Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień plików cookies w przeglądarce internetowej.
Niedokonanie zmian ustawień na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.


buddyzm medytacja Budda reinkarnacja Dharma nirwana
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl BUDDYZM - Cyber Sangha
Wydawnictwo ROGATY BUDDA - Ksiegarnia Buddyjska - buddyzm Buddyzm-Media - Buddyjski Serwis Informacyjny Buddyzm CyberSangha - YouTube Buddyzm CyberSangha - FACEBOOK
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm BUDDYZM - Cyber Sangha buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm     mapa strony | nasz patronat | o serwisie  buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm S T R O N A   G L O W N A M A G A Z Y N D O W N L O A D W Y D A R Z E N I A C Z Y T E L N I A ZALOGUJ SIE ZAREJESTRUJ SIE S Z U K A J buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm Wprowadzenie do buddyzmu Czym jest medytacja? Nowosci wydawnicze Zadaj pytanie Ikonografia Katalog WWW buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm warszawa beru khjentse dziamgon kongtrul
Polska Sangha Beru Khjentse Rinpocze i Dziamgona Kongtrula Rinpocze w tradycji karma kagju


buddyzm
buddyzm buddyzm
Cyber Sangha > Magazyn > Magazyn nr 1 > ?mier? wieczno?ci
buddyzm buddyzm Cyber Sangha - magazyn nr 01 - buddyzm
styczeń 1998
buddyzm
Ten, w którego serce wniknęły słowa mistrza,
Widzi prawdę jak klejnot na własnej dłoni.
- Saraha -
buddyzm
buddyzm


buddyzm i nauka ?mier? wieczno?ci:
Przysz?o?? ludzkiego umys?u


Darryl Reanney


Autor jest mi?dzynarodowym autorytetem w dziedzinie bada? nad pocz?tkiem ?ycia, zdoby? te? uznanie jako wyk?adowca mikrobiologii i biochemii na Uniwersytecie w Canterbury w Nowej Zelandii i Uniwersytecie La Trobe w Australii. Ma on donios?y wk?ad w upowszechnianie wiedzy i uwa?any jest za jednego z najwybitniejszych australijskich popularyzatorów nauki. Wspó?czesna nauka w zadziwiaj?cy sposób wspó?gra ze s?owami Buddy i innych urzeczywistnionych mistrzów. Poni?szy tekst jest ?wietnym wprowadzeniem w te zagadnienia, jego autor w jasny i prosty sposób przedstawia najnowsze dokonania fizyki kwantowej oraz genetyki, ??czy je w ca?o?? i dochodzi do zaskakuj?cych jak na zachodniego naukowca wniosków. Zastanawiaj?cym jest fakt, ?e takie poj?cia jak "?wiadomo??", "ego", "z?udzenie" coraz cz??ciej pojawiaj? si? na ?amach ksi??ek, b?d? co b?d? popularyzuj?cych ?cis?e nauki przyrodnicze. Reanney ko?czy swoj? ksi??k? nast?puj?cymi s?owami: "Na ko?cu wszystko b?dzie proste. Czas i ego s? niepotrzebnym balastem, który ?wiadomo?? kiedy? odrzuci, podobnie jak powstaj?cy z poczwarki motyl odrzuca sw? otoczk?, by poszybowa? ku s?o?cu.", daleki jest jednak od propagowania wszelkich new age'owych klimatów, to co prezentuje jest oparte wy??cznie na wiedzy naukowej a wnioski, do których dochodzi maj? solidny logiczny fundament.

