|
Chan – jedna ze szkół buddyzmu
Beata Szymańska-Aleksandrowicz
Fragment książki Beaty Szymańskiej-Aleksandrowicz "Chiński buddyzm chan" wydanej przez Wydawnictwo WAM. |
|
|
Co to jest „buddyzm chan”? Aby od razu na poczÄ…tku jakoÅ› krótko odpowiedzieć na to pytanie, warto zajrzeć do sÅ‚owników i encyklopedii. Okazuje siÄ™, że przynajmniej w obrÄ™bie literatury polskojÄ™zycznej, nieÅ‚atwo znaleźć zwiÄ™złą definicjÄ™. W dodatku najczęściej definicje takie pojawiajÄ… siÄ™ w kontekÅ›cie omawiania – zapewne bardziej znanego na Zachodzie – buddyzmu zen, a wiÄ™c nurtu, który jest znacznie późniejszym przetworzeniem w Japonii rdzennie chiÅ„skiej szkoÅ‚y chan. W krótkich wzmiankach w encyklopediach i ogólnych opracowaniach najczęściej spotyka siÄ™ stwierdzenie, iż chan jest to „medytacyjny nurt” buddyzmu chiÅ„skiego, odrzucajÄ…cy rytuaÅ‚y i obrzÄ™dy1. Inne prace odnoszÄ…ce siÄ™ do źródeÅ‚ tego kierunku stwierdzajÄ…, że jest to jedna z głównych szkół buddyzmu mahajany, gÅ‚oszÄ…ca, iż prawdziwa natura oÅ›wiecenia zostaÅ‚a zachowana dziÄ™ki bezpoÅ›redniemu przekazowi, który zapoczÄ…tkowaÅ‚ Budda. PozostaÅ‚e na plan pierwszy wysuwajÄ… etymologiÄ™ samej nazwy chan.
Tak więc na razie można stwierdzić, iż chan to jedna ze szkół chińskiego buddyzmu, z której wywodzi się istniejący po dziś dzień i budzący duże zainteresowanie współczesnego Zachodu japoński buddyzm zen. Jednak o ile literatura dotycząca buddyzmu zen w krajach Zachodu, a także w Polsce, jest dość obszerna, o tyle próżno by szukać w polskojęzycznej literaturze opracowania poświęconego wyłącznie chan, szkole tak przecież ważnej ze względu na rolę, jaką odegrała w całej kulturze Chin, i choćby tylko dlatego zasługującej na uwagę. Poznanie historii i religijnego oraz filozoficznego przesłania tego nurtu chińskiego buddyzmu może też zainteresować wszystkich tych, którzy posiadając już jakąś wiedzę o buddyzmie zen, chcieliby uzupełnić ją o informacje o temat tego, co było jego źródłem i początkiem.
Sam termin „buddyzm chan” informuje nas, że mamy do czynienia z jakÄ…Å› odmianÄ…, czy szkołą buddyzmu. A co dokÅ‚adnie znaczy sÅ‚owo chan? (Wymowa i pisownia tradycyjnie do niedawna przyjÄ™ta w Polsce to „czan” i tak mniej wiÄ™cej należy to sÅ‚owo wymawiać). Termin chan – skrócona forma wyrazu channa – to chiÅ„ska transkrypcja sanskryckiego wyrazu dhjana – medytacja. Kiedy termin chan dotarÅ‚ do Japonii, byÅ‚ tam wymawiany jako „zen” (wym. „dzen”, ale forma „zen” przyjęła siÄ™ w Polsce).
OczywiÅ›cie, sama etymologia wyrazu jeszcze nic nie mówi, podobnie jak niewiele powie stwierdzenie, że jest to jeden z nurtów buddyzmu mahajany, że ważny jest w nim „bezpoÅ›redni przekaz” i że z chan wywodzi siÄ™ zen. Każdy z tych terminów wymaga bowiem dalszych wyjaÅ›nieÅ„.
Zacząć można od stwierdzenia, że spoÅ›ród wielu szkół buddyzmu w Chinach wÅ‚aÅ›nie chan uważany bywa za szkołę najbardziej „chiÅ„skÄ…”. Nasuwa siÄ™ wobec tego pytanie, na ile buddyzm chan mieÅ›ci siÄ™ w nurtach indyjskiego buddyzmu, a wiÄ™c w tradycji kraju, w którym buddyzm powstaÅ‚, a co jest w nim najbardziej „chiÅ„skie”. Trzeba w takim razie na poczÄ…tku przypomnieć przynajmniej podstawowe przesÅ‚anki buddyzmu i powiedzieć coÅ› o drugim wielkim nurcie chiÅ„skiej duchowoÅ›ci, którego wpÅ‚yw na ksztaÅ‚towanie siÄ™ buddyzmu chan jest nie do przecenienia – o taoizmie.
