![]() |
Naturalna Doskonałość
Njoshul Khenpo Rinpocze Njoshul Khenpo Rinpocze, Dziamjang Dordże (1932-1999), był jednym z najbardziej cenionych mistrzów ruchu Rime oraz dzierżawcą linii Longczen Nyinthig w tradycji Dzogczen. |
![]() |
To, co przeżywamy, czym żyjemy, jest jak jeden wielki sen.
Esencjalny oświecony umysł wewnątrz każdego z nas jest jak niebo, rozległy, czysty i niezmienny.
Właściwości stanu Buddy są jak promienie światła pochodzące od słońca.
Różnica pomiędzy oświeconym i nieoświeconym umysłem jest głównie różnicą pomiędzy otwartością i ograniczeniem.
Cała ścieżka prowadząca od zwykłej istoty do stanu Buddy polega na stopniowym otwieraniu umysłu.
Dzogczen jest jak klucz do nieba.
Pisma, nauki i praktyki nie są ostateczną ścieżką, są tylko jej odbiciami.
Prawdziwym znaczeniem Dzogczen jest twoja własna natura, nie coś, co trzeba by szukać na zewnątrz.
Prawda rzeczywiście nie znajduje się w książkach, jest tylko w nich opisywana.
Nawet Budda nie potrafi w pełni wyrazić natury umysłu. Nie ma takich słów, ani przykładów by ją wyrazić.
Jest tak wiele rzeczy do zrobienia na tym świecie i tylko jedna rzecz, którą trzeba naprawdę poznać - to jest nasza własna natura.
Zawarta w tej wielkiej pustce, tej otwartości i świetlistości prawdziwa natura naszego własnego umysłu, wewnętrzna Wielka Doskonałość jest niepojmowalnymi właściwościami, wszystkimi oświeconymi właściwościami Buddów wszystkich kierunków, przeszłych, obecnych i przyszłych. Te transcendentalne właściwości są zasadniczo obecne. Ktoś mógłby powiedzieć, że są one potencjalnie, ale to nie jest ten rodzaj potencjalności, który musi zostać rozwinięty w przyszłości. One są istotnie obecne i dostępne nawet teraz.
Ta wewnętrzna Wielka Doskonałość, ta podstawowa dobroć zwana naturą-buddy, umysłem-buddy, rigpą, jest naszą własną naturą. Jest naszym najgłębszym istnieniem. Jest tym, czym jesteśmy.
Ta wewnętrzna doskonałość i pełnia naszej istoty jest właśnie tym, na co nauki Dzogczen bezpośrednio wskazują.
Kiedy słuchasz takich nauk jak te, słowa są tylko niczym małe bąbelki lub iskry wystrzelające w powietrze i zanikające.
Na ścieżce Dzogczen wszystkie zjawiska, wszystko, co się pojawia, spontanicznie rozpuszcza się w swoim własnym naturalnym stanie, samoistnym, samo-wyzwalającym, pozostającym poza wszelkimi punktami odniesienia, poza wszelkim potwierdzeniem. Nie ma w nim niczego do przywiązania [się]. Wszystko jest pozostawione, takie jakie jest, w swoim naturalnym sposobie istnienia, jakkolwiek się przejawia.
Pozwól umysłowi iść dokądkolwiek zechce. Kultywuj przytomność, która nie przebywa nigdzie. Puść wolno swoje myśli, tak jak wypuszcza się gołębia ze statku pośród nieskończonego oceanu.
Wszystkie istoty, świadomie lub nieświadomie pragną i potrzebują tej wewnętrznej, pierwotnej doskonałości. Ale jak jej doświadczyć, jak spotkać Buddę, który jest naszą własną naturą? To jest istota ścieżki, praktyka ścieżki Dzogczen.
Jest tak wielu duchowych mistrzów, którzy rozpoznali tę wewnętrzną naturę. Nawet w tym świecie, nawet obecnie, mówi się, że żyje wielu ukrytych joginów, urzeczywistnionych istot, którzy generalnie nie są rozpoznani jako duchowi mędrcy, czy święte osoby, ale głęboko poznali smak owocu oświecenia i żyją nim.
Prawdziwy jogin Dzogczen ma otwarte, łatwo przystosowujące się serce i umysł, nie wykluczające niczego z jego doskonałej mandali czystej percepcji. Wypełniony mądrością, nieuwarunkowaną miłością i empatią, nie potrzebuje przyjmować żadnego szczególnego wyglądu, ani formy działania. Nie musi porzucać, ani odrzucać niczego.
Jest tak wiele rzeczy do zobaczenia. Ale czym one naprawdę są? Są jak sen, jak miraż. Niektóre sny trwają setki lat zanim się rozpuszczą w nicość. Niektóre trwają minutę, lub godzinę. Wszystko jednak ostatecznie rozpuszcza się w absolutnej naturze.
Wszystkie myśli, uczucia, emocje, percepcje, wrażenia, stany umysłu, pojęcia itp. Są jak obłoki na niebie.
Nie ma niczego specjalnego do zrobienia poza rozpoznaniem tej prawdziwej, pustej natury i pozostawaniem wolnym wewnątrz niej, cokolwiek by się wydawało pojawiać. Nie ma potrzeby osądzać myśli, ani doświadczeń jako dobrych, czy złych, pożytecznych lub nie pożytecznych, korzystnych lub nie korzystnych. Niech sobie przychodzą i odchodzą tak, jak są, bez wciągania się w nie, bez identyfikowania się z czymkolwiek, bez zachłystywania się nimi, bez tłumienia ich.
Po prostu pozwól wszystkim wewnętrznym i zewnętrznym rzeczom pojawiać się i zanikać w swój własny sposób, jak obłokom na niebie, pozostawaj ponad i poza tym wszystkim, nawet pośród swojej codziennej aktywności.
Kiedy ktoś rozpozna swój naturalny stan, prawdziwą naturę wszystkich istot, odkryje źródło niepojętego, spontanicznego współczucia, kochającej dobroci i empatii, ponieważ odkryje, że nie ma żadnego ja oddzielonego od innych i będzie traktować innych jak samego siebie.
Fragmenty książki "Natural Great Perfection". |