Wi?cej informacji o relacjach buddyzmu ze wspó?czesn? nauk? na stronie www.mindandlife.org. Polecamy równie? ksi??k? "Niesko?czono?? w jednej d?oni".


buddyzm - Cyber Sangha - medytacja

Iluzoryczno?? czasu

Religie Wschodu, jak si? zdaje, na drodze kontemplacji potrafi?y wnikn?? w rzeczywisto??, któr? nauka Zachodu dopiero niedawno zdo?a?a pozna? i opisa?, pos?uguj?c si? poj?ciami z dziedziny matematyki. Poni?ej podaj? dwa opisy istoty czasu, przytoczone przez Fritjofa Capr? w jego znanej ksi??ce "The Tao Of Physics":

"Wielu ludzi uwa?a, ?e czas przemija, w rzeczywisto?ci czas pozostaje tam, gdzie jest. Ide? przemijania mo?na nazwa? czasem, ale jest to b??dna idea, poniewa? je?li si? widzi go tylko jak mija, nie mo?na zrozumie?, ?e pozostaje on tam, gdzie jest." (Dogen, mistrz Zen)

Jest to pogl?d zgodny z relatywistyczn? koncepcj? czasu. Inny przyk?ad pochodzi z tekstu buddyjskiego:

"Budda naucza?, ?e... przesz?o??, przysz?o??, przestrze? fizyczna i jednostki s? tylko nazwami, form? my?li, pospolitymi s?owami, cechami wy??cznie zewn?trznymi."

Podobnie interpretuje si? wspó?cze?nie nasze poczucie czasu, z fa?szyw? ide? przesz?o?ci, tera?niejszo?ci i przysz?o?ci. Godne uwagi jest to, ?e w przytoczonym urywku uwzgl?dniono rol? j?zyka w kreowaniu ego. Czy wszystko to, co w tej ksi??ce opowiedzia?em z punktu widzenia wspó?czesnej nauki, jest wersj? rzeczywisto?ci, znan? mistykom od stuleci? W pewnym sensie odpowied? brzmi: nie. Opiera?em swój wywód wy??cznie na sprawdzonych przes?ankach, staraj?c si? ca?y czas, aby by? logiczny i spójny wewn?trznie. Jednak z drugiej strony odpowied? jest twierdz?ca. Lewy mózg, ze sw? linearn? logik? musia? stworzy? nauk?, by widzie? za pomoc? teorii jedno?ci, któr? prawy mózg dzi?ki intuicji spostrzeg? przed wiekami.

Do niedawna za?o?enie, ?e ?wiat jest wieczny, by?o traktowane jako pewnik nie tylko w biologii, ale i w fizyce. Modele wszech?wiata budowano zgodnie z przekonaniem, ?e jest on statyczny i wieczny, a czas rzeczywisty bieg? nieprzerwan? lini? w niesko?czono??. Ten pokrzepiaj?cy na duchu wizerunek ?wiata znik?, odk?d Einstein w roku 1905 opublikowa? szczególn? teori? wzgl?dno?ci. Od samego pocz?tku tak zwana nowa fizyka przeczy?a zdrowemu rozs?dkowi, którym kierowa?y si? wszystkie pokolenia od chwili powstania naszego gatunku. Dotyczy to zw?aszcza koncepcji czasu. Teoria wzgl?dno?ci g?osi, ?e zegary odmierzaj? czas w ró?nym tempie, stosownie do szybko?ci, z jak? si? poruszaj? wzgl?dem punktu obserwacji.

Tera?niejszo?? jest fikcj? stworzon? przez cz?owieka. Gdy spojrzysz na zegarek i mówisz, ?e teraz jest dziesi?? minut po drugiej, zgodne z obiektywn? rzeczywisto?ci? jest tylko to, ?e dziesi?? minut po drugiej by?o u?amek sekundy przedtem. Rozdzia? mi?dzy przesz?o?ci? a przysz?o?ci? nie jest jednak fikcj?. Jest to rozdzia? mi?dzy tym, co znane, a tym, co niepewne.

Wyobra?my sobie, ?e jest noc i ?e znajdujemy si? w startuj?cym samolocie. Silniki przyspieszaj? obroty i samolot posuwa si? naprzód. Póki znajdujemy si? na ziemi, ?wiat?a na obrze?u pasa startowego b?yskaj? kolejno, drugie, trzecie, czwarte, tak samo jak postrzegamy przemijanie czasu w kolejnych interwa?ach. Ale gdy samolot wzniesie si? w gór?, mo?emy zobaczy? wszystkie ?wiat?a jednocze?nie. Wra?enie, ?e ?wiat?a usuwaj? si? w przesz?o?? w ustalonym porz?dku, by?o iluzj? spowodowan? szczególnym po?o?eniem obserwatora w stosunku do obserwowanego przedmiotu.

