|
"Ko?akowski: W zasadzie jestem chrze?cijaninem", |
W zwi?zku z powy?sz? wypowiedzi? prof. Leszka Ko?akowskiego na temat budyzmu, powsta?a inicjatywa, by wyja?ni? kilka nieporozumie? oraz podzieli? si? pewnymi informacjami.
Intencj? sygnatariuszy poni?szego listu nie jest wszczynanie krytycznej polemiki wielkiego kalibru, jako ?e sprawa tego nie wymaga, lecz ogólne zaprezentowanie pewnych pogl?dów (zwi?zanych g?ównie z podej?ciem buddyzmu wad?rajany), które by? mo?e wnios? co? nowego do wiedzy na temat buddyzmu nie tylko prof. Ko?akowskiego.
Opublikowany ni?ej list zosta? skierowany do wydawnictwa ZNAK (wydawcy ksi??ki, w której znajduj? si? wspomniane cytaty), jako ?e nie dysponujemy ani prywatnym, ani s?u?bowym adresem prof. Ko?akowskiego i mo?emy przekaza? mu list jedynie za po?rednictwem.
* * *
Szanowni Pa?stwo,
Z zainteresowaniem przeczytali?my opublikowan? w ostatnim wydaniu „Gazety Wyborczej” (27-28.10.2008) rozmow? pana Zbigniewa Mentzla z profesorem Leszkiem Ko?akowskim, stanowi?c? fragment ksi??ki „Czas ciekawy, czas niespokojny”, która ma ukaza? si? wkrótce nak?adem Waszego wydawnictwa.
Prof. Ko?akowski wypowiedzia? si? tam równie? na temat buddyzmu. Zdaniem buddystów reprezentuj?cych ró?ne tradycje stwierdzenia Pana Profesora s? nietrafne, sp?ycone.
Tak, cierpienie przepe?nia ?wiat, który postrzegamy nieo?wiecon? ?wiadomo?ci? – jest to pierwsza z czterech Szlachetnych Prawd wyg?oszonych przez Budd?, które stanowi? niejako wst?p do licznych nauk, jakich udzieli? w swoim ?yciu. Jednak nadmierne akcentowanie w odniesieniu do buddyzmu tej konstatacji (pierwszej Szlachetnej Prawdy) z pomini?ciem ca?ego zespo?u pozosta?ych nauk, w szczególno?ci nauk zwi?zanych z tzw. Trzecim Obrotem Ko?em Dharmy, dotycz?cym wszechobecnej doskona?ej natury buddy, jest nadmiernym uproszczeniem, strywializowaniem nauk, które Budda przekaza?.
O?wiecenie Buddy nie nast?pi?o po ujrzeniu starca, chorego i zmar?ego – jak sugeruje to Pan Profesor. To do?wiadczenie by?o dla Buddy tylko impulsem do podj?cia duchowych poszukiwa?, które dopiero po kilku latach zaowocowa?y osi?gni?ciem o?wiecenia pod drzewem Bodhi.
O?wiecenie nie polega na u?wiadomieniu sobie wszechobecno?ci cierpienia i przemijalno?ci wszelkich zjawisk – mo?na by? tego ?wiadomym, niekoniecznie b?d?c o?wieconym. Nie jest te? objawieniem zsy?anym przez bogów. O?wiecenie Buddy jest do?wiadczaniem prawdziwej, doskona?ej natury zjawisk i pe?nym rozwini?ciem wszelkich doskona?ych w?a?ciwo?ci, takich jak absolutna mi?o??, nieustraszono??, rado??, m?dro??...
Z poziomu o?wiecenia (a tak?e z poziomu „przeb?ysków” pojawiaj?cych si? po drodze do niego) wszystko jest doskona?e, harmonijne, promieniuj?ce, ?ywe, czyste i absolutne – po prostu dlatego, ?e si? przejawia. Owa doskona?o?? odnosi si? tutaj do wolno?ci, z jak? manifestuj? si? ró?ne zjawiska. Jest ona wpisana w prawo wspó?zale?no?ci: cokolwiek zrobimy, wp?ywa nie tylko na nasze otoczenie i innych ludzi, ale równie? na nas samych. Jest to doskonale swobodna gra wspó?zale?nych zjawisk.
