjawisk pojawiaj?cych si? w naszym ?yciu? Mo?emy kontemplowa? prawd?, ?e wszystkie zjawiska s? ze swej natury iluzoryczne, s? projekcjami. Oraz s? nietrwa?e.
Gdy rozwa?ymy te prawdy, wtedy oczywi?cie na poziomie rozumu jest dla nas jasne, ?e nie nale?y si? przywi?zywa?. Ale jak cz?sto w naszym ?yciu tak naprawd? przydatne okazuj? si? dla nas filozoficzne rozwa?ania? Có?, to zale?y od tego, jak g??boko je rozumiemy. Zale?y to tak?e od naszych do?wiadcze? ?yciowych - by? mo?e zdarzy?o nam si? walczy? o osi?gni?cie czego?, a?, w trakcie tej walki, zrozumieli?my, ?e nie jest to a? takie wa?ne, ?e mo?emy wcale nie stara? si? o osi?gni?cie tego celu, gdy? on wcale nas nie zmieni, chocia? mog?o nam si? tak wcze?niej wydawa?. W takich chwilach zaczynamy rozumie? iluzoryczn? natur? tego, co wcze?niej wydawa?o si? bardzo solidne.
Rozpoznanie iluzorycznej natury zjawisk jest pot??nym sposobem na odci?cie przywi?zania do tego ?ycia. Rozpoznanie nietrwa?o?ci zjawisk jest kolejnym pot??nym antidotum. Pragniemy na zawsze zachowa? rzeczy, które s? dla nas cenne, prawda? Nierzadko mówimy, ?e pragniemy czego? tak bardzo, ?e po?wi?cimy ca?e ?ycie, ?eby to zdoby?. Ale kiedy ju? to zdob?dziemy, jak d?ugo b?dziemy mogli to zatrzyma?? Niezbyt d?ugo, prawda? To mo?e by? 10, 20, 30, mo?e 40 lat, ale nie d?u?ej. Taka jest prawda, nie mo?emy zatrzyma? nic na d?u?ej.
Praktykuj?c zastanawiamy si? nad tymi zasadami i stosujemy je do rzeczy, których chwytamy si? w naszym ?yciu i poprzez praktyk? docieramy do poczucia szczerego nie-przywi?zania, puszczenia. Gdy nadal zg??biamy te sposoby, dochodzimy do coraz g??bszego zrozumienia, które pozwala nam puszcza? coraz bardziej. Gdy naprawd? do?wiadczamy tych w?a?ciwo?ci i zasad w relacji do spraw, które pojawiaj? si? w ?yciu, wtedy dochodzimy do poczucia, ?e b?dziemy potrafili naturalnie pu?ci? wszystko w trakcie umierania.
Zatem, jak widzimy, jest wiele aspektów, które nale?y rozwa?a? odnosz?cych si? do natury nas samych i zjawisk, coraz g??bsze aspekty prawdy i ich wzajemne przeplatanie si?. Praktyka jogi snu jest bardzo ?ci?le z tym zwi?zana. Poprzez praktyk? jogi snu mo?esz rozpozna? w ?wiadomym ?nie: „To jest sen.” Co to oznacza? To znaczy, ?e nie jest to prawdziwe. A co to oznacza? Oznacza to, ?e mo?emy si? o to nie martwi?. Kiedy nie b?dziemy si? o to martwi?, nagle oka?e si?, ?e mo?emy si? rozlu?ni?, spocz??. Gdy przyjrzymy si? dok?adnie sk?d bierze si? ca?e nasze cierpienie, ból i pomieszanie, zobaczymy, ?e powstaj? one na bazie b??dnego postrzegania zdarze?, zjawisk i siebie jako realnych, istniej?cych niezale?nie oraz na silnym poczuciu chwytania, które rozwijamy. Cierpimy zawsze wtedy, gdy jeste?my przekonani, ?e co? jest prawdziwe i nie udaje nam si? rozpozna? sennej, iluzorycznej, nietrwa?ej natury.
Zatem jak zmierzymy si? ze ?mierci? zale?y od tego, jak wiele zdobyli?my zrozumienia i wiedzy odnosz?cych si? do iluzorycznej, sennej natury nas samych i zjawisk , tego na ile wyra?nie dostrzegli?my te prawdy poprzez nasz? praktyk? i do?wiadczenie i jak g??boko to rozumienie si? w nas zakorzeni?o.
|
Fragment zestawu dwóch CD z naukami Tenzina Wangyala Rinpocze |