Drugiego przyk?adu dostarcza obserwacja z samolotu pustynnego krajobrazu. Jest on alegori? czasu przesz?ego i przysz?ego. Widzimy karawan? wielb??dów, w?druj?c? przez pustyni?. ?lady na piasku wskazuj?, gdzie karawana by?a uprzednio. Jest to przesz?o??, ustalona na zawsze przez sam fakt, ?e si? wydarzy?a. W pewnym momencie przewodnik karawany dociera do rozwidlenia dróg. Któr? drog? pójdzie? Jak? przysz?o?? wybierze? W krajobrazie czasu droga, któr? omin??, jest tak samo cz??ci? rzeczywisto?ci jak ta, któr? wybra?. Obie s? jednakowo realne, ?adna droga we wszech?wiecie nie przestaje istnie? tylko dlatego, ?e pojedynczy cz?owiek postanowi? na ni? nie wst?pi?.

Historia przewodnika karawany uzmys?awia najwa?niejsze zagadnienie poruszone w tym rozdziale, a tak?e w ca?ej ksi??ce, zagadnienie wyboru, który poprzedza ka?de dzia?anie. Dokonywanie wyboru jest czynno?ci? tak cz?st?, ?e niemal nigdy si? nie zastanawiamy, ?e mo?e by? to zdarzenie niezwyk?e.


Kwantowa rewolucja

Jednym z najwa?niejszych dzia?ów fizyki jest teoria kwantów, najmniejszych porcji energii, rozpatrywanej na poziomie cz?stek elementarnych. ?wiat?o, o którym zazwyczaj my?limy jako o promieniowaniu elektromagnetycznym, mo?na tak?e przedstawi? jako strumie? male?kich cz?stek zwanych fotonami, ale w pewnych warunkach eksperymentalnych ujawnia si? ich charakter falowy. Ten dualizm falowo-korpuskularny stanowi podstaw? fizyki kwantowej.

Niezwyk?y charakter teorii kwantów ujawnia si? wtedy, gdy próbujemy zrozumie?, co to jest elektron. Nie jest on cz?stk? materii, która zajmuje okre?lon? przestrze? i ma w przestrzeni okre?lone po?o?enie. W latach dwudziestych i trzydziestych fizycy odkryli, ?e nie mo?na jednocze?nie wyznaczy? po?o?enia i pr?dko?ci elektronu. Nie jest to rezultat niedostatków metody. Elektron nie zajmuje okre?lonego po?o?enia ani nie ma okre?lonej pr?dko?ci. Ta nieokre?lono?? nie wynika z tego, ?e nasza technika jest zawodna. Nieokre?lono?? jest znamienn? cech? realnego ?wiata.

Dalsza wnikliwa analiza wykaza?a fakt niezwyk?y, a mianowicie, ?e mo?na obliczy? szanse znalezienia w okre?lonym miejscu cz?stek takich jak elektron. Prawdopodobie?stwo znalezienia elektronu w danym miejscu ma charakter falowy, jest to jednak falowanie w znaczeniu statystycznym, jak w przypadku fali upa?ów, a nie w znaczeniu rozchodzenia si? drga? w o?rodku materialnym.

A zatem struktura materii, gdy si? jej bli?ej przyjrzymy, jest nieuchwytna jak duch, fale materii s? matematyczn? abstrakcj?, falowaniem prawdopodobie?stwa. I tu zaczyna odgrywa? rol? wybór. Abstrakcyjny ?wiat kwantów utrzymuje si? tylko pod nieobecno?? obserwatora. Gdy uczeni próbuj? pomierzy? w?asno?ci elektronu, znika jego nieuchwytno??. Cz?stka staje si? realna, mo?na te? okre?li? jej po?o?enie z prawdopodobie?stwem równym jedno?ci, to znaczy z ca?kowit? pewno?ci?.