Powstanie buddyzmu chan ukazujÄ… zwiÄ…zane z samÄ… postaciÄ… Buddy opowieÅ›ci – legendy. Zacznijmy od nich, do faktów historycznych przejdziemy później.
WiÄ™kszość charakterystycznych dla buddyzmu chan opowieÅ›ci zwiÄ…zanych z przekazywaniem przez BuddÄ™ jego nauki – Dharmy – ukazuje nam, jak Budda, otoczony gromadÄ… bliskich mu uczniów i szerokich rzesz Å›wieckich sÅ‚uchaczy, przemawia do nich, a czasem odpowiada na ich pytania. Udzielanie nauki w taki wÅ‚aÅ›nie sposób to jedna z charakterystycznych cech buddyzmu chan.
Ale jest też inna legenda, ukazująca nam Buddę milczącego. Jest to opowieść o tym, jak pewnego dnia Budda, który jak zwykle miał wygłosić naukę zgromadzonym ludziom, nie powiedział nic, a jedynie w milczeniu podniósł w górę kwiat. Nikt z obecnych nie pojął, co mistrz chciał przez to powiedzieć, tylko jeden uczeń Buddy, Mahakaśjapa, uśmiechnął się. Budda uznał, że to właśnie Mahakaśjapa zrozumiał jego przekaz i wyznaczył go na swego następcę. Jest o tym mowa w słynnym zbiorze koanów Wumenguan2. (O tym tekście jeszcze później czegoś się dowiemy).
Od tej pory każdy wielki mistrz zwany „patriarchÄ…” 3 wyznaczaÅ‚ przed Å›mierciÄ… wybranego ucznia i oddawaÅ‚ mu swojÄ… szatÄ™ jako symbol przekazu nauki.
MahakaÅ›japa – mówi dalej legenda – zostaÅ‚ drugim (po samym Buddzie) patriarchÄ… tej szkoÅ‚y buddyzmu w Indiach, a przed Å›mierciÄ… on z kolei mianowaÅ‚ swym nastÄ™pcÄ… jednego z uczniów, zapoczÄ…tkowujÄ…c w ten sposób ciÄ…g nastÄ™pujÄ…cych po sobie dwudziestu siedmiu patriarchów.
Dwudziestym ósmym patriarchą indyjskiego przekazu był mnich Bodhidharma, wywodzący się z ksią-żęcego rodu.
Przyjmuje się, iż między 520 a 527 rokiem Bodhi-dharma przywędrował do Chin. Tu, znany pod imieniem Putidamo lub Damo (w Japonii Bodaidaruma lub Daruma)4 zapoczątkował chińską linię przekazu, stając się pierwszym patriarchą w Chinach. I tak oto, jak głosi legenda, w Chinach pojawił się buddyzm chan.
Zanim bÄ™dzie można powiedzieć coÅ› wiÄ™cej o nauce udzielanej przez BodhidharmÄ™, trzeba – pozostawiajÄ…c na razie na boku dalsze, legendarne lub autentyczne, potwierdzone badaniami naukowymi wydarzenia – wskazać na pewne niezwykle ważne stwierdzenia zawarte w dwóch źródÅ‚owych dla chan religiach (używam tu terminu „religia” w bardzo szerokim zakresie): buddyzmie i taoizmie, ukazujÄ…c te uwagi na historycznym tle formowania siÄ™ w Chinach różnorodnych szkół buddyzmu.
