|
Ró?aniec Klejnotów M?dro?ci Komentarz wyja?niaj?cy znaczenie Korzenia m?dro?ci Nagard?uny, rozdzia? XXIV I Dalajlama Gendun Drubpa |
|
|
Wykazanie, ?e przyczynowo?? [wspó?zale?ne powstawanie] zosta?o ?le zrozumiane;
Wykazanie, ?e sam? istot? przyczynowo?ci [tj. konwencjonalnego poziomu rzeczywisto?ci] jest w?a?nie pustka;
Wykazanie niedoci?gni?? argumentacji sprzeciwiaj?cej si? teorii pustki; Wykazanie, ?e je?li dostrze?ona zostanie Tako?? przyczynowo?ci, to dostrze?ona zostanie równie? ostateczna natura Czterech Szlachetnych Prawd.
Wszystkie te punkty zostaj? nast?pnie rozwini?te w poni?szy sposób:
Fragment wykazuj?cy, ?e prawo przyczynowo?ci zosta?o b??dnie zrozumiane, dzieli si? na dwa w?tki:
Przedstawienie argumentacji (dziel?ce si? na dwie cz??ci):
Wykazanie, ?e argumenty [przeciwników teorii pustki] opieraj? si? na trzech b??dnych za?o?eniach:
Zwolennicy wrodzonej egzystencji interpretuj? s?owa „pozbawione samoistnej egzystencji” jako oznaczaj?ce ca?kowite nieistnienie, co jest sprzeczne z ich w?asnym pogl?dem; nie pojmuj? oni bowiem przyczyny, dla której przedstawiona zosta?a doktryna pustki, natury pustki ani ostatecznego znaczenia pustki.
Doktryna pustki zosta?a przedstawiona po to, by wyeliminowa? chwytanie si? samoistnej egzystencji.
Jej natur? jest uspokojenie zniekszta?conego postrzegania, a jej ostateczne znaczenie to po prostu „pozbawiony samoistnej egzystencji”.
Wykazanie, ?e przeciwnicy nie zrozumieli dwóch poziomów rzeczywisto?ci. Ich niezrozumieniu dwóch poziomów rzeczywisto?ci (ostatecznego i konwencjonalnego) po?wi?conych jest pi?? dalszych cz??ci:
Natura dwóch rzeczywisto?ci:
Wykazanie, ?e je?li kto? nie pojmuje dwóch poziomów rzeczywisto?ci, b?dzie w niew?a?ciwy sposób rozumia? znaczenie wszystkich pism: zwolennicy samoistnej egzystencji nie pojmuj? w pe?ni g??bokiej Tako?ci istnienia; nie potrafi? bowiem prawid?owo odró?nia? dwóch poziomów rzeczywisto?ci.
Cel, w jakim wy?o?ona zosta?a teoria dwóch poziomów rzeczywisto?ci. Doktryna dwóch poziomów rzeczywisto?ci ma bowiem swój cel: nie polegaj?c na konwencjonalnej rzeczywisto?ci, [praktykuj?cy] nie mo?e sta? si? naczyniem, któremu objawiona zostanie ostateczna rzeczywisto??; dopóki za? nie zostanie dostrze?ona ostateczna rzeczywisto??, osi?gni?cie nirwany nie jest mo?liwe.
Wady b??dnego rozumienia dwóch poziomów rzeczywisto?ci: ci, którzy deliberuj? o wrodzonej egzystencji, upadaj?, s?ysz?c o pustce, poniewa? ich m?dro?? jest ograniczona, a ich rozumienie pozostaje b??dne. S? podobni do cz?owieka, który nieumiej?tnie chwyta w??a, albo do czarownika b??dnie wymawiaj?cego magiczne zakl?cia.
Wyja?nienie, ?e poniewa? w?a?ciwe zrozumienie doktryny dwóch poziomów rzeczywisto?ci jest trudne, nie powinno si? jej naucza? pocz?tkuj?cych. Budda powiedzia?, ?e pustka przedmiotów wiedzy, jako zjawisko, które trudno zg??bi? tym o s?abych umys?ach, mo?e jedynie doprowadzi? do upadku, je?li b?dzie si? jej naucza? osoby nieprzygotowane; wady niew?a?ciwego zrozumienia pustki s? bowiem wielkie.
Porównanie s?uszno?ci w?asnych pogl?dów i pogl?dów przeciwników:
Je?eli chodzi o przedmioty wiedzy, to ich ostateczn? natur? równie? jest pustka, bowiem nie istnieje nic, co nie powstawa?oby w sposób zale?ny. Zosta?o bowiem powiedziane, ?e wsz?dzie tam, gdzie jest wspó?zale?ne powstawanie, jest i pustka; tam za?, gdzie jest pustka, jest te? wspó?zale?ne powstawanie. Takie s? filozoficzne pogl?dy tych, którzy wyznaj? ?rodkowy Pogl?d, wolny od wszelkich skrajno?ci.
