|
Nie-teizm
pogl?d buddyzmu na temat osobowego boga Temat zosta? rozwini?ty w tek?cie "W poszukiwaniu Wielkiego Zegarmistrza" (magazyn nr 18). |
I rzek? B?ogos?awiony do Anathapindiki: "Je?li przez absolut rozumie si? co? nie b?d?cego w ?adnym stosunku do wszelkich rzeczy znanych, to istnienie jego nie mo?e by? ustalone przez ?adne rozumowanie. Jak mo?emy wiedzie?, ?e co? nie zwi?zanego z innymi rzeczami w ogóle istnieje? Ca?y wszech?wiat, taki jakim go znamy, jest systemem zwi?zków; nie znamy niczego, co by?o lub mog?o by? nie zwi?zane. Jak mo?e to, co nie jest zale?ne od niczego i nie jest z niczym zwi?zane, tworzy? rzeczy zwi?zane wzajemnie ze sob? i uzale?nione od siebie w swym istnieniu? I znowu absolut jest albo jedno?ci?, albo mnogo?ci?. Je?li jest jedno?ci?, to jak mo?e by? przyczyn? ró?nych rzeczy, które - jak wiemy - pochodz? od ró?nych przyczyn? Je?li istnieje tyle absolutów, ile jest rzeczy, jak mog? te ostatnie pozostawa? w zwi?zku ze sob?? Je?li absolut przenika wszystko i zape?nia ca?? przestrze?, to nie mo?e on równie? tworzy? ich, gdy? nie by?oby nic do stworzenia. Poza tym, je?li absolut pozbawiony jest wszelkich w?a?ciwo?ci (nirguna); wszystkie rzeczy, jakie powstaj?, powinny równie? by? pozbawione wszelkich w?a?ciwo?ci. Tote? absolut nie mo?e by? ich przyczyn?. Je?li uwa?a? absolut za co? ró?nego od w?a?ciwo?ci, to w jaki sposób stwarza on wci?? rzeczy posiadaj?ce te w?a?ciwo?ci i przejawia si? w nich? I znowu, je?li absolut jest niezmienny, to wszystko powinno równie? by? niezmienne, gdy? skutek nie mo?e si? ró?ni? sw? natur? od przyczyny. Lecz wszelkie rzeczy ?wiata podlegaj? przemianom i rozk?adowi. W jaki? sposób zatem absolut mo?e by? niezmienny? Ponadto, je?li absolut przenika wszystko, jest przyczyn? wszystkiego, dlaczegoby?my mieli d??y? do wyzwolenia? My sami bowiem posiadamy ten absolut i musimy cierpliwie znosi? ka?dy smutek i cierpienie stwarzane przez absolut".
A?vaghosza, Buddhacarita
"Gdyby ?wiat by? zbudowany przez I?war?, nie by?oby zmian ani zniszczenia, nie powinno by by? ani smutku ani nieszcz??cia, s?uszno?ci i nies?uszno?ci, zwa?ywszy i? wszelka rzecz zarówno czysta, jak i nieczysta, musia?yby pochodzi? od niego. Je?li smutek i rado??, mi?o?? i nienawi??, które powstaj? we wszystkich ?wiadomych istotach, s? dzie?em I?wary, to on sam powinien by? zdolny do smutku i rado?ci, mi?o?ci i nienawi?ci, a je?li t? zdolno?? posiada, to czy? mo?na o nim powiedzie?, i? jest doskona?y? Gdyby I?wara by? stwórc?, a wszystkie istoty musia?y milcz?c podlega? w?adzy swego stwórcy, to na co by si? przyda?o uprawianie cnoty? Post?powanie s?uszne by?oby równie dobre, poniewa? wszystkie uczynki s? jego spraw? i musz? by? takie same jak ich sprawcy. Lecz je?li smutek i cierpienie przypisuje si? innej przyczynie, to w takim razie istnieje co? ,czego I?wara nie jest przyczyn?. Dlaczego zatem nie mia?oby by? bez przyczyny wszystko, co istnieje? I znów, je?li I?wara jest stwórc?, to dzia?a ona z jakim? celem, lub te? bez celu. Je?li dzia?a on z jakim? celem, to nie mo?na powiedzie?, i? jest doskona?y, gdy? cel z konieczno?ci zak?ada zaspokojenie jakiego? niedostatku. Je?li dzia?a bez celu, to jest podobny wariatowi czy te? niemowl?ciu. Poza tym, je?li I?wara jest stwórc?, dlaczego by si? ludzie nie mieli poddawa? jego woli z szacunkiem, dlaczego by mieli zanosi? do niego suplikacje, dotkliwie przyci?ni?ci konieczno?ci?? I dlaczego by mieli ludzie adorowa? wi?cej ni? jednego Boga? I tak przy pomocy racjonalnych argumentów zosta?a wykazana fa?szywo?? poj?cia I?wara i wszelkie takie sprzeczne twierdzenia winny by? wy?wietlane".
A?vaghosza, Buddhacarita
|
Teksty pochodz? z antologii "Buddyzm" wydanej pod redakcj? Jacka Sieradzana |