Jednakże buddyzm, od którego wypada nam zacząć, sam w jakiÅ› sposób wywodzi siÄ™ z tradycji dawniejszej – z religijnej i filozoficznej myÅ›li Indii. Owo „w jakiÅ› sposób” nie jest tu przypadkowe. Sam Budda – o czym jeszcze bÄ™dzie mowa – gÅ‚oszÄ…c swojÄ… naukÄ™, nie na-wiÄ…zywaÅ‚ do kanonu, z którego wywodzÄ… siÄ™ wszystkie poprzedzajÄ…ce go szkoÅ‚y, mianowicie do Å›wiÄ™tych ksiÄ…g – Wed. W pewnym sensie można by nawet powiedzieć, że – wyrażajÄ…c rzecz w kategoriach Zachodu – buddyzm byÅ‚ herezjÄ… wobec panujÄ…cego w tych czasach w Indiach braminizmu. Jednak przejÄ…Å‚ on pewien zasób pojęć kluczowych, ważnych dla myÅ›li Indii od czasów najdawniejszych do dzisiaj, takich jak karman, samsara czy moksza. Znaczenie tych wszystkich pojęć dla buddyzmu byÅ‚o oczywiste zarówno dla wielkich przedstawicieli różnych jego szkół, jak i dla zwykÅ‚ych wyznawców.
Współczesny Dalajlama Tenzin Gyatso pisze:
Najistotniejsze punkty nauki buddyjskiej opierają się na religijnym i filozofi cznym materiale przemyśleniowym starszego hinduizmu (...) także kultura mnichów pochodzi z czasów przedbuddyjskich5.
W caÅ‚ym przekazie nauki Buddy nie trzeba byÅ‚o nawet specjalnie zaznaczać, iż takie przejÄ™cie nastÄ…piÅ‚o, ważna rola tych pojęć nie budziÅ‚a najmniejszych wÄ…tpliwoÅ›ci, chociaż ich głębszy sens mógÅ‚ być później modyfikowany i dyskutowany. Tak wiÄ™c do oczywistoÅ›ci należy przekonanie, iż nasz obecny żywot na tej ziemi nie jest jednorazowym epizodem, rodziliÅ›my siÄ™ już nieskoÅ„czonÄ… ilość razy, a przed nami jeszcze zapewne dÅ‚ugi ciÄ…g dalszych wcieleÅ„. Każda żyjÄ…ca istota jest uwikÅ‚ana w „koÅ‚owrót wcieleÅ„”, co jest czymÅ› nieuniknionym, choć niekoniecznie pożądanym. Wyraża to sanskrycki termin samsara, oznaczajÄ…cy dosÅ‚ownie „wÄ™drowanie”. A ta wÄ™drówka, cykl kolejnych wcieleÅ„, bÄ™dzie trwać dopóty, dopóki nie nastÄ…pi kiedyÅ› ostateczne wyzwolenie – moksza (w późniejszej terminologii buddyjskiej nirwana). CaÅ‚y ten cykl okreÅ›la prawo karmana, odwieczne i od nikogo niezależne. Mówi ono, że każdy czyn (sanskr. karman) ma swojÄ… przyczynÄ™ i swój skutek, że o naszym życiu obecnym zdecydowaÅ‚y nasze uczynki w poprzednich wcieleniach i że od naszych obecnych decyzji i wyborów moralnych bÄ™dzie zależaÅ‚a nasza przyszÅ‚ość, a tym, do czego trzeba dążyć, jest ostateczne przerwanie Å‚aÅ„cucha wcieleÅ„, osiÄ…gniÄ™cie nirwany.
Wreszcie już teraz trzeba wymienić jeszcze jedno pojÄ™cie dla buddyzmu zasadnicze, ale jednak przecież też wczeÅ›niejsze. Jest to pojÄ™cie duhkha, tÅ‚umaczone niekiedy jako „cierpienie”. Już we wczesnej myÅ›li Indii pojawia siÄ™ przekonanie, że życie każdej odczuwajÄ…cej istoty jest przenikniÄ™te cierpieniem, które jest nieuchronnym skÅ‚adnikiem każdego ludzkiego losu. Do tego problemu trzeba bÄ™dzie jeszcze powrócić.
Obecnie należy podjąć nieÅ‚atwe zadanie przedstawienia możliwie zwięźle zasadniczego przesÅ‚ania caÅ‚ego buddyzmu, ryzykujÄ…c przy tym mówienie w sposób nazbyt uproszczony o problemach, być może, aż nadto oczywistych. Jest to jednak konieczne, gdyż w samym buddyzmie chan jest to – niebudzÄ…ca wÄ…tpliwoÅ›ci – podstawa wszelkich praktycznych zaleceÅ„ i teoretycznych rozważaÅ„.
Być może uda siÄ™ uniknąć pewnych uproszczeÅ„ dziÄ™ki odwoÅ‚aniu siÄ™ do jÄ™zyka metafor, jakimi sÄ… dość powszechnie znane opowieÅ›ci o życiu Buddy. (Samo sÅ‚owo sanskryckie buddha znaczy „przebudzony”, „oÅ›wiecony”).
