Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień plików cookies w przeglądarce internetowej.
Niedokonanie zmian ustawień na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.


buddyzm medytacja Budda reinkarnacja Dharma nirwana
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl BUDDYZM - Cyber Sangha
Wydawnictwo ROGATY BUDDA - Ksiegarnia Buddyjska - buddyzm Buddyzm-Media - Buddyjski Serwis Informacyjny Buddyzm CyberSangha - YouTube Buddyzm CyberSangha - FACEBOOK
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm BUDDYZM - Cyber Sangha buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm     mapa strony | nasz patronat | o serwisie  buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm S T R O N A   G L O W N A M A G A Z Y N D O W N L O A D W Y D A R Z E N I A C Z Y T E L N I A ZALOGUJ SIE ZAREJESTRUJ SIE S Z U K A J buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm Wprowadzenie do buddyzmu Czym jest medytacja? Nowosci wydawnicze Zadaj pytanie Ikonografia Katalog WWW buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm warszawa beru khjentse dziamgon kongtrul
Polska Sangha Beru Khjentse Rinpocze i Dziamgona Kongtrula Rinpocze w tradycji karma kagju


buddyzm
buddyzm buddyzm
Cyber Sangha > Magazyn > Magazyn nr 2 > Przygody Alicji w Krainie Oświecenia
buddyzm buddyzm Cyber Sangha - magazyn nr 02 - buddyzm
marzec 1998
buddyzm
Poza umysłem nie ma żadnych zjawisk.
- Gampopa -
buddyzm
buddyzm


Alicja w Krainie Oswiecenia Przygody Alicji w Krainie Oświecenia
P.B.Law



P.B.Law jest amerykańskim pisarzem z San Diego.

Wyobraźmy sobie, że Alicja, przed zapadnięciem w sen owego decydującego popołudnia, czytałaby książkę o buddyzmie. Jej pogawędka z Kotem z Cheshire mogłaby wówczas przebiegać mniej więcej tak:


buddyzm - Cyber Sangha - medytacja

Alicja dotarła do rozwidlenia leśnej ścieżki i przystanęła na chwilę, zastanawiając się w którą pójść stronę, gdy nagle spostrzegła Kota z Cheshire, siedzącego na gałęzi drzewa w pozycji pełnego lotosu, w medytacji. Wyglądał tak spokojnie, że nie śmiała mu przeszkadzać, jednocześnie jednak robił wrażenie istoty tak współczującej, iż czuła, że mógłby jej pomóc rozwiązać ten dylemat.

Kiedy więc Kot otworzył oczy, odchrząknęła i zapytała swym najsłodszym głosikiem:

- Przepraszam, Kiciu z Cheshire, czy mógłbyś mi powiedzieć, którędy dojść na mecz krykieta u Królowej?

Przez chwilę Kot tylko się do niej uśmiechał, w dość niepokojący sposób wybałuszając oczy, lecz w końcu powiedział po prostu:

- Co wolałabyś zrobić? Trafić na mecz krykieta u Królowej, czy osiągnąć oświecenie?

Alicja pragnęła pójść na mecz krykieta, ponieważ jednak to pytanie brzmiało bardzo dorośle, czuła, że powinna udzielić na nie dorosłej odpowiedzi.

- Oczywiście, że osiągnąć oświecenie - rzekła więc jakby się to rozumiało samo przez się.

Kot znów wybałuszył na chwilę oczy, po czym powiedział:

- No, w takim razie wcale nie zostaniesz oświecona.

Zdziwiło to Alicję.

- Chcesz przez to powiedzieć - zapytała - że jeśli będę pragnąć oświecenia, nie pozwoli mi to na jego osiągnięcie?

- Dokładnie - odparł Kot. - Pragnienie osiągnięcia oświecenia jest właśnie tym, co ci nie pozwoli go osiągnąć.

- No to w takim razie - rzekła Alicja - wolę już iść na mecz krykieta u Królowej.

- Nie, nie - powiedział Kot. - To też nic nie da. Jeżeli będziesz chciała grać w krykieta po to, żeby osiągnąć oświecenie, to także nie pozwoli ci go osiągnąć.

- To co wobec tego mam w końcu zrobić? - Zapytała Alicja, nieco już skołowana najróżniejszymi dziwnymi koncepcjami, których nasłuchała się od rana.

- Nie ma w ogóle niczego do zrobienia - odrzekł Kot. - Oświecenie to nie jest coś, co się robi, tym się po prostu jest. Musisz tylko przypomnieć sobie, że jesteś już oświecona i zachowywać się naturalnie, w oświecony sposób.