Gdyby ta swobodna, bogata i kreatywna wspó?zale?no?? nie wyra?a?a si? w formie nietrwa?ych przejawie?, wówczas ?wiat by?by martwy, nic by si? nie wydarza?o, poniewa? niemo?liwa by?aby ?adna zmiana. Mieliby?my wtedy do czynienia z nico?ci?, a nie z buddyjskimi naukami o przestrzeni / otwarto?ci, przejrzysto?ci / kreatywno?ci i nieograniczono?ci, odnosz?cymi si? do tego, co w buddyzmie uwa?ane jest za podstaw? wszelkich przejawie? i nazywane Umys?em Pierwotnej M?dro?ci (sanskr. d?niana, tyb. jeszie–pa) b?d? Umys?em Przejrzystego ?wiat?a (sanskr. prabha?waraczitta, tyb. osel).
Chocia? wszystko jest doskona?e takie jakie jest, my sami tego tak nie widzimy, poniewa? nasze umys?y s? zaciemnione negatywnymi emocjami (niewiedza, przywi?zanie, gniew, duma, zazdro?? itp...). Droga do o?wiecenia polega m.in. na oczyszczaniu umys?u z negatywnych mentalnych nalecia?o?ci i rozwijaniu pozytywnych postaw. Nie jest wyrazem woli ?askawych bogów, jest procesem indywidualnej wewn?trznej przemiany, w trakcie którego zostaje przekszta?cony nasz dotychczasowy, ograniczony i b??dny sposób prze?ywania ?wiata, co w ko?cu pozwala odkry? ostateczn?, doskona?? natur? zjawisk. Temu, kto kroczy t? drog?, powinna towarzyszy? radosna, pe?na zapa?u, mocy i entuzjazmu wytrwa?o?? (czwarta paramita), dlatego trudno buddystom okre?li? t? ?cie?k? jako „pe?n? bólu”.
Najszerzej rozprzestrzeniaj?ce si? w dzisiejszym ?wiecie nauki Buddy, czyli Diamentowa Droga (wad?rajana, zwi?zana z buddyzmem tybeta?skim) i liczne szko?y buddyzmu Zen (wywodz?ce si? z Chin, Korei i Japonii), wskazuj? w?a?nie na t? doskona?? natur? wrodzon? wszelkim przejawieniom. Nauki te zwi??le podsumowuje Tarthang Tulku, ceniony, wspó?cze?nie ?yj?cy nauczyciel z tybeta?skiej szko?y Njingma (cytat z ksi??ki „Gest Równowagi”, Dom Wydawniczy REBIS, Pozna? 1999):
W wad?rajanie ?ycie nie jest problemem do rozwi?zania, lecz do?wiadczeniem o niewyczerpalnym bogactwie i twórczej energii. Nic nie jest odrzucane ani negowane, bowiem ten, który praktykuje wad?rajan?, rozwija umiej?tno?ci dostrzegania i wra?liwo?? na korzystne aspekty wszystkiego, co istnieje.
Mamy nadziej?, ?e w jakim? stopniu uda?o nam si? przybli?y? ogólny zarys buddyjskiego pogl?du, szczególnie zwi?zanego z trzecim cyklem nauk o naturze buddy. Byliby?my niezmiernie wdzi?czni za przekazanie tego listu wraz z za??czon? ksi??k? Matthieu Ricarda „W obronie szcz??cia” panu Zbigniewowi Mentzlowi wraz z pro?b? o przed?o?enie ich Panu Profesorowi.
Z góry uprzejmie dzi?kujemy i ??czymy wyrazy szacunku,
Jaros?aw Wierny
(redaktor portalu CyberSangha – buddyzm.edu.pl)
Rados?aw D?browski
(redaktor portalu e–Budda.pl)
dr Artur Przybys?awski
(buddolog, Instytut Filozofii Uniwersytetu ?ódzkiego)
Piotr Jankowski
(Wydawnictwo Buddyjskie HUNG)
Grzegorz Ku?nierz
(Naukowe Ko?o Orientalistyki przy Instytucie Filozofii Uniwersytetu Opolskiego)
|
|