Nagard?una przedstawia wady pogl?du przecz?cego doktrynie pustki, dziel?c swój wywód na trzy cz??ci:
Wykazanie, w jaki sposób takie pogl?dy niszcz? Cztery Szlachetne Prawdy, jak równie? wiedz? na ich temat, itd.:
W jaki sposób niszcz? oni zasadno?? Trzech Klejnotów, nauk duchowych, praktyki itd.:
W jaki sposób [ich pogl?dy] s? sprzeczne z pogl?dami zarówno ludzi ?wieckich, jak mnichów:
Je?eli chodzi o przedmioty wiedzy, to osoba, która postrzega je jako zjawiska wspó?zale?ne, puste, tj. niemaj?ce prawdziwej egzystencji, dostrze?e równie? ostateczn? natur? cierpienia, jego ?ród?a, ustania cierpienia, oraz ?cie?ki prowadz?cej do ustania cierpienia. Taka osoba zrozumie bowiem, ?e przekonania zwolenników wrodzonej egzystencji s? pozbawione podstaw.
Fragment komentarza Pierwszego Dalajlamy
Mistrz [Nagard?una] rozpoczyna [rozdzia? „Analiza prawdy”] od przedstawienia argumentów swoich przeciwników, nie zgadzaj?cych si? z jego stwierdzeniem, ?e nic - ??cznie z Czterema Szlachetnymi Prawdami – nie ma rzeczywistej egzystencji. Nast?pnie odpowiada na ich w?tpliwo?ci.
W?tpliwo?ci przeciwników Nagard?uny
Wynika z tego, ?e negujesz istnienie tworzenia i rozpuszczania si? [nietrwa?ych zjawisk], jak równie? samych Czterech Szlachetnych Prawd, twierdzisz bowiem, i? wszystkie te zjawiska s? puste [pozbawione wrodzonej egzystencji].
A zatem nie istnieje ?adna wiedza [na temat prawdy cierpienia], ?adne porzucenie [prawdziwych przyczyn cierpienia], ?adna medytacja [nad prawdziw? ?cie?k? prowadz?c? do wyga?ni?cia cierpienia], ani ?adne osi?gni?cie [stanu prawdziwego wyga?ni?cia], poniewa? Cztery Szlachetne Prawdy s? równie? pozbawione wrodzonej egzystencji. Oznacza to, ?e nie istniej? cztery cele [tj. cel tego, który wst?pi? w strumie?, powracaj?cego tylko raz, nigdy nie powracaj?cego oraz arhata], poniewa? wiedza [o cierpieniu], porzucenie [przyczyn cierpienia], medytacja [nad ?cie?k?] i osi?gni?cie [stanu wyga?ni?cia cierpienia] nie
istniej?.
Poniewa? cztery cele nie istniej?, nie istniej? równie? ani cztery rodzaje tych, którzy osi?gn?li cel ani cztery rodzaje tych, którzy do niego zmierzaj?. Znaczy to, ?e nie istnieje równie? Sangha, poniewa? wymienione powy?ej cztery rodzaje istot duchowych, tworz?cych Sangh?, nie istniej?. Nie istnieje równie? Dharma, poniewa? [cztery] Szlachetne Prawdy [od których zale?y prawdziwo?? Dharmy] nie istniej?.
Jak zatem mo?e istnie? Budda, skoro Dharma i Sangha nie istniej?? A zatem samo istnienie Trzech Klejnotów zostaje podwa?one, kiedy g?osisz doktryn?, zgodnie z któr? wszystkie rzeczy pozbawione s? wrodzonej natury i spoczywaj? w naturze pustki.
Najdoskonalsi filozofowie, ludzie niereligijni, sama Dharma, a nawet pogl?dy zwyk?ych, ?wieckich ludzi - wszystko to zostaje zniszczone, kiedy [twierdzisz, ?e] wszystkie rzeczy s? z natury pozbawione wrodzonego istnienia.
Odpowied? Nagard?uny
Mistrz podzieli? swoj? odpowied? na te argumenty na cztery cz??ci:
oraz
Nie pojmuj?c celu, natury ani znaczenia pustki, [przeciwnicy doktryny] krytykuj? doktryn? pustki. Kim s?? To ci sami ludzie, którzy nie odró?niaj? prawid?owo dwóch poziomów rzeczywisto?ci! Tymczasem aby odwróci? zniekszta?cone postrzeganie, niezb?dne jest w?a?ciwe zrozumienie tych dwóch poziomów. A zatem przeciwnicy doktryny pustki to dok?adnie ci sami ludzie, dla których zosta?a wy?o?ona doktryna dwóch poziomów rzeczywisto?ci.