- Ale skąd mam wiedzieć co to jest oświecenie, skoro nie jestem jeszcze oświecona?

Kot przewrócił oczami i odpowiedział:

- Litości, dziecko, jak możesz być taką ignorantką? Jesteś już oświecona. Ty jesteś oświecona, ja jestem oświecony i Zwariowany Kapelusznik, i marcowy Zając, wszyscy jesteśmy oświeceni.

- Ale skoro jestem już oświecona, to dlaczego tego nie wiem? Czy bycie oświeconym nie oznacza, że się wie, iż jest się oświeconym? - Zapytała, szczerze zakłopotana.

- Oczywiście, że wiesz. Przecież właśnie ci o tym powiedziałem - odpowiedział Kot, a jego uśmiech zaczął się coraz bardziej powiększać.

- Jeżeli jestem oświecona, to co w takim razie tutaj robię? I dlaczego zabłądziłam?

- Bo zapomniałaś - rzekł Kot, popijając ze szklanki łyk czegoś wyglądającego jak woda.

- Jeżeli zapomniałam raz, to co mnie powstrzyma przed zapomnieniem po raz kolejny? I co to za oświecenie, skoro można je zapomnieć? - Zapytała Alicja, którą zaczynały już powoli drażnić te kocie nonsensy. - Teraz proszę, żebyś mi powiedział, jak dojść na mecz krykieta u Królowej!

- Proszę bardzo. Ścieżka w tamtą stronę - rzekł Kot, pokazując prawą łapką - prowadzi na mecz krykieta. Natomiast ścieżka w tę stronę - ciągnął, wskazując kierunek ogonem - jest celem.

- Chciałeś powiedzieć prowadzi do celu - poprawiła go Alicja, ale nim zdążyła jeszcze zapytać, jakiego celu, Kot odpowiedział:

- Chciałem powiedzieć to, co powiedziałem. Ścieżka jest celem.

- Ale jakże ścieżka może być celem? - zapytała dziewczynka.

- W bardzo prosty sposób. Po prostu nią idziesz, nie myśląc o dojściu dokądkolwiek i wówczas, dokądkolwiek byś nie doszła, jesteś tam.

- To mi się w ogóle nie kojarzy z żadnym celem - stwierdziła Alicja. - W gruncie rzeczy brzmi to dość bezsensownie. Chcę już się wydostać z tego okropnego miejsca.

- Ale właściwie dlaczego, u licha?

- To takie denerwujące, te wszystkie raptowne zmiany. Najpierw byłam taka mała, że o mało nie utonęłam we własnych łzach, potem taka wielka, że nie mieściłam się w drzwiach. Wszystko to dzieje się tak szybko, że teraz nie wiem już w końcu kim właściwie jestem...

- No cóż, chyba w takim razie coś jest z tobą nie tak - odrzekł Kot. - Bo my tu wszyscy bardzo lubimy nagłe zmiany. Są takie zabawne. - Po tych słowach nagle zniknął.



Nie zaskoczyło to zbytnio Alicji, przywykła już bowiem do tego, że ciągle dzieją się jakieś dziwy, gdy jednak nadal patrzyła w miejsce, gdzie przedtem siedział Kot, on nagle pojawił się z powrotem.

- No i proszę. Czyż to nie było zabawne? - zapytał.

- Chyba tak - powiedziała Alicja. - Ale przyznam, że trochę mnie to wszystko już nuży.

- Co wobec tego powiesz na to? - Alicja spodziewała się, że Kot znów zrobi coś dziwnego, on jednak siedział tylko bez ruchu, wciąż się uśmiechając. A potem zaczęła zauważać, że ze wszystkich stron z oszałamiającą prędkością śmigają wokół niej całe roje niewyraźnych odbić, jej własnych i Kota. Rozejrzawszy się spostrzegła, że uformował się wokół nich krąg z luster. Podeszła do jednego z nich i zauważyła, że jest w nim odboicie nie tylko jej i Kota, ale także wszystkich pozostałych luster, które też odbijały inne lustra i tak dalej w nieskończoność, tworząc tak wiele wizerunków Kota i jej samej, że nie byłaby w stanie ich policzyć.

- Widzisz jak wszystko przenika się ze wszystkim? - zapytał Kot. - Moim zdaniem to bardzo przyjemne. Ja przenikam ciebie, ty przenikasz mnie, a...

Alicji zupełnie nie spodobała się ta ostatnia uwaga Kota.