Jest to zdumiewaj?ce stwierdzenie. Wyp?ywa z niego wniosek, ?e ?wiadomo?? jest nie tylko obserwatorem zmian zachodz?cych we wszech?wiecie, lecz tak?e ich aktywnym uczestnikiem. ?wiadomo?? kreuje rzeczywisto??, wydobywaj?c cz?stki materii z nieuchwytnych kwantów. Rzeczywisto?? niezale?na od podmiotu przesta?a istnie?. Podmiot i przedmiot, umys? i materia, nie egzystuj? ju? oddzielnie, lecz wspó?dzia?aj? i przenikaj? si? wzajemnie. Aby zrozumie? czas, trzeba pozna? umys?.


?wiadomo?? a czas

Dygresja na temat osobliwo?ci ?wiata kwantów jest dygresj? tylko pozornie. Wiemy teraz, ?e wybór przewodnika karawany stoj?cego na rozwidleniu dróg, nie ogranicza si? tylko do pój?cia w lewo lub w prawo. Wszystko, co mo?e si? zdarzy?, ju? si? zdarzy?o w krajobrazie czasu. Pami?tamy jednak tylko w?asn? lini? ?wiata, t?, któr? pod??amy wskutek kolejnych decyzji. Postrzegamy tylko jeden z niesko?czonej liczby obrazów przysz?o?ci, gdy? nasze zmys?y i mózg fa?szuj? rzeczywisto??.

Wra?enie, ?e czas up?ywa, jest najpowa?niejszym z?udzeniem ludzkiego umys?u. To nie czas p?ynie, to nasza ja?? mija, dokonuj?c wyborów, które ju? istniej?.

Czas jest osobliwszy ni? na ogó? zdajemy sobie z tego spraw?. Najwa?niejsze jest to, ?e czas, który nam odbiera godziny ?ycia, jest tylko majakiem wyobra?ni. Prawa fizyki nie uwzgl?dniaj? asymetrii czasu, dzia?aj? zarówno w przesz?o??, jak i w przysz?o??.

Jest to oczywiste, gdy zastanowimy si? nad w?a?ciwo?ciami fal materii. Fale te s? falami prawdopodobie?stwa, a nie realnymi obiektami, nie maj? ani przesz?o?ci, ani przysz?o?ci i poruszaj? si? w czasie w obie strony.

Wszystkie cz?stki elementarne s? tak samo niezale?ne od czasu. W ci?gu ostatniego pó?wiecza odkryto wiele cz?stek elementarnych. S? to na przyk?ad mezony, elektrony, neutrina i inne. Ka?dej z tych cz?stek zwyk?ej materii odpowiada antycz?stka antymaterii, o takiej samej masie, lecz przeciwnym znaku ?adunku elektrycznego.

Zgodnie z prawami wspó?czesnej fizyki fale materii i cz?stki materialne mog? si? porusza? w czasie w obu kierunkach. Z punktu widzenia teorii kwantów krajobraz czasoprzestrzeni mo?na przemierza? w dowolnym kierunku.

Ludzki umys? nie spostrzega jednak tej symetrii czasu. Doznajemy nieodpartego wra?enia, ?e czas mija. I ku swemu ?alowi - starzejemy si? i umieramy.

Dlaczego tak si? dzieje? Poniewa? umys? i materia wspó?dzia?aj? ze sob?, nie b?dziemy mogli odpowiedzie? na to pytanie, je?li nie dowiemy si?, jak funkcjonuje nasza ?wiadomo??. Dopiero wtedy rozstrzygniemy najwa?niejszy problem ludzko?ci.

Z punktu widzenia fizyki nie istnieje zjawisko nazywane czasem, jest tylko czasoprzestrze?. Jak wi?c powsta?o poczucie czasu?