Fakty z jego życia majÄ… charakter na wpół legendarny, nie jest nawet pewne, w jakich latach żyÅ‚ (przyjmuje siÄ™ datÄ™ 563-483 p.n.e.). Jego imiÄ™ to Siddhartha, a nazwisko rodowe Gautama. WywodziÅ‚ siÄ™ z książęcego rodu Åšakjów, stÄ…d znany jest także jako Åšakjamuni („MÄ™drzec z rodu Åšakjów”). Wychowany na dworze swego ojca, chroniony byÅ‚ przed kontaktem ze Å›wiatem zewnÄ™trznym. Jednak pewnego razu – jak gÅ‚osi legenda – znalazÅ‚ siÄ™ poza obrÄ™bem paÅ‚acu i ujrzaÅ‚ kolejno: czÅ‚owieka starego, czÅ‚owieka chorego, kondukt pogrzebowy i wÄ™drownego ascetÄ™, postać tak typowÄ… dla religijnych Indii. Siddhartha zrozumiaÅ‚ wtedy, że istnieje starość, choroba i Å›mierć, a to znaczy, że życie jest przeciwieÅ„stwem tego, co przyjemne (sanskryckie sÅ‚owo sukha znaczy „przyjemne”, „miÅ‚e”, „sÅ‚odkie”), że jest duhkhÄ…, a wiÄ™c zaprzeczeniem przyjemnoÅ›ci – jest czymÅ›, co gorzkie, dolegliwe, przykre, bolesne.
Budda postanowił znaleźć sposób na pokonanie cierpienia, a spotkanie z ascetą stało się dla niego wskazówką, co powinien uczynić.
PorzuciÅ‚ dom ojca, obraÅ‚ peÅ‚en umartwieÅ„ żywot ubogiego wÄ™drowca i uznaÅ‚, że bÄ™dzie rozmyÅ›lać tak dÅ‚ugo, aż rozwiąże problem cierpienia. Najpierw dogłębnie studiowaÅ‚ najbardziej znane szkoÅ‚y filozoficzne, prawdopodobnie protosankhjÄ™ i protojogÄ™. ZrozumiaÅ‚ jednak, że sama wiedza i zbytnie przywiÄ…zanie do niej nie prowadzÄ… do oÅ›wiecenia. ZaczÄ…Å‚ oddawać siÄ™ surowym praktykom ascetycznym, ale nie osiÄ…gnÄ…Å‚ w ten sposób wiedzy, a jedynie osÅ‚abiÅ‚ swoje ciaÅ‚o. PorzuciÅ‚ wiÄ™c drogÄ™ surowych umartwieÅ„ i stwierdzajÄ…c, że złą rzeczÄ… jest zarówno skrajna asceza, jak i poszukiwanie przyjemnoÅ›ci, obraÅ‚ „ÅšrodkowÄ… DrogÄ™” – bardzo ważne pojÄ™cie dla caÅ‚ego buddyzmu.
ZasiadÅ‚ nieruchomo pod drzewem zwanym później „drzewem oÅ›wiecenia”, bodhi (zapamiÄ™tanie tej nazwy okaże siÄ™ przydatne, kiedy bÄ™dzie mowa o wierszach Szóstego Patriarchy), i postanowiÅ‚ siedzieć nieruchomo, medytujÄ…c tak dÅ‚ugo, aż zrozumie problem cierpienia. Wreszcie pewnej nocy osiÄ…gnÄ…Å‚ oÅ›wiecenie, odnalazÅ‚ prawdÄ™ i odtÄ…d już jako Budda – OÅ›wiecony gÅ‚osiÅ‚ jÄ… wszystkim, którzy chcieli go sÅ‚uchać.