Dharma, której nauczali buddowie, opiera si? na doktrynie dwóch poziomów rzeczywisto?ci. Sk?adaj? si? na ni? bowiem doktryny omawiaj?ce iluzoryczny, konwencjonalny poziom rzeczywisto?ci oraz doktryny omawiaj?ce prawd? ostatecznej rzeczywisto?ci.
O zwolennicy wrodzonej egzystencji, ró?norodne wady, które dostrzegacie w doktrynie pustki, nie przekonuj? mnie, wyznaj?cego ?rodkowy Pogl?d - mówicie bowiem o podwa?aniu powstawania, rozpuszczania si?, Czterech Szlachetnych Prawd itd.; dla wyznawcy doktryny pustki nie jest to jednak prawd?.
?rodkowy Pogl?d jest s?uszny, poniewa? z którejkolwiek strony by nie patrze?, argumenty przemawiaj?ce za doktryn? pustki s? silne. Z drugiej strony, zwolennicy samoistnej egzystencji nie pojmuj? istoty sprawy, ich rozumienie pustki jest bowiem b??dne.
O zwolennicy prawdziwej egzystencji rzeczy, usi?ujecie przekszta?ci? b??dy w?asnego rozumienia w [dowody na] b??dno?? ?rodkowego Pogl?du. Bierzecie po prostu wszystko, co si? pojawia, i nazywacie to b??dem w doktrynie pustki. Przypominacie je?d?ca, który zapomnia?, ?e siedzi na ko?skim grzbiecie.
Wy, którzy dowodzicie samoistnej egzystencji rzeczy: [z waszych s?ów] wynika, ?e uwa?acie i? rzeczy nie maj? ani przyczyn, ani warunków; je?li bowiem twierdzicie, i? rzeczy istniej? w sposób samoistny, to pogl?d wynikaj?cy z takiej przes?anki prowadzi do takiego wniosku. W ten sam sposób negujecie te? istnienie przyczyny, skutku, sprawcy dzia?ania, aktu dzia?ania, samego czynu, tworzenia, rozpuszczania i osi?gania.
Co do zwolenników samoistnej egzystencji, [z ich pogl?dów] wynika, ?e neguj? oni powstawanie, rozpuszczanie si?, i tak dalej, twierdz? bowiem, i? ?adne z tych zjawisk nie spoczywa w pustce. Wynika z tego dalej, ?e neguj? oni równie? Cztery Szlachetne Prawdy: skoro bowiem nie istnieje rozwój itd., jak mog?oby si? pojawi? cierpienie i inne szlachetne prawdy? Same nauki dotycz?ce nietrwa?o?ci i cierpienia
pozbawione s? wrodzonej egzystencji.
Gdyby cierpienie nie by?o pozbawione wrodzonej egzystencji, nie mog?oby posiada? prawdziwego ?ród?a: gdyby bowiem jego natura mia?a charakter wrodzony, nie mog?oby si? ono zmienia? ani podlega? przekszta?ceniom. Ponadto z twierdzenia, ?e cierpienie istnieje w sposób samoistny, wynika, ?e nie mo?e istnie? stan wyga?ni?cia cierpienia. Skoro bowiem to, co istnieje samoistnie, nie podlega zmianom, jak cierpienie istniej?ce w sposób wrodzony mog?oby kiedykolwiek zosta? zniszczone? Jego natura musia?aby by? niezmienna. A zatem przecz?c doktrynie pustki, przeczycie naukom szlachetnej prawdy o ustaniu cierpienia.
Podobnie, medytacja nad prawdziw? ?cie?ka prowadz?c? do ustania cierpienia równie? by?aby bezcelowa, poniewa? do?wiadczenie ?cie?ki, jako posiadaj?ce wrodzon? egzystencj?, nie mog?oby podlega? zmianom. A zatem ?cie?ka nie mo?e posiada? wrodzonej egzystencji, jest bowiem zjawiskiem rozwijanym poprzez medytacj?.
[Mówicie, ?e skoro rzeczy s? puste, to znaczy pozbawione wrodzonej egzystencji] wówczas b??dem jest my?lenie, ?e poprzez medytowanie nad ?cie?k? mo?liwe jest osi?gni?cie ustania cierpienia. Je?li jednak postuluje si? wrodzon? egzystencj? cierpienia, wynika z tego, ?e je?li obecnie kto? nie posiada pe?nej wiedzy na temat cierpienia, to nigdy nie b?dzie móg? jej uzyska?, bowiem dotychczasowy brak tej wiedzy istnieje w sposób wrodzony. Aby cechowa? si? wrodzon? egzystencj?, co? musi albo istnie? w sposób wrodzony, albo nie istnie? w sposób wrodzony.