Narodziny ego

Przywykli?my do pos?ugiwania si? symbolami tak bardzo, ?e uwa?amy t? czynno?? za oczywist?. Spróbujmy sobie jednak wyobrazi?, co si? dzia?o, gdy przed 4000-8000 lat mieszka?cy miast zacz?li si? pos?ugiwa? symbolami. Nowe konstrukcje psychiczne, nowe my?li, a wi?c i nowe s?owa, powstawa?y z coraz wi?ksz? szybko?ci? w rozwijaj?cym si? ?rodowisku miejskim. Poj?cia abstrakcyjne sta?y si? nowym modus operandi mózgu. Gdyby jednak mózg po prostu wch?on?? nowe konstrukcje w ca?o?ci, nadmiar nieznanych poj?? spowodowa?by przeci??enie i chaos. Aby wykorzysta? now? umiej?tno??, mózg musia? si? przygotowa? do przyj?cia danych, niejako sformatowa? si? i uporz?dkowa? nap?ywaj?ce informacje. Ten niezb?dny ?ad mo?liwy jest dzi?ki poj?ciu czasu.

Gdy j?zyk sta? si? jednym z najwa?niejszych elementów ludzkiej psychiki, mózg wynalaz? sposób porz?dkowania zdarze? i do?wiadcze?, zanotowanych pod postaci? s?ów. Porz?dkowa? je w wewn?trznej, subiektywnej przestrzeni ?wiadomo?ci, gromadzi? w pami?ci i odzyskiwa? logicznie powi?zane. Czas jest jak mapa, na której mo?na zlokalizowa? wspomnienia. Wyznaczaj?c sta?e punkty, takie jak daty, mo?emy ustali? odleg?o?ci na mapie czasu. Poczucie liniowego czasu jest arbitralne. Wra?enie, ?e jedne fakty ju? si? dokona?y, inne maj? miejsce teraz, a jeszcze inne dopiero si? wydarz?, by?oby trudne do wykorzenienia, jakkolwiek ich kody istniej? w mózgu jednocze?nie.

Tak g??bokie poczucie kolejno?ci wydarze? nie mog?oby jednak powsta? tylko z czystej imaginacji, bez odpowiedniego pod?o?a w mózgu. Pod?o?em tym jest rytmiczna czynno?? neuronów w j?drze skrzy?owania, a tak?e zmiany oko?odobowe, równoleg?e do cyklu dnia i nocy.

Periodyczno?? pewnych zjawisk w mózgu jest wyrazem przystosowania si? do periodyczno?ci w naturze, z ?atwo?ci? jednak zosta?a wykorzystana do wykreowania poczucia czasu. Mózg nauczy? si? porz?dkowa? zapisy pami?ciowe w takt wewn?trznego zegara. Porz?dek ten jest niezb?dnym warunkiem prze?ycia, ale te? i przyczyn? jednego z najbardziej uporczywych z?udze?, a mianowicie z?udzenia, ?e wszystko p?ynie z przesz?o?ci ku przysz?o?ci.

W jaki sposób powsta?o owo wra?enie ruchu? Wyja?ni to by? mo?e porównanie do ta?my filmowej. Na ta?mie poszczególne uj?cia s? statyczne, na wydarzenia sk?ada si? seria uj??. Wszystkie uj?cia istniej? na ta?mie jednocze?nie, taka jest obiektywna prawda. Z?udzenie ruchu powstaje, gdy uj?cia przesuwaj? si? kolejno przed obserwatorem lub je?li obserwator przesuwa si? wzd?u? uj??. Ta druga sytuacja lepiej odpowiada rzeczywisto?ci, w której ?yjemy.

Gdy nasz umys? i cia?o poruszaj? si? w czasoprzestrzeni, akurat ten ruch jest realny. Napotkane nowe elementy czasoprzestrzeni mózg odbiera jako do?wiadczenia. Do?wiadczenia te docieraj? do nas w rytm pracy jednego lub kilku, a mo?e wszystkich oscylatorów w mózgu, analogicznych do oscylatora j?dra skrzy?owania. Urz?dzenie reguluj?ce, niezale?nie od jego charakteru fizycznego czy te? neurofizjologicznego, odlicza wydarzenia po kolei: pierwsze, drugie, trzecie, i tak dalej. W ten sposób rzeczywisty ruch w czasoprzestrzeni, wzd?u? linii ?wiata, staje si? ?ród?em fa?szywego wra?enia ruchu w czasie, gdy? takie s? w?a?ciwo?ci uk?adów rejestruj?cych w mózgu.