W tej bardzo znanej legendarnej opowieÅ›ci niemal wszystkie fakty majÄ… charakter symboliczny i stanowiÄ… przesÅ‚anie dla caÅ‚ego buddyzmu. Spróbujmy je wypunktować. Zasadniczym problemem caÅ‚ego buddyzmu, tak ważnym, że wszystkie inne mogÄ… zostać odsuniÄ™te, jest problem cierpienia. W poszukiwaniu rozwiÄ…zanie tego problemu Budda obraÅ‚ drogÄ™ ascezy, ale odrzuciÅ‚ zarówno skrajne umartwienia, jak i życie dla przyjemnoÅ›ci: obraÅ‚ drogÄ™ Å›rodkowÄ…. Problem cierpienia zostaÅ‚ rozwiÄ…zany nie przez teoretyczne dociekania, lecz w skupionej medytacji, dokonywanej w tak charakterystycznej dla caÅ‚ego buddyzmu postawie: wyprostowane plecy, rÄ™ce nieruchome, nogi skrzyżowane w pozycji lotosu. Taka medytacja Buddy to ważna wskazówka dla późniejszego buddyzmu chan. Poprzez medytacjÄ™ Budda uzyskaÅ‚ oÅ›wiecenie: wglÄ…d w prawdÄ™. Kiedy jego życie dobiegÅ‚o kresu, koÅ„czÄ…c zarazem ciÄ…g wcieleÅ„, samsarÄ™, osiÄ…gnÄ…Å‚ ostateczne wyzwolenie – nirwanÄ™.
SwojÄ… naukÄ™ Budda przekazywaÅ‚ bezpoÅ›rednio swoim bliskim uczniom, ale także wszystkim, którzy chcieli go sÅ‚uchać. Jego pierwsze kazanie nosiÅ‚o nazwÄ™ O puszczeniu w ruch KoÅ‚a Prawa (Dharma) i dotyczyÅ‚o koniecznoÅ›ci obrania wspomnianej już tutaj Åšrodkowej Drogi – drogi miÄ™dzy dwoma skrajnoÅ›ciami: nadmiernÄ… ascezÄ… i nadmiernym dążeniem do przyjemnoÅ›ci. (Termin dharma w samym tylko buddyzmie ma wiele znaczeÅ„. Dla nas najważniejsze to: 1. prawo kosmiczne, które wyznacza Å‚ad caÅ‚ego Å›wiata, 2. nauka Buddy, która wyraża to prawo, 3. podstawowy element, skÅ‚adnik rzeczywistoÅ›ci).
Droga Buddy wiodÄ…ca do oÅ›wiecenia to – jak już byÅ‚o powiedziane – Åšrodkowa Droga (sanskr. madhjama pratipad). Owa droga pomiÄ™dzy dwoma skrajnoÅ›ciami jest również charakterystyczna dla rozwiÄ…zywania problemów filozoficznych, co wyraża siÄ™ w poszukiwaniu stanowisk poÅ›rednich miÄ™dzy dwoma pozornie sprzecznymi koncepcjami, takimi jak uznanie caÅ‚kowitej nietrwaÅ‚oÅ›ci wszystkiego, co istnieje, i wiecznoÅ›ci Å›wiata, czy nawet miÄ™dzy takimi pojÄ™ciami, jak istnienie i nieistnienie, peÅ‚nia i pustka.
NastÄ™pnie Budda ogÅ‚osiÅ‚ to, co ujawniÅ‚o mu siÄ™ w akcie oÅ›wiecenia – sÅ‚ynne Cztery Szlachetne Prawdy:
A to jest, o mnisi, szlachetna prawda o cierpieniu: cierpieniem są narodziny, cierpieniem jest starość, cierpieniem jest choroba, cierpieniem jest śmierć, cierpieniem jest obcowanie z tym, kogo nie miłujemy, cierpieniem jest rozłąka z tym, kogo miłujemy, cier pieniem jest niespełnienie życzeń; słowem, cierpieniem jest pięć kategorii elementów zasilających żądzę bytowania.
A to jest, o mnisi, szlachetna prawda o powstawaniu cierpienia: źródÅ‚em cierpienia jest pragnienie, które stwarza nowe wcielenia, któremu towarzyszy rozkosz i namiÄ™tność, które zaspokojone bywa to tu, to tam – pragnienie uciech, pragnienie istnienia i pragnie nie nieistnienia.
A to jest, o mnisi, szlachetna prawda o zniszczeniu cierpienia: zniszczenie tego pragnienia przez zupełne zniszczenie pożądania, zaniechanie, wyzbycie się i uwolnienie, i nie dawanie mu przystępu.
A to jest, o mnisi, szlachetna prawda o drodze prowadzącej do zniszczenia cierpienia zawierające: ukazanie istnienia cierpienia: jest nią Szlachetna Ośmioraka Ścieżka6.