- Nie! - krzyknęła i odwróciła się, pragnąc uciec, lecz w którą by nie pobiegła stronę, wpadała zawsze na lustro, wypełnione odbiciami uśmiechniętego Kota. Uzmysłowiwszy sobie, że znalazła się w pułapce, padła na kolana i zaczęła płakać. Każda jej łza, tocząc się powoli po policzku, chwytała obraz Kota, który przejmowała potem kolejna łza, i kolejna - aż w końcu ta pierwsza rozprysnęła się na ziemi i czar przestał działać. Kot i wszystkie lustra zniknęli w mgnieniu oka.

- Co za szczęście - powiedziała Alicja. - Jestem wolna. - I popędziła ścieżką, prowadzącą na mecz krykieta u Królowej. - W krykiecie przynajmniej wiadomo, na czym się stoi - pomyślała. - Są zrozumiałe zasady, jest porządny początek i koniec. - Ledwie to pomyślała, spojrzała przed siebie i... znów ujrzała Kota, siedzącego na gałęzi drzewa.

- Czy nie mówiłaś, że chciałabyś się stąd wydostać? - zapytał.

- Tak - odparła. - I to bardzo.

- Muszę powiedzieć, że to z twojej strony bardzo egoistyczne - stwierdził Kot. - Powinnaś złożyć ślubowanie, że nie opuścisz tego miejsca, dopóki najpierw nie pomożesz się stąd wydostać nam wszystkim.

- A ja myślę, że to bardzo egoistyczne z twojej strony, panie Kiciuniu-Spryciuniu - odpaliła Alicja, która tak już miała dość tego wszystkiego, że prawie zapomniała o dobrych manierach. - Skoro ty i wszyscy ci twoi oświeceni przyjaciele chcecie tu sobie siedzieć i tak bardzo was to bawi, to już wasza sprawa. - Ja odchodzę!



Na to już Kot nic nie odpowiedział. Siedział sobie po prostu, uśmiechnięty, a oczy znów zaczęły mu się wybałuszać. Tego już Alicja nie była w stanie znieść.

- I jeszcze bym chciała, żeby ten głupkowaty uśmiech wreszcie zniknął z twojej twarzy - rzuciła ostro i odwróciła się, by odejść.

- Tego, obawiam się, nie potrafię uczynić - zawołał za nią Kot - ale mogę tak zrobić, że moja głupkowata twarz zniknie z tego uśmiechu.

Gdy Alicja zatrzymała się i spojrzała na niego, Kot zaczął powoli się rozpuszczać, począwszy od ogona, aż po wyszczerzone w uśmiechu zęby. Jego uśmiech wisiał jeszcze w powietrzu przez parę chwil. A potem on także zniknął.


Tekst pochodzi z magazynu "Tricycle", Wiosna 1997,
Tłumaczenie: Piotr Jankowski.




buddyzm

buddyzm - facebook - cybersangha
buddyzm
Polityka prywatności portalu
buddyjskiego "CyberSangha"


buddyzm
Sprawdź najchętniej czytane teksty »
buddyzm

buddyzm
Zarejestruj się, by otrzymywać newsletter »
buddyzm

buddyzm
"Cyber Sangha" obejmuje swoim patronatem medialnym ciekawe książki i imprezy związane z buddyzmem.
» szczegóły
buddyzm

buddyzmZnajdź w "Cyber Sandze"

buddyzm

buddyzm
Darowizna
dla "Cyber Sanghi"

buddyzm

Budda

Oby wszystkie istoty osiągnęły szczęście i przyczynę szczęścia.

Oby były wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia.

Oby nie były oddzielone od prawdziwego szczęścia - wolności od cierpienia.

Oby spoczywały w wielkiej równości, wolnej od przywiązania i niechęci.

Magazyn DIAMENTOWA DROGA

Portal Budda.pl

Fundacja Theravada Polska

Biblioteczka Buddyjska

Wydawnictwo A - buddyzm, filozofia, religioznawstwo

Księgarnia KARMAPA FOUNDATION

Serwis Buddyzm Wprost

Sasana.pl - Theravada

Medytacja w więzieniach






London wedding photographer

buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm :: www.buddyzm.edu.pl :: buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm przewin strone do gory Aktualnie online: 0 użytkownik(ów), 49 gość(i)

Strona główna || Czytelnia || Magazyn || Wprowadzenie do buddyzmu || Czym jest medytacja?
Nowości wydawnicze || Zadaj pytanie || Biblioteczka || Download || Wydarzenia
Katalog WWW || Polityka prywatności || Cennik reklam || O serwisie || Zaloguj się || Szukaj
opcje zaawansowanego szukania napisz do nas wydrukuj strone buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm

Buddyzm w Polsce

www.buddyzm.edu.pl

om mani peme hung

Buddyjski Portal "Cyber Sangha"
w Internecie od 1998 roku.
buddyzm - CyberSangha - buddyzm