A zatem [zaprzeczaj?c doktrynie pustki] twierdzicie, ?e [nauki na temat] prawdy cierpienia, prawdy jego przyczyn, stanu wyga?ni?cia, medytacji nad ?cie?k? prowadz?c? do wyga?ni?cia, oraz czterech duchowych celów s? nieprawdziwe, poniewa? wszelkie ?ród?a cierpienia, które nie zosta?y jeszcze porzucone, musz? istnie? w sposób wrodzony. Ten sam problem dotyczy istniej?cej w sposób wrodzony niepe?nej wiedzy na temat cierpienia.
Je?eli chodzi o cztery duchowe cele, to w jaki sposób zwyk?y cz?owiek móg?by w przysz?o?ci je osi?gn??? By?oby to niemo?liwe, [twierdzicie bowiem, ?e] dotychczasowe nieosi?gni?cie [tych celów] istnieje w sposób wrodzony. Je?li za? istnieje w sposób wrodzony, tego istnienia nie mo?na zmieni?.
Ponadto [neguj?c doktryn? pustki, twierdzicie, ?e] nie istniej? osi?gaj?cy cztery duchowe cele ani d???cy do nich, poniewa? cele te zostaj? uznane za nieosi?galne [poniewa? ich wcze?niejsze nieosi?gni?cie istnieje w sposób wrodzony]. Nie istnieje zatem Sangha, poniewa? nie mo?e istnie? osiem rodzajów istot duchowych. W takim razie nie mo?e istnie? równie? Dharma: zosta?y bowiem zanegowane cztery szlachetne prawdy na których si? opiera. Jak wi?c móg?by istnie? Budda?
Nie móg?by on istnie?, zosta?a bowiem zanegowana Dharma (któr? musia?by praktykowa?, aby osi?gn?? swój cel) i Sangha (wspieraj?ca go na drodze do celu). A zatem wasz Budda nie mo?e zale?e? od o?wiecenia, a o?wiecenie nie mo?e zale?e? od buddy, poniewa? zarówno Budda, jak o?wiecenie istniej? w sposób wrodzony.
[Z tego punktu widzenia] dla istoty podejmuj?cej praktyki bodhisattwy po to, aby osi?gn?? stan buddy, nie by?oby ?adnej nadziei na to, ?e osi?gnie swój cel, poniewa? stan nie-buddy (w którym znajduje si? obecnie) istnia?by w sposób wrodzony.
Cz?owiek nie móg?by podejmowa? ani dzia?a? pozytywnych, ani negatywnych - jak bowiem zjawisko nie pozbawione wrodzonej natury mog?oby podejmowa? jak?kolwiek aktywno??? Dzia?anie zak?ada zmian?. W przypadku wrodzonej egzystencji dzia?anie jest niemo?liwe.
Pomimo ?e osoba nie podejmowa?aby ani dzia?a? pozytywnych, ani negatywnych, pojawi?yby si? ich karmiczne efekty. [I odwrotnie:] nawet gdyby osoba podejmowa?a dzia?ania pozytywne lub negatywne, ich karmiczne skutki nie pojawia?yby si? - one same bowiem istnia?yby w sposób wrodzony [a zatem nie by?yby uzale?nione od konkretnych karmicznych przyczyn].
W jaki sposób karmiczne owoce dojrzewaj?ce wskutek konkretnych przyczyn, takich jak pozytywne lub negatywne dzia?ania, mog?yby nie by? pozbawione wrodzonej egzystencji? Nie istniej? one w sposób wrodzony, poniewa? ich istnienie jest zale?ne od przyczyn.
Zwolennicy pogl?du o wrodzonej egzystencji przecz? równie? konwencjonalnym pogl?dom ludzi ?wieckich, poniewa? neguj? pustk? przyczynowo?ci. Czyni?c tak, twierdz?, ?e poszczególne dzia?ania nie
rodz? owoców, ?e bez dzia?ania pojawiaj? si? owoce dzia?ania, oraz ?e mo?e istnie? czyni?cy niezale?ny od czynno?ci. ?yj?ce istoty istnia?yby zatem bez narodzin i bez ?mierci. Cechowa?aby je statyczna, niezmienna natura. Wydarzenia w ich ?yciu zachodzi?yby w sposób przypadkowy (tj. bez zwi?zku z ich dzia?aniami), poniewa? ich istnienie, jako wrodzone, by?oby niezale?ne od przyczyn i warunków. Osi?gni?cie nieosi?gni?tego by?oby niemo?liwe. Przekroczenie poziomów cierpienia, a tak?e karmy i niewiedzy nie jest mo?liwe, o ile nie s? one pozbawione wrodzonej natury.
|
Fragment ksi??ki: Glenn H. Mullin "Czternastu dalajlamów", Jacek Santorski & CO, Warszawa 2008. |