Jak widać, owe prawdy w całości odnoszą się do cierpienia, wskazując na fakt jego istnienia, na jego przyczynę, na możliwość ustania cierpienia i na drogę, która do tego prowadzi.
Przypatrzmy się teraz pewnym zawartym w tym przesłaniu problemom, wychodząc trochę poza zawarte tam stwierdzenia7.
Pierwsza Prawda mówi, iż w powszechnym doÅ›wiad-czeniu narzucajÄ… siÄ™ nam cechy Å›wiata, które go współ-konstytuujÄ… i sÄ… synonimem samsary. NaturÄ… Å›wiata jest wszechobecne cierpienie, nieszczęście (duhkha), a także anitya – nietrwaÅ‚ość, zmienność oraz anatman – brak staÅ‚ego „ja”, brak jakiegokolwiek substancjalnego oparcia.
Koncepcja braku „ja” (anatman) jest dla buddyzmu chan niezwykle istotna, choć bywaÅ‚a różnie interpretowana. MówiÄ…c najogólniej, chodzi tu o to, że nie ma nic takiego, jak staÅ‚e, niezmienne „ja”, „istota czÅ‚owieka”. Osobowość czÅ‚owieka skÅ‚ada siÄ™ nietrwaÅ‚ych elementów, skandh, które istniejÄ… tylko o tyle, o ile warunkujÄ… siÄ™ wzajemnie.
Powszechność cierpienia należy rozumieć jako nieobecność szczęścia, niedoskonaÅ‚ość, brak wpÅ‚ywu na to wszystko, co siÄ™ przydarza. Nieszczęściem sÄ… narodziny, starzenie siÄ™, choroba i Å›mierć, a także spotkanie z tym, co niemiÅ‚e, rozstanie siÄ™ z tym, co przyjemne, nieosiÄ…ganie na staÅ‚e tego, czego siÄ™ pragnie. Wrażenie istnienia „ja”, staÅ‚ego podmiotu substancjalnego (atman), powstaje na wskutek wzajemnego oddziaÅ‚ywania na siebie piÄ™ciu „grup lgniÄ™cia”, skandh, na które skÅ‚adajÄ… siÄ™ wszystkie wystÄ™pujÄ…ce w Å›wiecie zjawiska cielesne i umysÅ‚owe – wszystkie one nacechowane sÄ… duhkhÄ…. Cierpieniem jest wszystko, co czÅ‚owiekowi siÄ™ przydarza, a także wÅ‚aÅ›ciwoÅ›ci Å›wiata, może wiÄ™c byÅ‚oby lepiej używać tu takich terminów, jak „dolegliwość” czy „nieprzyjemność”. Poniżej bÄ™dziemy siÄ™ jednak trzymali tradycyjnej terminologii.
PRZYPISY:
1 W tym duchu określony jest chan np. w obszernym Zarysie dziejów religii, praca zbiorowa pod red. Kom.: J. Keller [et al.], Warszawa 1988, s. 102, 103.
2 Wumenguan, przypadek 6, w całym tekście cyt. za: K. Sekida, Two Zen Classics. Mumonkan and Hekinganroku, New York 1977. Wszystkie tłumaczenia tekstów nieprzełożonych na język polski pochodzą od autorki.
3 Termin „patriarcha”, który przyjÄ…Å‚ siÄ™ w zachodniej literaturze przedmiotu, jest odpowiednikiem chiÅ„skiego sÅ‚owa zu dodawanego do nazwiska mistrza. Zu do sÅ‚ownie znaczy „przodek”, a jego szacowność łączy siÄ™ z bardzo starym i trwajÄ…cym w Chinach do dziÅ› w wielu rodzinach kultem wÅ‚asnych przodków.
4 Wiele wybitnych postaci chińskiego chan jest na Zachodzie bardziej znanych pod swoimi japońskimi imionami. Dlatego też w dalszym ciągu tego tekstu będę niekiedy podawać także japońskie imiona mistrzów chan.
5 Dalajlama, O współczuciu i mądrości. Rozmowa z Felizitas von Schónborn, tłum. P. Wieczorek, Warszawa 2005, s. 122.
6 Cyt. za: H. Oldenberg, Życie, nauczanie i i wspólnota Buddy, tłum. I. Kania, Kraków 1994, s. 130.
7 Przy próbie krótkiego i możliwie przejrzystego przedstawienia zasadniczych cech buddyzmu korzystałam z opracowania Marty Kudelskiej: Hinduizm, Kraków 2006.