Czas reguluje kolejno?? spotka? umys?u z przestrzeni?, natomiast ego jest punktem odniesienia dla owych spotka?. Czas i ego s? wi?c dwiema stronami tego samego medalu. Nie mo?na ustali? kolejno?ci zjawisk psychicznych, nie dysponuj?c ?adnym wspólnym punktem odniesienia. Gdy urz?dzenie licz?ce ustala kolejno?? wszystkich wra?e?, jedynym wyj?ciem jest porz?dkowanie danych wzgl?dem punktu odniesienia, którym jest poczucie w?asnej to?samo?ci. Ego i czas s? ze sob? tak ?ci?le zespolone, ?e w dalszej cz??ci rozdzia?u, a tak?e ksi??ki, pos?uguj?c si? terminem "ego", mam na my?li zarówno poczucie to?samo?ci, jak i poczucie liniowego czasu.

Czas i ego s? nader istotnymi elementami ludzkiej psychiki. Nie jeste?my w stanie ujrze? ?wiata inaczej ni? przez pryzmat czasu i ego. A jednak czas i ego nie istniej? w rzeczywisto?ci, s? tylko wytworem imaginacji, u?yteczn? fikcj?. Stwierdzenie to mo?e si? wyda czytelnikowi dziwne, mam jednak nadziej?, ?e w miar? czytania kolejnych rozdzia?ów stanie si? bezsporne.


Fragment ksi??ki wydanej przez Wydawnictwo Naukowe PWN Sp. z o.o.
przek?ad: Waldemar Szelenberger, Maria Szwed-Szelenberger




buddyzm

buddyzm - facebook - cybersangha
buddyzm
Polityka prywatno?ci portalu
buddyjskiego "CyberSangha"


buddyzm
Sprawd? najch?tniej czytane teksty »
buddyzm

buddyzm
Zarejestruj si?, by otrzymywa? newsletter »
buddyzm

buddyzm
"Cyber Sangha" obejmuje swoim patronatem medialnym ciekawe ksi??ki i imprezy zwi?zane z buddyzmem.
» szczegó?y
buddyzm

buddyzmZnajd? w "Cyber Sandze"

buddyzm

buddyzm
Darowizna
dla "Cyber Sanghi"

buddyzm

Budda

Oby wszystkie istoty osi gn y szcz cie i przyczyn szcz cia.

Oby by y wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia.

Oby nie by y oddzielone od prawdziwego szcz cia - wolno ci od cierpienia.

Oby spoczywa y w wielkiej r wno ci, wolnej od przywi zania i niech ci.

Magazyn DIAMENTOWA DROGA

Portal Budda.pl

Fundacja Theravada Polska

Biblioteczka Buddyjska

Wydawnictwo A - buddyzm, filozofia, religioznawstwo

Ksi?garnia KARMAPA FOUNDATION

Serwis Buddyzm Wprost

Sasana.pl - Theravada

Medytacja w wi?zieniach






Fundacja Rogaty Budda

buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm :: www.buddyzm.edu.pl :: buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm przewin strone do gory

Strona g wna || Czytelnia || Magazyn || Wprowadzenie do buddyzmu || Czym jest medytacja?
Nowo ci wydawnicze || Zadaj pytanie || Biblioteczka || Download || Wydarzenia
Katalog WWW || Polityka prywatno ci || Cennik reklam || O serwisie || Zaloguj si || Szukaj
opcje zaawansowanego szukania napisz do nas wydrukuj strone buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm

Buddyzm w Polsce

www.buddyzm.edu.pl

om mani peme hung

Buddyjski Portal "Cyber Sangha"
w Internecie od 1997 roku.
buddyzm - CyberSangha - buddyzm